Ciężko stwierdzić ile to trwa czasu ale na początku LD są krótkie (tzn uświadamiasz się ale fajnie chcesz latać i cię wywala) z czasem stają się dłuższe (tzn uświadamiasz się ale fajnie lecisz robisz beczki ścigasz się z ptakami nagle spadasz i cię wywala) no i po dużej ilości LD są długie (tzn uświadamiasz się ale fajnie latasz, pływasz, skaczesz, gadasz i się budzisz)
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?
Tylko, że taki wynik 45 minut jeszcze nikt nie osiągnął, nawet najlepsi oneiro.
Po prostu na końcu fazy sen jest już za płytki, żeby się w nim utrzymać.
@Joker
Niekoniecznie początkującego wywala po pierwszych minutach.
Jak ktoś ma wiedzę teoretyczną to utrzyma się w takim LD bez problemu.
Nie ma żadnej bezwględnej zasady jeśli chodzi o długość LD na przestrzenii praktyki. Nic z góry nie stoi na przeszkodzie, żeby pierwszy LD był długi. Ale korelacyjnie im dłuższa praktyka tym LD dłuższe dzięki rozwijającej się umiejętności uświadamiania się w snach głębszych i zanikającemu strachowi, że zaraz się obudzisz.
Pierwsze LDki są trudne do utrzymania a i uświadomienie przychodzi późno, więc około 5-15 minut. Po pewnym czasie osiągniesz stabilne 30 minut, mi nieraz udało się osiągnąć 45-60 minut. 45 minut trwa ŚREDNIO faza REM w normalnych warunkach, fazy mogą wyglądać zupełnie inaczej zależnie od zaburzeń nocnego wypoczynku.
Przed WBTB wiadomo jaka jest godzina, potem wiadoma jest tylko pora pobudki. Jak uświadomienie nastąpiło bardzo krótko po wejściu w sen, to czas między zaśnięciem i obudzeniem jest miarodajny, choć wiadomo, że łatwo się w ten sposób oszukać. Typowo początek jest głęboki, potem stopniowo LD się spłyca, dochodzi do częstych, króciutkich całkowitych spłyceń, ale kontynuacja LD jest uniemożliwiona dopiero w skrajnym spłyceniu, możliwe jest predłużenie tego momentu aż do ostatniej chwili fazy REM.
Wydaje się, że musi zaistnieć swoiste zaburzenie faz osiągnięte przez jakiś niedobór snu, żeby była w ogóle możliwość utrzymania świadomości i snu przez tak długi okres, czasem mi się to zdarza.