Rozpiętość czasowa wybudzania jest dosyć długa. Mam pytanie jakie objawy muszą u mnie wystąpić żeby pójść spać ponownie. Czy chodzi o pierwsze symptomy nawrotu senności? Czy nie ma tu zasady. I to kwestia wyczucia lub fuksa. Jak wybudzam się godzinę to już albo nie zasne albo nie mam LD.
Jak dla mnie nie ma złotego środka, gdyż wszystko zależy od dyspozycji danego dnia, zmęczenia, tego jak się rozbudzamy i co wtedy robimy. Ogólnie chodzi o to, żeby rozbudzić umysł, ale nie ciało. Ja na przykład kiedyś podczas pobudki rozwiązywałem sobie sudoku. Umysł pracował wtedy na pełnych obrotach, a przy tym czułem senność. Musisz próbować co działa w Twoim wypadku i iść w tym kierunku
Każdyma takiesnyz którychnie chcesię obudzić !
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..." Julio Cortázar
Dla mnie idealny stan to kiedy uwaga jest zbliżona do tej przy dziennym czuwaniu, ale nie ma napędu do działania, nie ciągnie do aktywności. Zazwyczaj czuję też wtedy, że bodźce docierają do ciała bardzo leniwie, a po położeniu się nie docierają żadne odczucia związane z dotykiem, ułożeniem czy funkcjami fizjologicznymi. Nie należy się jednak przejmować koniecznością przełykania śliny albo dyskomfortem za powiekami.