Dziennik snów Sennego Spacerowicza
Cytat:
Dzisiaj w nocy nie miałem pobudki, więc spoko. 
WBTB po 5h snu, obudziłem się w trakcie fazy REM. Zauważyłem, że moje sny się normalizują, tj. zaczynają przypominać rzeczywiste doświadczenia i odczucia. Sny są gładsze, jak sama rzeczywistość za dnia. Niestety WBTB nieskuteczne. Zauważyłem, że najskuteczniejszy WBTB to taki, kiedy budzimy się w NREM przed fazą REM.

Witam. Takie pytanie, skąd wiesz, kiedy budzisz się podczas fazy REM?
Zapisanych Snów - 616

Sny o Świadomych Snach - 6 (W życiu z 9)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Normalnie. Kiedy budzę się w fazie NREM, nie śniłem. Totalny brak doświadczenia ew. jakieś strzępy myśli. A kiedy przebudzę się w fazie REM, wiem, że było śnione, nawet jeśli nie pamiętam treści snu. Była immersja w jakiejś wykreowanej rzeczywistości niematerialnozmysłowej. Po wybudzeniu odczucie jest całkowicie inne.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Gdy budzę się w REMie to pamiętam sen i moment snu, który poprzedzał pobudke. Łatwiej mi też przypomnić sobie pozostałe sny, plus jestem mniej zmęczony. Pobudka w NREM-2 to zazwyczaj rozkojarzenie, senność. Po środku gdzieś jest moment, gdy jak się obudzę to zasypiam łatwo i budzę się w trakcie paraliżu. Mam wtedy rozluźnione oczy, łatwo mi się zrelaksować. Może to NREM przed REM, a może wczesny REM. To ostatnie i najbardziej sprzyjające łatwo wyczuć, bo jestem zrelaksowany. Często jak się budzę w REMie to albo nie zasnę, albo sen się kończy zanim się zorientuję, że śnie.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Rozumiem. Można w takim razie wpłynąć na to, w której fazie się obudzimy? Żeby przykładowo obudzić się zaraz przed REM, aby WBTB było skuteczne?
Zapisanych Snów - 616

Sny o Świadomych Snach - 6 (W życiu z 9)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Do tego jest niezbędny wysokiej klasy alfa budzik.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Noc 10/11 lipca 2021

Dodawałem wpis przez 70 minut, ale odświeżyła mi się strona j się usunął. Dlatego dodam po raz drugi, ale streszczę. 

Dzisiaj zasnąłem po 3, wstałem na peepee o 10, napiłem się wody. Obudziłem się w NREM. Zasnąłem przed 11 i pojawiłem się we śnie. 

Ten kolor - to wysoka uważność, 
A ten - niska. 

Pojawiłem się w domu rodzinnym. TRy pozytywne, ale zrobiłem kilka dla pewności. Bolała mnie głowa. Rozbudzałem zmysły, jakość snu była średnia, podejrzewam sen był głęboki, a percepcja troszkę zablokowana. Podszedłem do lustra, chciałem przywołać koleżankę z IRL. Patrząc w lustro ujrzałem dziecko w okularach, które mówiło, że jest moją siostrą. Chciałem iść do apteki po specyfiki. Zagadała mnie senna postać i po rozmowie z nią powiedziałem, żeby nie odciągała mojej uwagi. Dalej nie pamiętam co było. 

