23-08-2013, 23:34
<<================== 23 Sierpień ==================>>
Nieudana próboa WILD'a. Byłem "czujny" ok. 40 minut. Zapuściłem sobie cicho muzyczkę. I standardowa procedura WILD'a. Po jakimś czasie poczułem zmianę stanu ale po tym nic się nie działo i zrezygnowałem. Leżałem już dosyć długo. Po zatym przed snem trans+afirmacja ale nic to nie dało.
"Spóźniony pociąg i kierowca apteki"
W tym śnie miałem mylne poczucie czasu i dni mijały mi chwilami. Prawdopodobnie miałem jakieś lekcje ale pamiętam tylko momenty czekania na peronie z dwoma koleżankami. Dostałem na początku snu od taty jakieś pieniądze i miały mi starczyć do końca tygodnia. Kiedy przychodziłem na peron szybko przebiegałem przez tory zanim pociąg odjechał. W ostatni dzień tygodnia w pociągu nie było ludzi i pociąg nie odjeżdżał. Koleżanki powiedziały że pociąg się opóźni i musimy czekać. Jakiś koleś zaproponował że nas podwiezie do apteki...
"WILD 2.0 by FL"
Ktoś na forum spytał się jak wykonać WILD'a a ja że byłem zmęczony wciąż tymi samymi pytania złośliwie podałem opis techniki "WILD 2.0".
A brzmiała ona następująco:
1. Idź spać
2.Śpij
3.Śnij świadomie
"rozmowa na aqq i dom z 9995 pokojami"
Rozmawiałem na aqq (komunikator) z człowiekiem niedawno poznanym na haxball'u. Pamiętam że nie było suwaka więc konwersacja nie była długa. Rozmawialiśmy o jego mieszkaniu. Niewiem jak ale pojawiłem się w tym mieszkaniu. Dom był nie oświetlony, miał 2 piętra. Na pierwszym piętrze były zwykłe pomieszczenia takie jak kuchnia itp. i była ich "normalna" ilość. Na drugim piętrze natomiast było niezliczenie wiele zwykłych pokoji prawie nieozdobionych (dużo nie widziałem bo było ciemno). Zdziwiłem się liczbą pomieszczeń i spytałem się go ile ich jest. Zobaczyłem jakiś napis w rogu w ciemnym tle. Było napisane: "11/1".. coś takiego. Chyba uznałem zinterpretowałem to jako 11 i zdziwiłem się. Spytałem się go jeszcze raz po czym podobna sytuacja ale teraz było napisane: "9995". Uznałem że źle ją odczytałem. Po za tym akcja snu nie była spójna i ciężko się w czymś takim uświadomić.
"lunatykujące mnichy i banalna(najlepsza) technika na LD"
W tym śnie każdy sen każdej osoby rozpoczynał się zawsze w tym samym miejscu. Na otwartej i kolorowej krainie. I zawsze po pojawieniu się we śnie przed tobą pojawiał się rządek małych mnichów w białych płaszczach z kapturem którzy lunatykowali. Kierowali się prosto do jakiegoś klifu w skale.
I zawsze pozostawałeś nieświadomy. Nikt w tym świecie nie śnił świadomie. Oprócz mnie. A to za sprawą naprawdę bezsensownej techniki która polega na wyobrażeniu sobie że wchodzisz w swoje ciało kiedy przechodzisz przez klif razem z mnichami... Strasznie się cieszyłem że znalazłem sposób na świadome śnienie każdej nocy i to taki łatwy. Później widziałem historię jakiegoś małego chłopca który udał się do antropologa dziecięcego(?) problemem jakim jest samotne świadome śnienie. Nikt nie śnił świadomie oprócz niego. Była to historia z przeszłości. Kiedy wróciłem do snu widziałem że ten sen jest snem wszystkich i zdałem sobie sprawę że cierpię na ten sam problem, nie mam z kim śnić świadomie. Więc krzyknąłem: "Kto śni świadomie!" i się obudziłem.
Trochę jak sen o LD ale świadomość była tak niska że ciężko mi to nazwać snem o LD.
Nie wiem czy mają tak inni oneironauci ale dla mnie to dziwne że potrafię zapamiętać liczby ze snu a nie pamiętam nawet zarysu wyglądu postaci ze snu.
<<================================================>>
let's worship cats





