13-09-2013, 19:15
<<================== 13 Wrzesień ==================>>
Spać 4 h w nocy, załapać jedno z najdłuższych LD ever ze spontanicznego WILD'a i wyspać się, paradoks

Pewnie to dzięki 4h drzemki wczorajszego popołudnia ale wykonałem też przed snem SPILD'a.
Obudziłem się w środku nocy i rozbudziłem się, prawie się nie ruszałem ale nie zasnąłem od razu. Byłem wtedy na wpół świadomy i nie wiem jak to było dokładnie. Po jakimś czasie poczułem specyficzny stan i wiedziałem że mogę wejść do snu świadomie. Zamknąłem oczy i nie ruszałem się(W tym momencie byłem już świadomy, n\ie było to wejście do snu na granicy świadomości jak w moich większości spontanicznych WILD'ach). Po jakichś 15 sekundach wpadłem w sen świadomie.
"Fairy and Catlike World"
Pojawiłem się w jakiejś nieznanej, rozleglej krainie. Składała się głównie z nizin i niskich pagórków porośniętych trawą. Było ciemno. Mi kręciło się jeszcze od gwałtownego wejścia w sen, i widok był rozmazany. Ustabilizowałem się i widok trochę się polepszył, ale bardziej polepszyło się czucie. Znowu chciałem zmienić porę przez zamknięcie oczu i wyobrażenie sobie dnia, nie zadziałało. Wpadłem na pomysł żeby zrobić to samo ale wyobrazić sobie wschodzące słońce. Za zamkniętymi oczami widziałem już przyciemnione słońce, otwarłem oczy i było jasno.
Na początku trochę sobie poskakałem z jednego pagórka na drugi, trochę jak sonic xD Pojawiły się również jakieś platformy ale nie zdziwiło mnie to gdy skakałem, u ważność była na średnim poziomie.
Przez cały LD byłem przekonany że był to pełny WILD i dlatego będzie on stabilny i długi. Chciałem zakończyć LD stosunkiem a teraz pomyślałem że spróbuje znowu pocałunku we śnie. W krótkim czasie znalazłem jakiś domek, wszedłem do niego, nie był rozbudowany. Niskie schody na górny pokój. Chciałem przywołać projekcję ładnej dziewczyny więc pomyślałem że wyjdę zza ściany i będę wiedział że tam jest, i się przywitam. Sposób ten działał, za każdym razem. Jednak przy pierwszej próbie przez myśl mi przemknęło.. coś w rodzaju żeńskiego android'a z cyfrowym okiem. Przywołanie się udało i pocałowałem projekcje, w momencie gdy poczułem płytkie usta, z za tej kobiety wyłoniło się straszydło w postaci tego androdi'a. Był on trochę straszny więc chciałem się go pozbyć i ponawiałem przyzywania od nowa, jednak on powracał. W końcu się wkurzyłem i dorwałem tego android'a i.. wyrwałem mu oczy, jedno po drugim. Nie przypominały one ludzkich a jak jakieś plastikowe. Po rozbiórce kiedy myślałem że problem z głowy.. pojawił się następny android! zółtego koloru...(tamten był czerwony) Wywaliło mnie. Ale obudziłem się bez ruchu i powróciłem do snu w krótkim czasie.
Ze spawnowałem się w tym samym miejscu. Była ze mną w tym śnie moja siostra która chyba odebrała mi trochę świadomości, ale i tak nie była najgorsza. Nie wiem czy chciałem czy albo myślałem że jest ze mną w tym śnie, i razem śnimy świadomie, ale raczej chciałem.
Przeszedłem się po sennej krainie i znalazłem.. małe śliczne kotki :3 Chciałem je obdarzyć darem mowy i spytać skąd przybyli. Było ich chyba ok. 5, i jeszcze jeden bardzo mały. Wziąłem pierwszego. Był nerwowy i drapał mnie :C Odstawiłem go bo trochę to bolało. Wziąłem innego - identyczne zachowanie. To samo było z resztą, nawet tym małym. Wku***lem sie i powiedziałem "ch** kur**, żaden nie będzie mówił" xD . Ale wpadłem na pomysł żeby wyświetlić na nich menu snu. "Klikłem" kota. I rzeczywiście, wyskoczyło. Ale nie było poszukiwanej przeze mnie opcji (nie pamiętam czego szukałem ). Były takie opcje jak np. "whisper" , "kick" , "ban" O_o
Później chciałem znaleźć nowy pokój. Znalazłem jakieś małe drzwi, wszedłem do środka ale było to małe pomieszczenie z drabiną na górę i było w nim pełno stworzeń coś na kształt dużych bajkowych miśków. I zrezygnowałem.
Postanowiłem odwiedzić jeszcze raz stare miejsce z nadzieją że androida już nie będzie. No... zaskoczyłem się. Wszedłem do środka i popatrzałem na górę w stronę schodów. Skakaniem powitały mnie 2 nowe adroidy! Teraz tułów był z patyka.. Do żółtego dołączył zielony i czerwony(ah.. skąd wiedziała że za nią tęsknie -.- ) Myślałem że je*ne ... wywaliło mnie. Chyba się nie ruszałem ale nie udało mi się wrócić do snu.
=====================================================
Trochę się za bardzo rozpisałem, LD trwał maksymalnie może 10 minut. Ale myślę że było to coś poniżej 8. Skoki akcji, słaba uważność(słabo zapamiętałem LD) ,klarowność była w miarę. Muszę następnym razem pamiętać o ADA po uświadomieniu.
Po obudzeniu spojrzałem na godzinę i było jakieś 40 minut do budzika. Nagrałem sen i udało mi się w "miarę" szybko zasnąć.
Co więcej udało mi się wyśnić jeszcze jeden sen (?) A gdzie N-rem