Znalazłem się na środku ulicy i zaczepiła mnie jakaś gruba kobieta, podeszła jakaś inna, szczupła i atrakcyjna 25 latka.
powiedziała bym się nie przejmował i dotknęła mnie w ramie. rozbudziła moją uważność. zacząłem ją dotykać po twarzy, ramionach, rękach. dałem jej kilka buziaków. gdy zacząłem dotykać jej koszuli i rozpinać guziki, mój dotyk był ostry, a jakość snu się poprawiła. patrzyłem jej w oczy i myślałem czym jest ta osoba. zapytałem czy zna jakieś ładne miejsce gdzie możemy się położyć. ujrzałem stary domek z ogródkiem obok ulicy i zaczęła mnie tam prowadzić. szedłem uważnie i wykonałem tr z dłońmi, pozytywny. stanęliśmy i zacząłem ją obejmować i dotykać uważnie. gdy zamknąłem oczy podczas pocałunku, czułem tylko dotyk. nie mogłem otworzyć oczu i się poddałem sennej rzeczywistości.
Siedziałem w poczekalni w szpitalu. Badano aktywność EEG mojego mózgu, lekarze byli zachwyceni. Zorientowałem się, że to co się dzieje to fabuła snu. TR pozytywny, wybiegając ze szpitala, senne postaci się śmiały. Zaczęły mnie tratować. Nie mogłem nic zrobić. 

Znajdowałem się w domku na pustyni z kanionami. Byłem pilnowany przez dwójkę ludzi. Jeden miał pistolet, przyłożył mi go do głowy, okazało się, że był na kapiszony. Zorientowałem się, że śnie. Opierałem się o ścianę i poczułem że za mną jest okienko z drzwiami. Zacząłem uciekać, wzniosłem się do góry i zatrzymała mnie ściana kanionu. Senne postaci goniły mnie na motorach, miały karabiny. Zaczęły strzelać, ktoś mi pomógł i wskazał drogę ucieczki. Byłem zakłopotany, senne postaci były upierdliwe. Uciekając znalazłem się na ringu kobiet, walczyły na nim kobiety. Podszedłem do jednej i zacząłem ją badać. Byłem ciekaw jej sylwetki. Podczas orgazmu wyrzuciło mnie ze snu. 

Po całej sytuacji znalazłem się w szkole. Siedziałem z ziomkiem. Przeglądałem newsy o wszechświecie, kosmosie, czarnych dziurach. Byłem zakłoptany i nic nie ogarniałrm, bałem się, że LD siadło mi na psyche. Potem wykonałem TR z zegarkiem, pozytywny.
Ujrzałem młodą pielęgniarkę, na lewo od niej był gabinet. Wszedłem do niego i mój umysł błysnął, jakość snu i świadomość się poprawiła. Nie musiałem walczyć z tym. Mój wzrok był ostry, widziałem wszystko i słyszałem. Myślałem o zdaniu, w którym stwierdzam, że każdy z nas ma swój własny matrix w LD. Dotykałem jednej pielęgniarki, potem ujrzałem inną. Miała bardzo ładną sylwetkę. Obudził mnie orgazm dosyć szybko. 
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Bawi mnie ta Twoja mania na punkcie aptecznych specyfików ;)
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(11-07-2021, 15:35 )Isabela napisał(a): Bawi mnie ta Twoja mania na punkcie aptecznych specyfików ;)

Nigdy nie wiesz na co trafisz i może kiedyś doświadcze czegoś interesującego po ich zażyciu. Szukam sposobu na rozbudzenie umysłu w LD. Próbowałem kofeiny, ale nie pamiętam, żeby moment spożywania jej w LD, to samo magicznych tabletek, kiedykolwiek był uważny. Dlatego były może nieskuteczne, akt ich spożycia był mi obojętny. Zobaczymy. Wraz z praktyką myślę, że mój umysł może będzie mniej rozproszony i trafię do tej apteki przed końcem snu :P
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Noc 20/21 września 2021

Niestetety od lipca nie miałem żadnego ciekawego LD, ba, prawie ani razu nie udało mi się uzyskać świadomości w trakcie snu od tamtej pory.

