Dziennik snów akaKowalska
#51
1/2 maja
Przed snem-robimy podstawy, ale przed snem gonitwa myśli, że coś ze mną nie tak...


Ta scena całkowicie czarno- biała, ale ta czerń tak intensywna jak smoła.
Jestem w nocy na dachu budynku. Światło które widzę jest całkowicie białe. Są tu jakieś osoby, ale mogę tylko zobaczyć ich nogi do kolan- nic wyżej. Obserwuję jak podpłynęły do mnie jakieś żyjątka - dosłownie  w kałuży. Cały czas stała obok lekarka -mówi mi nazwę tego dziadostwa i że mnie wyleczą. Patrzę na stopy, a wokół kostek owinęły mi się różowe (jedyny kolor) stwory. Dokleiły się do siebie że wyglądają jak kajdanki. A każdy pojedynczy to kształt fasolki szparagowej, albo groszku cukrowego. Patrzę na to i myślę że nie chcę ich mieć, bo kostki będę miała grube (jakoś wiem że one będą pod skórą).  Jak myślałam żeby były wyżej to pojedyncze zaczynały "lecieć" wyżej, ale coś mocniejszego je zsuwało na dół.
Zjechałam jakąś rurą do pomieszczenia. Wszystko jest wokół z folii. Stoję nawet na podłodze z folii. Na przeciw mnie stoi ktoś, ale też widzę tylko nogi. Cały czas ktoś mówi imiona moich znajomych (brałam ich za moją rodzinę) i że będą oczyszczani z jakiś "pasożytów". Przerywam te gadanie i krzyczę że jeszcze jakieś się ostały- przybliżam się do podłogi- a tam są 2 żyjątka- wzięłam je za rybki, ale to były przeźroczyste stworki. Po czym mówię- nie, te nie...
Cały sen wiedziałam że jest ze mną "tata", ale teraz nie umiem powiedzieć gdzie był. Czy tylko miałam widzieć że to wysoki poziom...

Inna scena- czekam aż przyjedzie lekarz, ludzie gadają że z innego miasta. Jakieś plotki. Mój mąż mówi że tablice rejestracyjne ma z innego miasta. Przyjechał lekarz- i pod ogniem pytań- wyjawia że faktycznie przyjechał tu  z innego miasta. Był tam księdzem, ale ludzie nie dali mu "leczyć ludzi" na parafii, więc został lekarzem żeby pomagać w inny sposób.

Sen nad ranem.
Wchodzę do dentysty. Dentysta to obcokrajowiec, ale go doskonale rozumiem- nie wyczuwam akcentu. Przejrzał zęby i mówi że górna, prawa siódemka jest już zębem martwym. Na razie nic nie będzie robił, ale jak coś się będzie działo to mam się zgłosić.
 Przychodzę do domu. Ząb wypał. Myślę że jest 2 maja i wszystko będzie zamknięte, a na SOR to nie pójdę, bo tam ratują życie, a nie wstawiają zęby. Próbowałam zęba włożyć, ale władam tył na przód. Miałam myśl, że przecież nie mam już ósemek na górze, ale wkładam język między zęby. Czuję szóstkę, dziurę po siódemce, opuchnięte dziąsło i ósemkę!
Po wielu próbach ząb wpadł do odpływu w umywalce, zalałam wodą. Ząb unosił się na powierzchni, a wręcz zmienił się na metalowe części (unoszące się na wodzie :))) Nie umiałam złożyć w całość.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#52
2/3 maja
Dwa długie sny pułapki- czyli moja szkoła i okolice bloku.

Szukam koleżanki Anity (z dzieciństwa) ktoś wskazuje szyld "Dyskoteka" na balkonie i mówi że tam jest. Nie szukałam jej tam.
Chodzę po mojej byłej szkole- szukam syna. Skończył zajęcia. Byliśmy w bibliotece- tam jakieś "fanty" i konkursy. Kupiłam szminkę i jakieś bibeloty. Szybko oceniłam wartość ok. 100zł  i mówię, wystawcie paragon. Kilka razy prosiłam, żeby chociaż podali cenę to zostawię synowi gotówkę odliczoną. Oni usilnie zbywali. (chyba jakby podali jakąś dziwną kwotę, to by mi nie grało). A w tym momencie wchodzi kobitka i rozdaje szminki- próbki za darmo- i tu mnie mają:) Nic nie jest ważniejsze niż kosmetyki za darmo:x wyglądały jak Fenty Beauty.