"Winter is comming... WHAT THE FUCK?!!! WINTER!!!"
Było to coś w rodzaju snu o półśnie, w śnie wydawało mi się że jestem w pół śnie ale gdy chciałem z niego wyjść to przypominał on już zwykły sen.
Byłem chyba w moim starym mieście. Właśnie miała nadejść zima. Akurat skądś wracałem kiedy zobaczyłem śnieżną zawieruchę. Zima dopiero co się zaczęła a już były tony śniegu. Wszyscy byli przerażeni, mówili że to będzie największa zima od stuleci, skoro tak się zaczęła to później będzie jeszcze gorzej.
Poszedłem z tatą do auta bo czegoś szukał. Mówiłem że potrzebujemy dużo ognia żeby przetrwać. Siedziałem w aucie, tata już gdzieś poszedł, zobaczyłem za szybą jakiegoś gościa który bierze kabel spod auta. Wyszedłem z auta, śnieg wtedy nie padał. Ten gościu pobiegł do mojego taty i chciał mu zespawać twarz, ale tata się obronił zakładając kabel na jego szyję, dopiął do niego jakiś licznik, i "odpalił". Kabel ściskał szyję tego gościa aż w końcu jego łeb wystrzelił a szyja zalała się krwią : > Ale nie było to aż takie drastyczne gdyż jego łeb zamienił się w którymś momencie w licznik O_o (podejrzewam że takie motywy z oglądania na lekcjach technicznych monitora kolegi z przodu który puszczał hardkorowe filmy z sadistica xD A dzisiaj oglądałem film w którym odcinali łeb na żywca, także... jest moc
)=======================================================
Btw. Mam wrażenie że sen z małą ilością REM (po nieprzespanej nocy) nie regeneruje.. Jest to rzekomo sen regeneracyjny ale zawsze po takiej nocy budzę się nie wyspany i jestem ledwo żywy, a dzisiaj.. 4 h w dzień, 4 h w nocy i się w miarę wyspałem

<<================================================>>
@Incestus. Unoszenie się w powietrzu wzbudziło moją wątpliwość.
let's worship cats