Dzisiaj obudziłem się jak zwykle po 50 minutach od zaśnięcia i byłem mocno zagubiony. Miałem wrażenie, że mój mózg się zepsuł. Czułem się jakby mój umysł rzucił wyjątkiem jak w kodzie źródłowym. Czułem potrzebę spojrzenia na kod źródłowy swojego mózgu i czułem potrzebę przedebugowania (przejścia linijka po linijce w kodzie z możliwością podglądania zmiennych) go. Czułem, że aby to zrobić, muszę przysiąść na swój laptop, na którym pracuję i odpalić visual studio z solucją swojego mózgu. Gdy stałem przy laptopie i próbowałem wpisać hasło, zdałem sobie sprawę, że mam halucynacje jak co wieczór. Z racji tego, że moje hasło jest trudne, próba przypomnienia go sobie wywołała powrót wyższych funkcji poznawczych mojego umysłu. Mimo tej sytuacji i w trakcie tej sytuacji, czułem, że moja percepcja jest ostra. Ehh, gdyby naprawa problemów poznawczych umysłu były takie łatwe jak debugowanie kodu źródłowego.

Stałem na wiejskim polu z jakimś mężczyzną. Ujrzałem spodki ufo i się ucieszyłem. 
- "Wiedziałem, że nie jesteśmy sami we wszechświecie..."
We śnie miałem przekonanie, że jestem wybitnie inteligentny. Miałem nadzieję, że właśnie dlatego przybysze z kosmosu chcieli nawiązać ze mną kontakt, bo śledzili moje poczynania od kiedy się urodziłem. Gdy spodki wylądowały, wyszły z nich śmieszne kreatury. Chwaliły się swoimi kosmicznymi zabawkami
- "Masz to, możesz potrzymać", 
- "Widzisz jakie fajne?"
Z czasem kreatury zamieniały się w coraz głupsze formy, z cielesnych, do tych przypominających ślimaki. 
Potem przyjechała policja, a ufoludki wskoczył do swojego spodka i uciekły. Ja zacząłem uciekać przed siebie, bo chciałem uniknąć zeznań o przybyszach z kosmosu. Pamiętam, że czołgałem się w trawie, by nikt mnie nie znalazł, a potem skakałem po budynkach i liniach wysokiego napięcia uciekajac przed radiowozami.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Noc 03/04 listopada 2021

W ostatnim czasie dalej stagnacja z LD. Robię TR'y sumiennie, ale dzisiaj niespodzianka.
Swoją drogą nie mam już pobudek w nocy z poczuciem uszkodzonego umysłu, a może mi się tylko wydaje, bo mam wrażenie, że czasem mnie coś w nocy budzi (gdy patrzę na te wspomnienia to odczuwam konfabulację i nie jestem w stanie określić czy to prawda).

Obudziłem się 6:20 całkiem przypadkowo. Napiłem się wody i poszedłem siku. Gdy kładłem się do łóżka pomyślałem, że idealny moment na WBTB i na próbę LD, bo nie pamiętałem żadnego snu i byłem zrelaksowany, ale odpuściłem wszelkie starania.

