22-10-2020, 00:48
Ogólnie uznałem że chce zacząć próbować świadomego śnienia. Wybrałem sobie technikę WILD ponieważ z medytacją miałem już doczynienia i nie sprawia mi kłopotów ale nie wiem do końca jak mam rozumieć parę rzeczy:
1) gdzieś tak już od roku noc w noc kładąc się normalnie spać po około 15 sek zawsze od razu doświadczam hipnagogów (zawsze wizualnych) i czy w technice wild taki zabieg jest pożądany czy wręcz niechciany?
2)wczoraj po pierwszej próbie techniki wild po 20 min medytacji przeniosło mnie do snu w którym po około 6 sek zdałem sobie świadomość że to sen, poczułem jakby wir świadomości wciągał mnie do ciała w śnie i pozwolił wyraźnie zobaczyć wszystko do okoła, troche mnie to podnieciło i w tamtym momencie potknąłem się, poczułem jak coś łapie mnie za pas i wyciąga powrotem do prawdziwego świata, odzyskałem przytomność, zrobiłem wielki wdech, otworzyłem oczy po czym powrotem wgniotło mnie w łóżko, oczy zamknięte, mocny paraliż oraz poczułem że lewituje nad łóżkiem, doskonale czułem swoje ciało, lewituje i cały czas coś ciągnie mnie w górę ale jakby nie mogło podnieść mnie wyżej - trwałem tak z 5 min i dosyć mocno mnie to wybudziło po czym przełamałem paraliż i wstałem - teraz pytanie co mogłem zrobić w takiej sytuacji?
3)jak najlepiej mogę wybudzić się w środku nocy tak by użyć WBTB i jak to zrobić poprawnie oraz czy w ogóle jest to potrzebne
1) gdzieś tak już od roku noc w noc kładąc się normalnie spać po około 15 sek zawsze od razu doświadczam hipnagogów (zawsze wizualnych) i czy w technice wild taki zabieg jest pożądany czy wręcz niechciany?
2)wczoraj po pierwszej próbie techniki wild po 20 min medytacji przeniosło mnie do snu w którym po około 6 sek zdałem sobie świadomość że to sen, poczułem jakby wir świadomości wciągał mnie do ciała w śnie i pozwolił wyraźnie zobaczyć wszystko do okoła, troche mnie to podnieciło i w tamtym momencie potknąłem się, poczułem jak coś łapie mnie za pas i wyciąga powrotem do prawdziwego świata, odzyskałem przytomność, zrobiłem wielki wdech, otworzyłem oczy po czym powrotem wgniotło mnie w łóżko, oczy zamknięte, mocny paraliż oraz poczułem że lewituje nad łóżkiem, doskonale czułem swoje ciało, lewituje i cały czas coś ciągnie mnie w górę ale jakby nie mogło podnieść mnie wyżej - trwałem tak z 5 min i dosyć mocno mnie to wybudziło po czym przełamałem paraliż i wstałem - teraz pytanie co mogłem zrobić w takiej sytuacji?
3)jak najlepiej mogę wybudzić się w środku nocy tak by użyć WBTB i jak to zrobić poprawnie oraz czy w ogóle jest to potrzebne






. Sen jest wtedy po prostu za płytki i cały czas będziesz z niego wypływał.