14-08-2013, 20:52
Z tymi nielogicznymi historyjkami to jest tak że wyłapuje je i odrazu wykonuje fiksację co mnie wrzuca do snu . Jednak ostatni moment na jawie jest z niską świadomością dlatego też LD taki jest jaki jest : /
Bardzo chciałbym przeżyć pełne wejście do snu . Np. przez świadomy oddech .
Co do przebywania w N-REM to oczywiście nie chodzi mi o pierwszy ani drugi cykl snu . Wątpię w powodzenie gdyż w pierwszych 2 cyklach występuje sen wolno falowy i pewnie przy nim utraciłbym świadomość . Chodzi mi oczywiście o WBTB , bez rozbudzania .
Więc mój plan jest taki żeby przebyć N-REM w wpół zasypianiem a gdy będę już w REM wejść do snu przez świadomy oddech. Tyle że nw ile by trwało te przebycie N-REM np. w 5 cyklu sennym i nie wiem kiedy będę w REM.
Takie sytuacje jak dzisiaj to po prostu fux. Wywaliło mnie gdzieś na początku snu co jest rzadkością.
Więc ile w tym wypadku N-REM będzie trwał przy próbie niezasypiania i czemu ten czas się wydłuża .
Ale ciekawi mnie jeszcze jedna sytuacja. W wielu próbach WILD'a po jakimś czasie leżenia miałem przez chwile symptomy WILD'a tj. szybkie bicie serca. Kilka razy mocne drgawki powiek. Po chwili to mijało. Uznajmy że coś zepsułem
Czy to był już REM ? Jeśli tak to czemu po rzuceniu WILD'a i normalnym zasypianiu nie wpadłem do snu?
EDIT: Sobie coś uświadomiłem . Mnóstwo razy już zasypiałem po kilka godzin i nie wpadałem do snu . Jednak trzymam się teorii że to musi być przynajmniej 2 cykl snu .
Bardzo chciałbym przeżyć pełne wejście do snu . Np. przez świadomy oddech .
Co do przebywania w N-REM to oczywiście nie chodzi mi o pierwszy ani drugi cykl snu . Wątpię w powodzenie gdyż w pierwszych 2 cyklach występuje sen wolno falowy i pewnie przy nim utraciłbym świadomość . Chodzi mi oczywiście o WBTB , bez rozbudzania .
Więc mój plan jest taki żeby przebyć N-REM w wpół zasypianiem a gdy będę już w REM wejść do snu przez świadomy oddech. Tyle że nw ile by trwało te przebycie N-REM np. w 5 cyklu sennym i nie wiem kiedy będę w REM.
Takie sytuacje jak dzisiaj to po prostu fux. Wywaliło mnie gdzieś na początku snu co jest rzadkością.
Więc ile w tym wypadku N-REM będzie trwał przy próbie niezasypiania i czemu ten czas się wydłuża .
Ale ciekawi mnie jeszcze jedna sytuacja. W wielu próbach WILD'a po jakimś czasie leżenia miałem przez chwile symptomy WILD'a tj. szybkie bicie serca. Kilka razy mocne drgawki powiek. Po chwili to mijało. Uznajmy że coś zepsułem
Czy to był już REM ? Jeśli tak to czemu po rzuceniu WILD'a i normalnym zasypianiu nie wpadłem do snu?EDIT: Sobie coś uświadomiłem . Mnóstwo razy już zasypiałem po kilka godzin i nie wpadałem do snu . Jednak trzymam się teorii że to musi być przynajmniej 2 cykl snu .
let's worship cats