Po jakimś czasie wstałem ze swojego łóżka i stwierdziłem, że to musi być sen. Obróciłem ręce może z 4 razy i w końcu ujrzałem, że brakuje mi palców w jednej ręce. Ucieszyłem się, zwróciłem uwagę na jakość snu. Czułem się dobrze, nie miałem zawrotów typowych przy wejściu do snu z paraliżu sennego, sen był stabilny. Czułem jedynie, że jestem po prostu troszkę nieprzytomny. Wychodząc na przedpokój pomyślałem o tym, że mogą się za drzwiami czaić mordercy z kosami i poczułem obawę, w wyniku czego obawiałem się, że mój lęk się ucieleśni. Sprawdziłem dwa razy i było pusto. Podszedłem do parapetu, obmacałem go. Przed skokiem pomyślałem o tym, że mógłbym coś zjeść lub wypić, ale przypomniał mi się LD, w którym picie kawy było nieprzyjemne. TRy kontrolne i skoczyłem z okna, spadłem z 5 piętra jak piórko. Spadając zauważyłem, że przez moment zaczął padać deszcz i był dobitnie podobny do deszczu z minecrafta. Poczułem wtedy, że odpływam i uznałem, że może deszcz to efekt rozkojarzenia i przestało padać. Potem zacząłem się unosić, bo pomyślałem, że dawno nie latałem. Było to proste i przyjemne. Zacząłem się zastanawiać, czy brak problemu z kontrolą nie wynika z niskiego stopnia świadomości, ale wtedy pomyślałem, że w sumie latanie nie jest dziwne i nie jest trudne, ale faktycznie zacząłem czuć większą bezwładność i hamowanie w powietrzu. Gdy wylądowałem na ziemi podbiegłem do sennej projekcji i zapytałem się, czy chce mi coś pokazać. Powiedziałem, żeby mnie zaskoczyła, ale mnie zignorowała, wtedy krzyknąłem i jej rozkazałem. Na jej miejscu pojawiły się straszne kreatury i ludzie wokół wydawali się podejrzani, ujrzałem też moją mamę, która kojarzy mi się z moimi zaburzeniami lękowymi. Gdy odczułem lęk, odczułem też ulgę, ale doświadczyłem FA.
Znalazłem się w tym samym miejscu co na początku snu i zdałem sobie sprawę, że śnię. Po prostu sen nie był idealnym odzwierciedleniem rzeczywistości i to zapaliło mi czerwoną lampkę. FA obniżyło stopień zmęczenia i przybicia sennego, poczułem się jakbym troszkę się ożywił. Wyszedłem na balkon i pogoda była bardzo ładna. Tutaj mam problem, bo nie wiem, czy senna postać, którą spotkałem tutaj w LD była tu w tym momencie, czy to konfabulacja senna. Założę, że była. Stała obok jakaś grubsza kobieta, ja natomiast skoczyłem z balkonu i podbiegłem do drzewa i zacząłem je macać. Chciałem poczuć sen. Wyraźnie czułem korę, jej wypukłości i wgłębienia, oraz widziałem moje dłonie. Obróciłem głowę w lewo i w oddali ujrzałem kobietę, która była ubrana w czerwoną sukienkę i była atrakcyjna, wsiadła do samochodu i odjechała, ja wtedy spróbowałem się wznieść w powietrze i szło mi gorzej niż na początku snu, ale po pewnym czasie się wzniosłem i leciałem jak taka ciężka kula, ślizgając się w powietrzu. Zastanowiłem się, czy senne postacie coś o mnie myślą. Senna okolica to był zlepek losowych skojarzeń, nie była podobna do mojej okolicy, była zrobiona jak z puzzli, po prostu pasujące do siebie fragmenty. Wydaję mi się, że to dlatego, że nie zwracałem uwagi na to co się dzieje wokół mnie, tylko koncentrowałem się na celu. Kobieta zatrzymała się na jakimś losowym skrzyżowaniu, dookoła świeciło słońce i było jasno. Rozkazałem jej wysiąść, ale na przejściu ujrzałem inną kobietę, która jednak była nieco bardziej atrakcyjna. Potem zacząłem ją badać koncentrując się na odczuciach i starając się być uważnym. Nie miałem we śnie erekcji, dlatego wcale nie pamiętam tego momentu przyjemnie, raczej rządziła mną ciekawość. W trakcie aktu się zamyśliłem i doznałem kolejnego FA. 

Ostatni FA był kolejnym wstrząsem dla jakości snu, bo czułem się bardziej obecny i rześki. Wyszedłem na balkon i dokładnie obserwowałem okolicę, widziałem drzewa pod moim blokiem, niebo (miałem ostry wzrok), czułem wiatr i było rześko. Na reszte okolicy nie zwróciłem szczególnej uwagi, dlatego to co było na dole pamiętam jako zlepek parku i mojej okolicy. Gdy się zamyśliłem po prawej stronie w tym samym miejscu co po drugim FA stała ta sama kobieta i chwilę sobie pogadaliśmy, ale o niczym sensownym, zresztą ledwo pamiętam. Zapytałem tylko czy jest w stanie powiększyć mojego członka do rozmiarów metrowych, bo pomyślałem, że to może być ciekawe doświadczenie w LD korzystanie z takiego sprzętu. 