Idę korytarzem, dochodzę do schodów. Jakiś chłopak wchodzi ryzykownie po barierkach schodów, bo nie da się zejść w dół przy tych schodach ( to częste w takich snach, że chcę wyjść, ale schody są tak ustawione żeby się nie dało).
Jak znalazłam drugie schody to też nie było możliwości zejścia. Zbulwersowana zagadnęłam jakiegoś chłopaka, że to dziadowskie że cały czas remontują te schody.
Weszłam do sali-nauczycielem był tam kierownik wydziału Komunikacji z realu. Dziecko ulepiło figurkę z plasteliny i rzuciło obrażone. Ja żeby uratować figurkę, poprawiłam "smerfetkę" i układałam jej włosy.

Przechodze korytarzem, dziewczyny stoją- jedna ma otwartą gębę i "maszyna" prześwietla jej migdałki. Niewiedząc co się dzieje przeszłam  po tym "podświetleniu" i prześwietliło mi tarczycę. Poczułam gorąco w tej okolicy. Po tym podświetleniu, miał być puszczony film wygenerowany przez A.I., który stworzy maszyna o stanie jej migdałków. Ponieważ prześwietliło mi tarczcę, pokazuje że dziewczyna będzie gruba, żarła cukierki. Ostatnie kadry filmu to kot wśród pierogów i w tle chionka bożonarodzeniowa:)

3/4 maja
Są rodziny mojego męża- duża impreza, zaproszone stado ludzi.
Mój dom jest ogromny. Ściany maja ok. 20 metrów wysokości, regały z książkami są po sam sufit. Ktoś pali w środku- wszystkich wyprosiłam na zewnątrz i krzyczałam że nie palimy w środku.
Patrzę u syna w pokoju jak chłopcy się bawią, czy nie maja dziwnych pomysłów.
Jakiś gościu zwraca uwagę na sufit że dziwny, że wzory koreańskie, że dom musiał kosztować ogromne pieniądze i że koreańczycy na pewno nie sprzedali go na kredyt.
Ja pomyślałam że mi zazdrości:/ stał po lewej i nie widziałam jego twarzy.
Później pojawiła się kolega Sebastian i mówi że ma prezent dla męża.  Na podłodze w słomie są kokony - rozgarniam je. Wyskakują 4 striptizerki. Jak pomyślałam że nie mogę zrobić afery, bo to tylko tancerki to ostatnia ściągała gluta (co wyglądał jak sperma) z twarzy (to była sugestia że po ostatniej imprezie jej zostało). Pobiegłam na górę do pokoju syna, myśląc że nie może patrzeć. Już chłopcy stali przy barierce i patrzyli. Pomyślałam że syn ma 10 lat i kiedyś musi zobaczyć gołą babę... Byłam zrezygnowana i bezsilna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#53
Przed snem pytanie o sen który miałam ok.20 lat temu... bo pamiętam i nie do dziś nie rozumiem...

Sen: Maluję twarz. Na twarzy mam jakaś gruba warstwę, jakby maseczka glinkowa- nakładam na to za ciemny korektor. Ale jadę pędzlem cala twarz. Myślę ze trzeba to ściągnąć, ale nakładam już na to fluid w dobrym kolorze i okazuje się że na koniec wygląda to ekstra. (tu sen znowu o podstawach).
Mam ekstra tusz do rzęs, wygląda jak te długopisy ze zmiana kolorów... Po lewej jest brązowy i całkowicie zużyty. Wskaźnik jest na max odkręcony, nawet jest napis "Empty". Czarny po prawo, dozownikiem można wstrzykiwać wodę, zęby nie wysechł za szybko. (Tu ewidentnie wyczerpałam "Tusz" z pytaniami).


