24-09-2013, 20:37
<<================== 23 Wrzesień ==================>>
Spałem tylko 4 h a sen wydawał się być bardzo długi (nie kierować się ilością tekstu) . Po takim śnie czuję się jakby obudził się z drugiego życia

Nie wiem czy to skutek tego że pod koniec dnia byłem przez jakiś czas świadomy czy skutek afirmacji "W następnym śnię będę kwestionował to co widzę", i kilka razy "[...]będę uważny".
""Super Punch i pod drzwi"
Byłem u babci, ale tak naprawdę to było moje stare mieszkanie. W tym śnie miałem małego brata
(w rodzeństwie jestem najmłodszy) Babcia kazała mi iść do jego szkoły , nie zgodziłem się, powiedziałem że zostaję tylko na weekend bo mam szkolę.Pojawiłem się w okolicach poczty koło mojego dawnego mieszkania. Gdzieś w tym czasie widziałem jakieś wydarzenie w innej scenerii. Była jakaś dziewczyna i chłopak, nie pamiętam co robili, wiem że nie było to coś monotonnego. Po zobaczeniu tego wydarzenia skojarzyłem je z czymś. Nie byłem pewien z czym mi się to kojarzy, ale najprawdopodobniej był to sen ze sfałszowanej pamięci. Gdzieś w okolicy tej poczty zobaczyłem fanpage z facebook'a znajomego o patchach do gry Pro Evollution Soccer (Serdecznie polecam
). Fanepage był obiektem materialnym, bilbordem. W "profilowym" miał zdjęcie z fify, zwróciłem uwagę koledze("będę kwestionował to co widzę"? : o).Pojawiłem się w szkole, połączonej z jakimś domem. Rozmawiałem z 2 kolegami. Chciałem jednemu powiedzieć o tym uczuciu deja vu, ale chyba nie powiedziałem. Drugi kolega bawił się korektorem, i chyba umyślnie nas uwalił korektorem. Wkurzyłem się niesamowicie, bo ciuchy były do wyrzucenia. Chciałem go pobić ale nie wychodziło mi to. Miałem kilka podejść ale za każdym razem blokował albo się śmiał(Twarz kolegi się chyba zmieniała). I kiedy śmiejąc się opuścił gardę niespodziewanie przywaliłem mu z pięści prosto w twarz aż poleciał pod drzwi które miał za sobą i aż się złożył. Przed tym akurat jego rodzice otworzyli drzwi. Nie przejęli się za bardzo stanem syna. Po zobaczeniu co zrobił z korektorem spytali się ile kosztowały ciuchy. Policzyłem 3 rzeczy a było ich 2, spodnie i bluza. Powiedziałem że koło 400. Rodzice kolegi poszli do drugiego pokoju. Kolega wstał, już chciałem go uderzyć ponownie ale jakoś mnie położył, oparł moją nogę o kredens i chciał mi ją jakoś złamać, zmysł dotyku był wyraźny. Obudziłem się.
Był jeszcze wątek z koleżanką i był długi ale go totalnie nie pamiętam...
<<================== 24 Sierpień ==================>>
Spałem tylko 3 h. Nic nie pamiętam. obudziłem się chyba w N-rem bo moja świadomość po obudzeniu była tragiczna. Przy wyłączaniu budzika nachodziły mnie jakieś myśli o jakichś skokach w czasie, miałem rozdwojenie osobowości, powiedziałem w głowie mojemu drugiemu ja żeby wstawał już do szkoły a ja sobie pośpię....
Mimo krótkiego snu starałem się być uważny i jak na 2 dzień to myślę że było nieźle.
<<================================================>>
let's worship cats





