26-08-2013, 12:00
Bezsenność to obosieczny miecz do Wilda, zależy czym była spowodowana. Twoja była wynikiem obniżonej potrzeby regeneracji. Bezsenność niezależna od regeneracji, wynikająca z pobudzenia jest do Wilda chyba najlepsza. Świadomość jest zbyt wysoka, żeby mogła zostać obniżona, dlatego nie dochodzi do faz NREM a fazy REM są albo płytkie albo też nie ma ich wcale. Organizm coraz bardziej się męczy, aż do momentu gdy pobudzenie ustanie skokowo. To daje możliwość, że faza REM na którą przypadnie końcówka pobudzenia, będzie już optymalnie głęboka. LD z moich bezsenności, są wyjątkowo trwałe i stabilne. Tobie nie udało się jedynie do snu wkroczyć, a jak widzę potem - zmęczenie znacznie zdominowało pobudzenie, i wpadłeś w sen zbyt głęboki, kompensujący. Zastanawiałes się, czy ta mowa z innego pokoju nie mogła odbywac się już we śnie? Jeżeli ustaliłeś że nie, no to była to iluzja - jednostajne dźwięki w stanie zmęczenia komplikują się w słowa.
To między innymi po takiej bezsenności, miewam potem sny piękne, drobiazgowe i majestatyczne, z których mogą zrodzić się wizje. Nie kojarzysz jakiegoś rozległego widoku z snów po zaśnięciu?
To między innymi po takiej bezsenności, miewam potem sny piękne, drobiazgowe i majestatyczne, z których mogą zrodzić się wizje. Nie kojarzysz jakiegoś rozległego widoku z snów po zaśnięciu?