6/7 maj


Jestem na spektaklu w teatrze. Po mojej prawej siedzi Artur Żmijewski- chyba to jego spektakl (jest reżyserem). Dalej po prawej jest jego syn (chyba ten z doktorów z Zielonej Góry).
Ja siedzę w białym futrze, mam nieogolone uda. Facet po lewo wyraźnie na mnie leci, ale mnie nie interesuje bo to jakiś młodziak. Specjalnie mówię na głos że mam nieogolone nogi żeby go odstręczyć. Po tym wszyscy mężczyźni wokoło obracają się, nawet Ci z przodu.
Podczas spektaklu wstawałam 2 razy i wychodziłam. Raz pamiętam 'wycieczkę" po moim starym mieście- idę parkingiem, jest noc. Mijam jakieś psy, podchodzę do ostatniego i chcę przejść- ale ten warczy, rzucam mu pojedynczo 3 plastry szynki- tylko pierwszy plaster zjada, przy następnych ujada. Wiem że jak będę chciała przejść koło niego to jego smycz się zerwie i reszta spokojnych psów zerwie się i rzuci na mnie.
Omijam łukiem psy, wchodzę na parking. Obracam się i okazuje się że stały tam prostytutki w tym samochodzie koło psów. 3 murzynki siadają na jednego chłopa. Nie widzę narządów płciowych, nawet pupy bo zasłaniaja mi widok samochody. Zaczepiłam jakiegoś faceta i mu pokazuję, żeby sobie pooglądał:)
Wracam, czuję że rozwaliłam cały występ, bo nawet Żmijewski nie jest zaciekawiony występem. Faceci romawiają o laserowej depilacji. Patrzę na twarz Ż. I mówię że przy jego włosach to się nie uda, bo ma białe. Mam mocne przybliżenie na jego twarz. Wstaję i nagle mam całe usta pełne ości!!! Myślę że przecież nie jadłam ryby. Trochę próbowałam wycignąć z buzi...


Faceci wstają-będą spali na korytarzach, w skrytkach. Wygląda to jak obóz/hostel. Mój mąż wygląda jak w czasach studenckich i jest na takim etapie że ma kompletnie wy***ane czy będzie miał pościel. Wyszłam po pościel i 2 komplety dałam jednej dziewczynie i drugi chciałam dać mężowi...


Jedziemy samochodem w 3 osoby z przodu samochodu. Osoby w środku w ogóle nie widziałam. Koleżanka z lewo ma wciskać pedały, a ja z prawo kieruję kierownicą. Myślę, że takim sposobem rozwalimy skrzynię biegów, bo ja ruszam a ona dopiero wciska sprzęgło!


Sen nad ranem
Nie pamiętam wstępu, jestem w domu- obok Robert Pattison. Wskazuje żebym weszła do piwnicy. On coś jeszcze gada o obrazach- wiem że nie moje, ale idę dalej. On za plecami cieszy się jak dziecko, że ide na dół.
Na dole jest łazienka. Pokazuje mi że ktoś obsikał przy bidecie. Kucam głupia żeby powycierać. On w tym momencie nawpychał mi rzeczy z tego bidetu do ust. Wstałam otumaniona, tylko myślałam żeby umyć ręce. Umywalki były bez kranów. Po prawo rząd kibli a dalej korytarzem prysznice- ale tam było ciemno i się bałam tam iść. Po śnie czułam się oszukana i zbrukana.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#54
3 dni bałam się że źle zrobiłam...
9/10 maja

Jakiś teledysk kręci osoba po lewo (nie widzę). Nagrywana jest dziewczyna gruba, blondyna w okularach (w tym sensie to mój opis z realu), ale nie miałam odczucia że oglądam siebie. Najpierw podchodzi do białej Tesli i z uśmiechem na ustach udaje że chce na nią nas**ć. Później podbiega z daleka i wyskakuje w górę -kadr jakby ktoś miał robić zdjęcia. Podskakuje w górę, falą podnosi się jej brzuszysko i opada na glebę z plaskiem. Generalnie wygłupia się i już nie wie co głupiego odwalić:)

Drugi sen bardzo niewyraźny. Miałam dostać projekt domu, a w środku był model papierowy....