Potem pamiętam, że szedłem wzdłuż ulicy i wykonywałem TRy jak na jawie, zresztą pamiętam jakieś fragmenty snu jeszcze, w którym wykonywałem TR'y, ale ciężko mi to wszystko sobie poukładać i nie byłem jakiś szczegółnie obecny. A ten LD to bym powiedział, że były w jakimś stopniu fragmenty obecności i uważności oraz wykonywania TR'ów, ale duża część czasu to była po prostu koncentracja i zatracenie na celu. Było to zbyt machinalne, pogoń za przyjemnością zamiast zastopowanie w sennej rzeczywistości. No ale nie spodziewałem się tego LD i nie zaplanowałem nic.

Następny sen to jest gatunek snu, który się u mnie często powtarza. Byłem w aqua parku z wychowawcą z liceum i koleżankami. Szedłem przez przebieralnie. Przebieralnie i prysznice były oddzielone jednymi drzwiami. W szatni poza przejściem do przebieralni, było jeszcze przejście do pływalni ze zjeżdżalniami, masażami wodnymi i basenami. Nie było dzielenia przebieralni i prysznicy na męskie i damskie. Przechadzałem się po przebieralni w wiadomym celu (były tam i kobiety i mężczyźni). Gdzieniegdzie można było natrafić na pary, które spędzały sobie wspólnie czas. W trakcie eksploracji czerpałem przyjemności z widoków, zrobiłem kilka kółek (sceneria i ustawienie szafek i prysznicy się zmieniały)(znalezienie czegoś interesującego to było wyzwanie, dlatego było to takie ciekawe, bo na 10 osób, może jedna, dwie naruszały tabu). Potem wyszedłem do pływalni, na przeciwko wyjścia z szatni był wielki prysznic z jacuzii obok i lubili się tam zbierać ludzie, działy się tam ciekawe rzeczy. Dalej idąc patrzyłem na wprost do końca pływalni i wypatrywałem znajomych widoków, które mogły dostarczyć jakichś emocji i zaciekawienia. Podrodze idąc ujrzalem dwóch chłopców w wieku x lat, którzy chyba dopiero odkryli czym jest stosunek i nie wiedzieli, że na basenie młodym nie wypada (uprawiali stosunek ze sobą). Potem zostałem przedstawiony przez znajome innym dziewczynom i sobie pogadaliśmy (tym razem bez podekstów, po prostu pogadaliśmy), natomiast w trakcie tej dyskusji wypatrywałem jakichś okazji i czułem zażenowanie, że jesteśmy na basenie, w którym się odbywają takie rzeczy, a my sobie gadamy. Powiedziałem im, że w tamtym basenie dwójka chłopców robi coś dziwnego. Rozległy się okrzyki i zdziwienie, a ja czułem się odpowiedzialny za puszczenie ploty i w sumie zastanowiłem się jaki w tym mój interes, że o tym mówię. Po takiej dłuższej tułaczce i pobycie na basenie, dostałem info, że nasz bus klasowy zaraz odjedzie, poczułem stres. Wróciłem do przebieralni (podrodzę w basenie ujrzałem podejrzane, pływające ciecze w kolorze srebrzysto-białym). Przebierałem się chyba z 30 minut, bo ubierałem na siebie tonę ciuchów. Ilekroć coś ubrałem to stwierdzałem, że to nie to i zmieniałem na inny ubiór. W przebieralni nie było zasłon, czułem zażenowanie, bo w około nie było dużo kobiet, a dodatkowo moja kuśka była dziwnie mała. Wyszedłem z pływalni ostatni z grupy klasowej. Odczuwałem zmęczenie fizyczne.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,183 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,325 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 102,865 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,566 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa
  Dziennik Snów Neo Neo 2 779 13-07-2024, 21:05
Ostatni post: Neo

Skocz do:

UA-88656808-1