07-03-2011, 17:55
~Notatnik~
Kurs *01.04.2011-28.04.2011*
Kurs *01.04.2011-28.04.2011*
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
|
Notatnik- wampia
|
Zaczęłam zapisywać wszystko, co zdołałam sobie przypomnieć, więc wyszło trochę koślawo- w końcu nic nie widziałam.. No ale sny są, to najważniejsze, rano doszły jeszcze dwa. Mój Notatnik jest dla wytrwałych, lubię się rozpisywać ;/ więc kto chce, niech czyta

Ale fajnie, że tak dużo zapamiętałaś/zapisałaś. Brawo!

) i już miałam dosyć, bo było go dużo i poza tym był niezbyt dobry. Potem poszłam do "kasy" (tzn do okienka, gdzie wydają zazwyczaj obiady) i chciałam zapłacić. Co oczywiście nic a nic mnie nie zdziwiło, w okienku siedział mój były w-fista. Powiedział, że nie ma drobnych i nie ma mi jak wydać. Odparłam, że nie ma problemu, bo jako klasowy skarbnik mam sporo drobnych. "Kasier" chyba bardzo się ucieszył. Tyle xD
Niewykonalne xD
), bo pierwszą lekcję mam o 7.30, a wstałam dwadzieścia minut przed nią..Tak czy inaczej jestem pewna, że kiedy się obudziłam, to pamiętałam i to dobrze jeden długi, taki "fabularny" nawet sen. Oczywiście znowu szkoła wygrała, a kiedy wreszcie znalazłam chwilę czasu to nie miałam już co zapisywać. Kompletna klapa i nie wiem co z tym zrobić ;/ Na szczęście jutro mam lekcje od 8:15, więc może jednak coś wyjdzie. Mam szczerą nadzieję, bo staje się to naprawdę denerwujące. Wszystkiemu winna jest szkoła..

. Z obawy, żeby historia z wczoraj się nie powtórzyła, nagrałam to, co pamiętałam na dyktafon. Tzn, kiedy się obudziłam, miałam w głowie kompletną pustkę, ale w sumie wystarczyła chwilka skupienia i już odtworzył się jeden sen, po kilku minutach drugi. Mówiłam takim konspiracyjnym szeptem i mało mogłam potem z tego zrozumieć
, ale nie szkodzi, bo wszystko i tak dobrze pamiętam. A więc:
], że wyglądało, jakby leżała w wannie wypełnionej czerwonej cieczą.. Ta krew zaczęła już krzepnąć, a wampirzyca zaczęła ją zjadać/wypijać i najwidoczniej poprzez to się odradzała. Nie czekając długo, wzięłam moje narzędzie zbrodni, podeszłam, zrzuciłam ją z kanapy i leżącą na ziemi zaczęłam kłóć nożem. Robiłam to tak długo, aż byłam pewna, że nie żyje. Potem owa kobieta zamieniła się w mężczyznę, który miał na ciele liczne blizny od moich ciosów, ale przynajmniej to.. coś było już człowiekiem. Nie pamiętam tylko, czy mężczyzna żył, możliwe, że ucięłam mu głowę ;/ We śnie byli też moi dziadkowie, którzy patrzyli, jak to/ją/jego marduję.. Chryste.. xD
). Po chwili zobaczyłam, że autobus z nim przyjechał pod szkołę, więc wyszłam na korytarz. Kiedy go zobaczyłam, wiedziałam, że to on, chociaż miał wygląd chłopaka jednej z moich najlepszych koleżanek oO. Stali przytuleni, potem zaczęli coś śpiewać i on pod pretekstem, że to element piosenki, chciał mnie wziąść na ręce, chyba w ramach przeprosin. Ja natomiast byłam mega zdezorientowana i zraniona ,i oczywiście mu nie pozwoliłam. Wtedy on zrobił minę w stylu "nie to nie, trudno" i wziął na ręce po kolei każdą z moich koleżanek.
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Notatnik - wampia (2) | wampia | 18 | 14,682 |
06-08-2011, 20:03 Ostatni post: wampia |
|