Czyli tylko się wygłupiłam:) nikt po mnie nie nakrzyczał, a mój dom nadal papierowy.


10/11
1)Moja mama ma na kolanach dziadka (w realu ma 90 lat). Dziadek wygląda jak kukiełka, albo pinokio. Poszedł mąż i machał moim "dziadkiem"  po podłodze. Byłam oburzona zachowaniem męża i tylko lekko zdziwiona że nic się mu nie stało...
2)Przychodzi facet z jakąś inspekcją odnośnie roślin (w realu mam ładne rośliny w doniczkach). Jest babcia
i próbuje namówić faceta żeby zmienił negatywne zdanie o roślinach. Rośliny są brzydkie, a ja wycieram tony kurzu na podstawkach. Generalnie zaakceptowałam ze facet może mieć  nne zdanie o roślinach.
3) Chcę spisać sny. Dostałam jakikolwiek w ręce, ale nie chcę go - myślę że chcę mój zeszyt do snów. Mam przed oczami TEN zeszyt i spisałam linijkę:P
11/12
Rozwiodłam się z mężem i wzięłam dzieci.
Scena w autobusie. Jadę do rodziców. Znalazłam między moimi torbami banknoty 500, 100, 100. Schowałam do portfela (taki jak z realu). Widzę przez szybę napis "KIELCE- przystanek autobusowy". Biorę komórkę i wyszukałam "mama", ale całkiem przytomnie wybieram "tata" bo tak mam w realu zapisaną mamę:) Potem pomyślałam żeby dzwonić przez inną aplikację bo ta w realu szwankuje. Mama w słuchawce mówi że są już w Głuchowie (haha) i mam zabrać wszystkie torby i wyjść z autobusu.  Autobus ruszył, a  ja krzyczę żeby nie odjeżdżał, bo wysiadam.
Mam w rękach 2 paczki i do tego na siedzeniu jedną torbę, drugą na podłodze. Jakaś czarna postać patrzyła na mnie - tylko widziałam świecące oczy. W odruchu oczywistej głupoty zapytałam czy mi pomoże...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#55
12/13
Bałam się przed zaśnięciem że znowu zaprowadzi mnie do piwnicy.

Jestem w łazience w boku. Na podłodze ślimaki z muszlami, ale muszle mają jakby małże rzeczne. Ślimaki są do siebie przyczepione i tworzą kształt węża. Nie pamiętam czy się przepołowiło, ale jedna cześć poszła do odpływu w umywalce, druga do kibla. Nic nie chciało się spłukać. Wiem, że hydraulik pomógł i odblokował odpływ w umywalce- całość wsadził do lodówki turystycznej i wyniósł daleko. Niestety w kiblu nadal znajduje się głęboko i woda spłukuje, ale na koniec jest zaciek "błotny". Wiedziałam że sprawa z kiblem jest gorsza.
14/15
Sen bardzo niewyraźny, obramowanie czarne.
Odkopuję 3 flaszki, najpierw myślę że to perfumy męża- później podaję "Kubie" i wypił przed kościołem. Okropnie zachowywał się, wysmarkał w chusteczkę i rzucił smarki w ścianę. Wchodzę do kościoła. Zsuwam się z ław, całość pokryta jest jakby kocem i nie mogę zostać na miejscu. W końcu wychodzę z kościoła, przechodzę po ołtarzu do wyjścia. Mąż nie wszedł- ludzie oburzeni jego zachowaniem.

Osobno 3 peruki na głowach ze sztucznymi włosami- tak , wiem, że to nie był "mąż", tylko przebieraniec.

