Kys - Dziennik snów
#31
(06-08-2019, 13:30 )Kys napisał(a):  Nadeszła pora snu. Z trzema innymi osobami położyłem się do łóżka i puściłem sobie muzykę (często tak robię), zastanawiałem się czy im to przeszkadza.

Hmmm... Czy te osoby już spały i po prostu wlazłeś im do łóżka?

W takim przypadku trzeba by się zastanowić, dlaczego poszły spać w trójkę :P ...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#32
Co do muzyki to lubię sobie puścić z telefonu na głośniku przed snem. Najniższa głośność i do tego głośnikiem w dół, żeby było cichutko. Przeleci ta jedna piosenka i tyle.

Te osoby już leżały w łóżku, ja się tam wpakowałem jako kolejny na przeznaczone dla mnie miejsce. W domu było multum ludzi i we śnie to było normalne, że się śpi w tyle osób. Bardziej chodziło o tę muzykę, miałem dylemat czy mam pozwolić piosence przelecieć do końca czy jednak wyłączyć. Nie wiedziałem czy innym to przeszkadza czy może "to nawet fajnie, że puszczam".
Life is but a long, sad game
Drifting souls, avoiding shame

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#33
15.08
Jestem u babci na podwórku. Coś tam się działo o czym zapomniałem. W każdym razie w pewnym momencie stoję z dwiema osobami i rozmawiam. Zaczynam się unosić. Uświadamiam sobie, że to sen. Odleciałem na szczyt budynku po drugiej stronie podwórka. Potem odbiłem się od niego i ze sporą prędkością pognałem do moich towarzyszy. Bardzo pewny siebie wyhamowałem cały zaraz przed nimi i wylądowałem. Popatrzyłem na nich i zastanawiając się co robić w LD, pomyślałem, że zapytam o to ich. Oczywiście nie udzielili żadnej odpowiedzi.
Udałem się więc do domu babci w poszukiwaniu jakiejś niewiasty. Znalazłem tam moją kuzynkę. Zaczęliśmy tańczyć jakieś dziwne rzeczy i przy tym bardzo dużo patrzyłem w jej niebieskie oczy. Potem chciałem przejść do rzeczy, ale się nie zgodziła. Poprosiłem ją więc, aby po prostu położyła się obok mnie na łóżku. Wtedy powiedziała, że może to zrobić, ale za 20 zł. Sięgnąłem do tylnej kieszeni spodni nie wiedząc czy coś znajdę, bo sen może mnie chcieć ztrollować. Wymacałem jakiś papierek, uff. Pierwsza ulga. Teraz błagałem los, niech to będą pieniądze i odpowiedni nominał. Wyjąłem banknoty 50 i 20 zł, uff. Udało się, będzie bara-bara. Dałem jej pieniądze. Ona spytała mnie czy chcę “małego czy dużego jacka”? Nie wiedząc o co chodzi, powiedziałem, że mi to obojętne. Gdy ona kręciła się przy mnie zastanawiając się czy ma na mnie usiąść czy wziąć sprawy w swoje ręce i usta, to ja byłem zajęty myśleniem o tym co zrobić, aby jak najdłużej wytrzymać i nie skończyć za szybko na jawie. Ona w końcu zaczęła obsypywać moje przyrodzenie pocałunkami, gdy ja skupiałem się na oddechu. Jednak moje starania nie pomogły za wiele.

