04-08-2013, 18:20
<<================== 04 Sierpnia ==================>>
Próby SSILD'a , nieudane . Sen o SSILD i sen o MLD .
"Sen o MLD - W śnie kolegi"
Poszedłem do kolegi . Stał na rogu nie znanej mi lokacji . Zaproponował wejście do jego snu . Po chwili już w nim byliśmy , był z nami ktoś jeszcze .
Ja zyskałem cześć kontroli . Trochę świadomości . Zadziwiła mnie realność tego snu . A szczególnie zmysłu dotyku . Po przeniesieniu się do innej lokacji jeszcze bardziej się wyostrzył . Dziwiłem się że mój kolega który nie zapisuję snów ani mało zwraca na nie uwagi (przez jakiś czas stosował fast WILD , który z łatwością mu przychodził ale rzucił to) , ma realniejsze sny ode mnie . Po obudzeniu trochę się ucieszyłem że to był jednak mój sen

"Sen o SSILD - stygmaty na rękach"
W jednej z moich prób SSILD'a dość szybko odleciałem . Sen zaczął się od przeglądania na wiki (nie MrNalew'owej
, ta miała żółte tło ) metody "HILD" . Tylko nazwa była taka sama , czytałem o tej technice wczoraj . W śnie polegała ona .. na graniu na konsoli i uświadomienie się po zegarku w grze (bezsensownie brzmi ) . Po czym ukazała mi się krótka historyjka . Jak ktoś się budzi i opowiada komuś kto leży na drugim łóżku że chyba miał LD.Tutaj przeskok . Leże na łóżku już po wykonaniu SSILD'a i czuję zapadanie się do snu . Zrobiłem ERWILD'a dla pewności (dziwny sposób upewniania się : d ), taka sama sytuacja jak we wczorajszych snach . Przypomniałem sobie że tak samo było i zrozumiałem że to sen . Zyskałem kontrolę . Wstałem i wyszedłem przez okno . Po przejście paru kroków chciałem się upewnić że to sen . Zrobiłem TR z nosem , negatywny . Zrobiłem go kilka razy , skupiałem się na skrzydełkach , czułem je . (Ok . Incestus teraz będę stosował twoją poradę
Wydawało mi się to za długa czynność ale chyba będę musiał) . Ale wiedziałem że to sen . Zrobiłem TR z rękami . Na bokach dłoni , do środka , miałem dziury ( Zapewne to motyw z "Efekt Motyla"
)Jednak w śnie skojarzyłem to z tym że ten gościu który stosował "HILD" , w śnie miał takie stygmaty . Pomieszane trochę

Wywaliło mnie . Budzę się . Wstaję i idę do gościa który leży na kanapie bo okazuję się że to on w śnie powiedział mi o SSILD . i Skarżę się na krótki LD xD Sen się kończy .
"Uporczywy snajper"
W śnie prawdopodobnie jakaś wycieczka właśnie dobiegła końca . Wszyscy jechali do domu autokarem ale ja czekałem na rodziców . Przyjechali a my pojechaliśmy do domu . Po jakimś czasie drogi zaczął za nami jechać ktoś inny ze snajperem . Zaczął do nas strzelać . Każdy strzał prawie nas zabił . Próbowałem chronić mamę i siebie . Tata wydawał się bezpieczny . Zawróciliśmy na miejsce w którym sen się zaczął . Okazało się że ten snajper to członek opiekunów . Złożyliśmy na niego skargę . Tym razem wsiadłem do autobusu . Snajper był z tyłu i trzymał muszkę na innych . Okazało się że chciał on zabić tych którzy dawali...fałszywe usprawiedliwienia O_O Przypomniałem sobie że w szkole dawałem dużo usprawiedliwień ale żadne nie było fałszywe . I może dla tego się pomylił , chciał mnie wtedy zabić .
W następnym śnie sen chyba się kontynuuje .
Przyjechaliśmy już do domu . Ale za nami przyjechał snajper i stał na środku skrzyżowania . Torował drogę . Po jakimś czasie ktoś tam przyszedł , jakiś żołnierz . Zabił snajpera a my odetchnęliśmy z ulgą . Byłem wtedy w domu z siostrą i ciotką . Byłem w swoim starym pokoju (Ale blok nie pasował ) . Wtem żołnierz ogłosił że jest zakażenie wirusem i wszyscy muszą opuścić miasto . My jednak się nie poddaliśmy i planowaliśmy sami opuścić dom i gdzieś uciec zamiast czekać aż przyjdą żołnierze i nas wyprowadzą . Moja siostra szybko zabrała całe jedzenie z domu . Ja byłem w pokoju i zastanawiałem się co zabrać . Nie było dużo czasu . Wziąłem jakąś bluzę bo nie wiadomo gdzie się udamy . Wziąłem telefon i ... chomika . Bardzo chciałem wziąć chomika . Niestety nie dawał się wsadzić do kieszeni spodni (O_O) . Siostra i ciocia wołali żebym się pośpieszył bo słychać już odgłosy żołnierzy . Ciocia powiedziała że pójdą innym przejściem i ich ominą . Ja dalej próbuje schować tego chomika . Pamiętam że gdy próbowałem czułem bardzo wyraźnie dotyk . Coś strzeliło podczas próby i myślałem że to chomik coś złamał ale przyjąłem że to kieszeń w spodniach . Po chwili postanowiłem schować chomika do kurtki .
I wyruszyłem . Gdy byłem przed drzwiami sen się skończył.
Ostatnio w snach wyostrzył się zmysł dotyku . Tego mi brakowało

Zauważyłem tego jeszcze zaletę niż lepsza pamięć snów . Łatwiej o wprowadzenie się w stan sztucznej derealizacji . Sen naprawdę może być tak realny jak jawa

<<==============================================>>
let's worship cats