15/16
PROSZĘ O POKIEROWANIE EKSTERIORYZACJĄ MTJ-A (bo się boję)
Siedzą różne narodowości przy stole w barze. Najbardziej szeroki w barach gościu to Polak (nawet wyświetliła mi się flaga Polski nad jego głową). Wiem, że to historia o mnie. Jestem w tej scenie bezosobowo. Ten polak kogoś zaczepił i uciekł z baru (chociaż jakby była bijatyka to powaliłby jednym ciosem). Wsiada do "super-zaje**tego" samochodu z kartonu (tektura falista:) ) odjeżdża ze swoimi torbami. Zabrakło paliwa. Wysiada i dotarł do jakiegoś magazynu. Wchodzi z torbami-tam zamieszanie- same kobiety i chyba chciały mu pomóc???


16/17
Przed snem- robimy podstawy i zabieramy moje flaszki.

Pierwszy sen chodziłam po jakiejś szkole. Raz znalazłam plecak na podłodze. Podniosłam. Raz idę do szafek z rzeczami. Wsadziłam do mojej plecak. Patrzę na buty i mam 2 całkowicie różne buty- czarne na obcasie- wpatrywałam się i dziwiłam czemu różne??

Drugi- spotykam przy sklepie starą znajomą. Była to niska nauczycielka z realu. Wsiadłyśmy w busa i pytam o córkę- kiedy się usamodzielniła? (mój problem z realu). Nie dostaje odpowiedzi, tylko coś wymijająco. Pomyślałam, że pewnie nie chce o tym gadać.
Zapytałam o moje dzieci i powiedziała smutno że już wchodzą. Wzięłam to za dobry żart, bo cały czas byliśmy w ruchu. Dzieci zaczęły śmiać się z tyłu i wszystko mi grało.

17/18
Robimy remont mieszkania. Malujemy sufit. Cała powierzchnia jest chropowata. Mąż zamalował jedną warstwą w kolorze zielonym, bo zostało trochę farby ze ściany. Ściany są generalnie ciapami w różnych intensywnych kolorach. Mąż zwraca uwagę że ten sufit dziwny. Odklejam plakat z sufitu. Pod spodem były tylko cienkie drewniane belki i włókno szklane. Dziwiłam się że przez te lata jak mieszkaliśmy to nie było prawdziwego sufitu. Jakaś sąsiadka jest oburzona że mam pytania o sufit. Zapytałam kogoś- chyba ten sufit wybudował jej mąż że jest taka zdenerwowana?
18/19
Cały sen czarne obramowanie. Generalnie chodziłam po jakieś piwnicy- czarno i ciemno.
W śnie mam wkręconą fazę że mam misję ratowania ludzi. Niestety moje moce to było jasnowidztwo. Chodziłam po tunelach czasoprzestrzennych. Wyglądały jak czarne rury z drzwiami do każdego tunelu. Szukałam wspomnień jakiejś dziewczyny i wiem że była molestowana w przeszłości. W jednym korytarzu był chudy jjapończyk. Częstował mnie śledziem z cebulą. Było mi go żal i zjadłam palcami kilka śledzi. On był przy tym okrutnie szczęśliwy. Zdziwiłam się że śledzie miały kwaśny smak. Dostałam dokładkę i już smakowały jak śledzie. Na koniec japończyk zapytał czy może pocałować moje kolczyki. Kolczyki leżały gdzieś daleko jak skarb. Pozwoliłam mu mimo że wiedziałam podświadomie że był tym złym.

Malowałam na twarzy cieniami do powiek -chyba słowo LIROY. Ten gościu opowiadał o jakiejś zdradzie do faceta za mną. Miał do niego pogardę, bo konfidentów trzeba odsuwać i go zwolnił...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#56
19/20
Wiem, że jadłam śledzie z rąk wroga. Podstawy proszę.

Długi sen, czekam na przystanku i mam odjechać z córką na wieś. Szukam nazwy kierunku, ale nie widzę żadnych nazw, tylko cyfry. Nie umiem znaleźć przez to żadnego autobusu. Tak długo się motam, że się ściemnia i jestem już sama. Znalazłam za przystankiem moje dżinsy. Dołożyłam sobie że jestem bezdomna, dlatego zakładam te spodnie. Podchodzi do mnie- od tyłu jakaś dobra kobieta. Chce mi pomóc, coś gada. Patrzę na nogi, a ja zakładam jedne spodnie na drugie i pomyślałam że pewnie jest zimno. Było mi smutno.

