Odpowiedz 
[split] Notatnik - Hrislay
#21
Dwa nudne i długie sny. Były tak nudne, że nie chciało mi się o nich myśleć, więc trochę szczegółów pozapominałem. Spałem od 1.00 do 10.00, byłem po paru piwkach i męczącym dniu ;)

Ogólnie widzę, że udziela mi się w snach moja niechęć do przebywania dłużej na obczyźnie - tzn już tu długo jestem i tęsknie za Polską, i to samo czuje w snach - niechęć. Snów nie będę opisywał bo nie ma po co.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#22
Kolejny dzień, dwa sny, już trochę lepsze, ale sporo szczegółów pozapominałem - wtorek u mnie jest najcięższym dniem, szybko wstaje i mam dużo zajęć. Właśnie idę na kolejne, więc snów nie opisze. Czas spania - 1.30-8.30
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#23
Jeden sen, trochę dziwny - nie mam ochoty zapisywać. Sen - 1.30 - 10.00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#24
Ponownie, jeden sen - spałem od 1.30 do 11.00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#25
Hmmm, jestem zmęczony i mam sporo zajęć, no i nie czuje się ostatnio za dobrze, więc znowu dzisiaj mam jeden sen. Spałem od 1.30 - 10.00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#26
Spałem od 1.30 - do 10.30

trzy sny

1:
Kupiłem sobie busa :P Kosztował 31 700 zł i był biały :P była na nim nawet folia, którą ciężko mi się zdzierało. Ale bus miał problem - cholernie duże słupki boczne, przez co nie widziałem pieszych, którzy (jak na zawołanie) zaczęli tłumnie przechodzić mi przed autem :P Potem trochę perypetii z autem w roli głównej

2.
Mój brat grał koncert, w kościele (:P) i to na fortepianie (gra na innym instr). Ludzie na sali nie zachowywali się najciszej, a on nagle przerwał granie i powiedział, że chce ciszę. Część ludzi się śmiała, część mu za to biła brawo, a jeden gość cały czas mówił "no graj, graj ku***", więc ja wkurzony odwróciłem się do niego i najgłośniej jak potrafiłem wydarłem się "no zamknij się ku*** wreszcie" :D

3.
nic ciekawego ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#27
Hmm, dzisiaj parę snów jest (konkretnie 6). Spałem od 2.00 do 11.00. Omijam szczegóły bo mi się nie chce pisać i nie mam zbytnio czasu.

Sen 1

Mój brat miał problem z dziewczyną i mi o tym opowiadał. Chciałem mu jakoś pomóc, ale on z jednej strony nie słuchał, z drugiej - moje podpowiedzi nie były najlepsze. Rzecz działa się W starej, drewnianej chatce a my staliśmy na schodach. Po chwili tak jakby ojciec tej jego dziewczyny zaczął go gonić :P

Sen 2

Chciałem wziąć prysznic. To było dość przeraźliwe miejsce, tak jakby jakaś bardzo stara i duża toaleta dla drużyny piłkarskiej czy coś. Podłoga i ściany były wyłożone małymi bordowymi kafelkami. Było cholernie ciemno a ja się bałem. Mimo to, po ciemku wszedłem i zacząłem szukać kontaktów. Połowa z nich nie działała, ale wreszcie udało mi się zapalić jakieś bardzo małe światełko. Wyglądało to dość okropnie - całe pomieszczenie (dość przeraźliwe pomieszczenie) ciemne i tylko mała lampeczka dająca nadzieję :P Postanowiłem pójść dalej i szukać innych kontaktów. Gdy nacisnąłem kolejny moja światełko zgasło. Naciskałem jeszcze raz, ale już się nie zapalało. Nagle obok mnie pojawił się mężczyzna. Spytał czy chce światło - powiedziałem, że owszem bo tu strasznie ciemno a ja się trochę boję. On powiedział ok, i zapalił dwa światełka, w tym to jedno co się wcześniej świeciło. Spytałem, czy nie mogę mieć trochę więcej światła, a on powiedział, że nie. Odwróciłem się by zobaczyć prysznic, a gdy ponownie spojrzałem, gościa już nie było. Sen się skończył chwilę potem.

