03-09-2013, 20:12
<<================== 3 Wrzesień ==================>>
Dzisiejsza noc bardzo ciekawa.
Obudziłem się spontanicznie po kilku godzinach snu i gdy ponownie zasypiałem obudziły mnie wibracje i hipnagog dźwiękowy przy historyjce (nie do końca nielogicznej). Po chwili ustało a ja nie ruszałem się dalej i liczyłem na potwórkę. Nie myliłem sie, jednak nie wszedłem do snu. Próbowałem kilka razy. Wibracje były bardzo krótkie i wraz z nim jeden hipnagog dźwiękowy który nie był miły, był straszny :|
Zauważam też bardzo ciekawą rzecz. Gdy w odpowiednim momencie sam przytoczę na wyobraźnię historyjkę którą wymyśla mi umysł, przyśpieszam nadejście wibracji. Być może to mi się wydawało że to ja wymyślam tą historię podczas gdy sama się narzucała albo było to też wejście w pusty hipnagog ale...
Kontynuując przy którejś próbie w czasie tych krótkich wibracji zrobiłem bardzo silną fiksację i długo ją trzymałem - wrzuciło mnie do snu

Wstałem sennym ciałem, wyszedłem z domu i zobaczyłem że jest ciemno czego nie lubię, utrudnia kontrolę i ogólnie jest niefajnie. Zacząłem się kręcić ale nie potrzebnie zamknąłem oczy, wyobrażałem sobie dzień. Nie udawało się, po kilku próbach wywaliło mnie.
Później chyba normalnie się obudziłem a gdy zasnąłem miałem FA(wszedłem na gg i pisałem do CosmicKid'a z opowiadaniem poprzedniego LD) które stało się prawie snem o LD (było to chyba jedno z FA).
Jako że na Psajko toczył sie spór "dlaczego TR z nosem działa" ja żeby utwierdzić się moim przekonaniu jakim jest że działa bo po prostu kontrolujemy oddech rzeczywistego ciała.
Kiedy na jawie wciągnę powietrze pełną siła to po ok. 5 sekundach brakuje mi powietrza. No więc w śnie zatkałem nos i chciałem się dowiedzieć ile wciągnę powietrza zanim zabraknie mi dechu. Zabrakło mi go dosyć szybko, nie wiem czy nie za szybko. Może było to na podstawie oczekiwań a może coś w tym jest...
<<================================================>>
let's worship cats