Chodzę po starym mieście, przechodzę po pasach. Między samochodami stoją sklepiki i można kupować piwo. Generalnie gwar, kolorowo, jakaś impreza (no a co ma być?). Patrzę, że na scenie stoją młodzi faceci, mają występ. Poprzebierani w strojach w kolorach Polski. Dwóch chłopów w sukienkach. Reszta podnosi ręce, za plecami macha im flaga polski jak płaszczem supermena do rytmu piosenki. Cały czas ruszają nogami. Jeden najbardziej na prawo, wydurnia się i śmieje. Obraca w tył, podciąga sukienkę i pokazuje gołe poślady. Myślę że ma zgrabną dupę, ale miał dużo rozstępów.

23/24
Pierwszy sen ze znaczeniem- wchodzę do łazienki- jest cała odnowiona na biało. Nawet fugi całe białe. Nie ma umywalki (nie widziałam kibelka). Podłoga oczywiście dawała odczucie jakby pod kaflami były dechy które poddawały się przy chodzeniu. Więc jestem wybielona.

Drugi sen- coś mnie niosło, leciałam nad miastem, patrzyłam na korony drzew. Ja sama nie leciałam, ale coś jakby mnie niosło. Bardzo mgliste te wspomnienie, ale to była "wycieczka". Wracam do domu- jest "mąż" , mama i brat, dotarłam do celu. Oglądam pościel, ściągnęłam poszewki z poduszek, ale dochodzę do kołdry i widzę że jest tak podziurawiona że nie ma sensu prać, bo po praniu się rozleci (to oczywista tragedia). Widzę męża i chcę go pocałować- pocałowałam bez odwzajemnienia, ale byłam jakoś dziwnie otumaniona/szczęśliwa? Cały dzień analizowałam jakie "mąż" miał spojrzenie- był zdecydowanie wściekły:/
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#57
24/25
Cały dzień śpiewam w myślach "bailadno, bailando, adios amigos!"

Sen: Miałam chłopaka- szczupły wysoki blondyn (wyglądem przypominał gościa ze snu o menadżerze). Rozmowa przy stole, stoimy po przeciwnych stronach stołu. Przychodzi drugi chłopak- ciemne włosy. Wiem że od teraz z nim będę sypiać.
(mąż w realu strasznie chrapał i wiedziałam że muszę się obudzić)
Leżę w łóżku jak w realu, ale obok jest ciało tego nowego chłopaka. Jest nagi i odwrócony do mnie brzuchem- nie chce dotykać jego kuśki. Obraca się jak kukła na brzuch i dotykam jego pleców. Ciało ma w dotyku takie sztuczne- jakby na sztuczny szkielet nałożona gumowa skóra... Obrzydliwe. Dziwię się że ma tak łatwo wyczuwalne kręgi.

Sen ok.6 rano
W domu mieszkam z bratem i chłopakiem. Jest rudera. Stare meble, które można by odnowić. Pod meblami plaga ślimaków/robali? Zabiłam ze 30 pojedynczo. Odsuwam szafki i nabijam na szpikulec, albo zgniatam. W końcu zaczęły pękać i wybuchać pod wpływem temperatury- bo podchodziły do ognia na kuchence. Jak już myślę, że zlikwidowałam wszystkie, to wchodzi ojciec jak ostatnia ciapa (zdecydowanie bot) i nogą rozwala niedokończoną podłogę. Podłoga jest z desek, ma wszędzie drzazgi i w kilku miejscach są dziury.
Stoję w korytarzu i patrzę na tą tragedię... obraz rozpaczy. Po prawo od wejścia jest drzewo wysokie po sufit, a korzenie są w dziurze w podłodze. Drzewo usycha i ma wyschnięte liście. Wiem, że koniecznie trzeba ratować drzewo i te drzewo nie może tu być bo uschnie.
Jesteśmy w sklepie i patrzę na duże donice na drzewo. Słyszę myśli sklepowej (!) że jak nikt tej donicy nie kupi to babka zostanie z ręką w nocniku. Patrze na cenówke- jest przeceniona na 429zł , ma 2 ucha i antyczne malunki. Piękna. Ktoś pokazuje inne, ale ta cały czas mi się podoba.