Sen 3

Basen - bardzo głęboki. Pływałem sobie, ale co chwile przytomnie wypływałem po powietrze. Basen oddzielała (tak jakby od morza?) siatka, za która miałem wrażenie, że jest czysta morska woda i było sporo ryb. Problem w tym, że jak wypływałem zaczerpnąć powietrze (mimo iż mi go nie brakowało - taki odruch przy pływaniu) to byłem w wielkiej sali z basenem. Nie było morza :) tak sobie nurkowałem i pływałem, podziwiałem piękno wody.

Sen 4

Z kimś się kłóciłem/kogoś szukałem (nie pamiętam dokładnie). Akcja działa się na piętrze jakiegoś dużego budynku (filharmonii, może teatru). Podeszła do mnie jakaś kobieta i rozmawialiśmy. Potem zaczęliśmy iść i schodzić schodami w dół. Na półpiętrze stała... no właśnie :) Myślałem, że stała moja dobra znajoma i powiedziałem do niej "cześć kochanie", ale gdy podszedłem bliżej okazało się, że to nie ona :P mi było trochę głupio, ale starałem się zachowaniem pokazać, że jej się przesłyszało. Mimo to patrzyła na mnie jak na idiotę :P okazało się, że to córka tej kobiety co z nią rozmawiałem, i teraz obie patrzyły się na mnie jak na debila :P Nagle stwierdziłem, że ta córka podobna jest do córki chyba Wassermana (ta blondynka z "ciekawym" wyrazem twarzy, czasem pojawia się w polityce - czytałem artykuł z jej zdjęciem przed snem). Obok kobiet stali jacyś mężczyźni, ale nie odzywali się a ja na nich nie patrzyłem. Tak jakby tylko migotały gdzieś postacie z tymi kobietami.

Sen 5

Akcja wróciła na basen. Trochę się różnił od poprzedniego - ale bardzo malutko. Nagle pojawiła się moja sąsiadka (o zgrozo :P) i wskoczyła do basenu. Nie będę jej opisywał bo nigdy nie wiadomo kto będziesz to czytał :P Pływała jakiś czas obok mnie w jednoczęściowym stroju kąpielowym i się do mnie uśmiechała. Wreszcie do mnie podpłynęła i na dnie kilkumetrowej głębokości basenu się całowaliśmy. To nie b?ło miłe :P Co chwilę wypływałem zaciągnąć powietrze i wcale mi nie przeszkadzało, że ona nie :P Gdy się z nią całowałem, ręka najechała mi na jej tyłek (tak sama z siebie hahaha) - uwierzcie, to był najgorszy tyłek jaki w życiu dotykałem (o jakim śniłem). Duży, pełen dziur (hahaha), takich dziur tłuszczu, jakby miejscami brakowało tłuszczu, którego z kolei gdzie indziej było w nadmiarze :P całe to to się trzęsło i latało. fuuuuuuuuuuu! Zaraz sobie wejdę na jakąś stronkę pooglądać piękne i jędrne tyłeczki - trzeba odreagować :P

Sen 6

To było coś zaje*****. Budzę się o 11 i wyłączam budzik. Jeśli mam czas, to zawsze troszkę jeszcze leżę. Powiedziałem sobie, ze wstanę o 11.30 i odwróciłem się na drugi bok. Klasycznie, co jakiś czas sprawdzałem godzinę. Ale nie spałem - tzn, spałem ! Wszystko, moje myśli o tym co będę robił w ciągu dnia, moje patrzenie na godzinę, gdzie czas płynął normalnie (najpierw była 11:07, 11:17,11:24) - wszystko to był sen, który nieprawdopodobnie idealnie odwzorowywał rzeczywistość. No genialne. Nagle (wtedy jak miała już być 11.30) obudziłem się i byłem zaskoczony, że to był sen. Spojrzałem na zegarek, a była 11:56.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#28
Spałem od 2.00 do 10.00. Pamiętam 4 sny, aczkolwiek wiem, że było ich więcej - po prostu rano się spieszyłem i mi wyleciało z głowy. Nie mam czasu opisać snów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#29
4 sny :D Jeden z moim Prof (miałem lekcje), jeden znowu z autami i dwie nic nie znaczące króciutkie historie. Spałem od 2.00 do 10.00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
#30
Dwa sny, z czego jeden baaaardzo długi. Spałem od 1.30 do 10.00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz 


Skocz do:

UA-88656808-1