Dosypiam rano.
Malowałam róże na obrazie farbami olejnymi. Córka doszła i "poprawiała", odsunęłam ją bo przecież się pobrudziła. Dokańczam malunek. Róż nie ma -są piękne, czerwone jabłka. Zbieram z obrazu takie pacie grubej farby, i zaczynam malować palcami. (Bardzo przyjemny i relaksujący sen). Obraz odniosłam do wyschnięcia. Myślę, że takie brudne place najlepiej umyłabym pastą -proszkową od taty. Wchodzę na balkon i szukam pasty. Jest wiaderko- biorę garść- szoruję ręce- zmyło, ale okazuje się że to nie proszek, tylko cukier. Nie wierzę i spróbowałam troszkę czubkiem języka- ale nie czułam wcale smaku. Chodzę wzdłuż tego balkonu jak głupia i szukam co zrobić z tym cukrem. Jest kran i mogłabym umyć, ale popłynie w dół do sąsiadki. Pada deszcz. Mama uszykowała dużo potraw, wszystko jest na balkonie (jak na każdą imprezę:) ). Wszystkie ciasta są kupne (nigdy w realu).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#58
(29-05-2024, 22:51 )akaKowalska napisał(a):  Wszystkie ciasta są kupne (nigdy w realu).

A kiedy zobaczyłas  te ciastka we snie to jaka była twoja reakcja? obojetna, zdziwienie a moze umysł wytlumaczył jakimis myslami?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#59
(30-05-2024, 15:23 )klucznik2023 napisał(a):
(29-05-2024, 22:51 )akaKowalska napisał(a):  Wszystkie ciasta są kupne (nigdy w realu).

A kiedy zobaczyłas  te ciastka we snie to jaka była twoja reakcja? obojetna, zdziwienie a moze umysł wytlumaczył jakimis myslami?

Tylko trochę mnie to zaskoczyło, nic umysł nie tłumaczył, bo dosłownie sen się skończył jak zapytałam w myślach- Jak to? Wszystkie ciasta kupne?!
Całe życie ignorować sny, to teraz trzeba się pomęczyć...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#60
(30-05-2024, 22:14 )akaKowalska napisał(a):
(30-05-2024, 15:23 )klucznik2023 napisał(a):
(29-05-2024, 22:51 )akaKowalska napisał(a):  Wszystkie ciasta są kupne (nigdy w realu).

A kiedy zobaczyłas  te ciastka we snie to jaka była twoja reakcja? obojetna, zdziwienie a moze umysł wytlumaczył jakimis myslami?

Tylko trochę mnie to zaskoczyło, nic umysł nie tłumaczył, bo dosłownie sen się skończył jak zapytałam w myślach- Jak to? Wszystkie ciasta kupne?!
Całe życie ignorować sny, to teraz trzeba się pomęczyć...
Miałaś zaskoczenie, ktore zostało storpedowane abys nie mogła polapac, że cos tu nie gra. Umysł albo urywa sen albo na szybkiego dopowiada coś w co uwierzymy i juz nie drążymy tematu. Mam podobnie ale nie zwracałem na to uwagi do tej pory. Dopiero jak przeczytałem twoj wpis to coś mnie tknęło. Rozmyslałem o tym za dnia a w nocy miałem dwa epizody ktore zagrały mi na nosie pokazując moc umysłu jak moze swiadomość wrobić. 

To prawda, ale najwazniejsze że wrocilismy na właściwe tory i cos działąmy. Nie kazdy ma takiego farta
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,187 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,328 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 182,147 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 102,886 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,567 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa

Skocz do:

UA-88656808-1