Znajduję się w centrum handlowym. Chodzę to tu, to tam po jakimś markecie spożywczym. Przy wyjściu ktoś coś przestawia, a ja to poprawiam. Uświadamiam się. Zamieniłem jakieś słówko z ochroniarzem na temat tego co się przed chwilą wydarzyło i wychodząc ze sklepu zastanawiałem się co robić w tym śnie. Na “korytarzu” kręciło się pełno ludzi, a ja wymyśliłem, że zrobię coś co pragnę z rzeczywistości i padło na przytulanie. Zauważyłem kobietę podobną do Nicole Kidman, była w kurtce i ja w sumie też. Szła dość żwawym krokiem, obok niej kręcił się jakiś czarnoskóry mężczyzna. Trochę niepewnie spytałem czy chce się ze mną przytulić. Zgodziła się. Zaczęliśmy się przytulać i… to było taaaaaaakie przyjemne, że aż mnie to zaskoczyło. Gdy się przytulaliśmy czułem, że ten murzyn nam przeszkadzał jakby jakiś komar, ale olałem go i skupiałem się na przytulaniu. Po pewnej chwili tych przyjemności ona przytuliła mnie mocniej, a potem puściła, mówiąc, że musi już iść. Gdy patrzyłem jak odchodzi, to było widać, jakby ten przytulas przekazał całą moją negatywną energię na nią, bo wyglądała bardzo marnie. Powinno mi się zrobić jej szkoda, ale to był sen, więc zacząłem szukać następnej dziewczyny do przytulania.
Dostrzegłem rudowłosą i nie mogłem sobie odmówić. Zapytałem ją i też się zgodziła, tylko powiedziała, że mamy zdjąć kurtki. Zaczęliśmy się przytulać i znowu poczułem tę wielką przyjemność. Po dłuższej chwili poczułem mocniejszy uścisk mojej przytulankowej partnerki. Nauczony doświadczeniem z poprzedniego przytulania, domyśliłem się to oznaka zakończenia przytulania. Puściliśmy się siebie i zwróciliśmy uwagę na jej koleżankę, która całuje się z inną dziewczyną. Ona zareagowała na to dość żywiołowo.
Potem zacząłem szukać kolejnej dziewczyny. Była jedna czarnowłosa, ale uznałem, że tym razem chcę spróbować coś innego i poprzytulać się w łóżku. Znalazłem alejkę gdzie było pełno łóżek. Zacząłem się przechadzać w poszukiwaniu jakiejś niewiasty leżącej na łóżku. Na pierwszym leżała dziewczyna, która słuchała muzyki, a wyglądem mógłbym ją określić jako “żeńska wersja fallena”. Zastanawiałem się czy do niej dołączyć, ale uznałem, że poszukam czegoś ładniejszego. Przeszedłem tak kilkanaście łóżek i trafiłem tylko na jakąś dziewczynę z mężem, która miała telefon w kształcie zapalniczki. Doszedłem do końca korytarza, było tam okno zza którego było widać jesienne liście. Miałem poczucie, że mógłbym iść tym korytarzem w nieskończoność, a to że trafiłem na okno oznaczało, że sen się zaraz skończy. Przestraszony tym faktem zacząłem szybko wracać, bo można mi się jeszcze uda przytulić do tej pierwszej dziewczyny w łóżku. Zrobiłem szybkiego, około 20m “dasha” do zakrętu, przenikając przy tym przez ludzi. Chciałem zmierzać dalej do wspomnianego łóżka, ale się obudziłem.

Przytulając się miałem takie przemyślenia we śnie. Najpierw jest takie uderzenie przyjemności i chce się, aby to trwało wiecznie. Potem to przechodzi i dalej jest przyjemnie, ale wie się, że to będzie się musiało kiedyś skończyć. Pojawiają się myśli, co będę robił po tym przytuleniu. Nie miałem poczucia, że te przytulenia trwały za krótko, ale chciało się go doświadczyć jeszcze raz.
Life is but a long, sad game
Drifting souls, avoiding shame

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#34
Plus za żeńską wersję i przenikanie przez ludzi.
Falling asleep pellucidly
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#35
(15-08-2019, 15:06 )Kys napisał(a): [...]byłem zajęty myśleniem o tym co zrobić, aby jak najdłużej wytrzymać i nie skończyć za szybko na jawie. Ona w końcu zaczęła obsypywać moje przyrodzenie pocałunkami, gdy ja skupiałem się na oddechu. Jednak moje starania nie pomogły za wiele[..].

Skupianie się na oddechu w takich sytuacjach jest przereklamowane...


Jeśli chodzi o penetrację, najprostszym wyjściem jest skupienie uwagi na partnerce bądź partnerze (jak wolisz :>
W reszcie przypadków najlepiej się sprawdzają sprawdzone triki na nagły przypływ emocji.
Czyli liczymy od 10 w dół lub wykonujemy proste działania matematyczne.

Działa na mojej osobie, wiem, że parę osób, które znam osobiście, też sobie chwali szczególnie rozwiązanie z działaniami, więc Tobie takie rozwiązanie pomóc również powinno.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#36
(15-08-2019, 15:26 )Dreamer napisał(a): Czyli liczymy od 10 w dół

Odliczanie do wystrzału szampana.
Falling asleep pellucidly
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#37
(15-08-2019, 15:26 )Dreamer napisał(a): Działa na mojej osobie, wiem, że parę osób, które znam osobiście, też sobie chwali szczególnie rozwiązanie z działaniami, więc Tobie takie rozwiązanie pomóc również powinno.

Testowałeś we śnie? Bo na jawie coś takiego mi nie grozi.
Life is but a long, sad game
Drifting souls, avoiding shame

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#38
Testowane w snach na kilkunastu projekcjach i w kilkudziesięciu sytuacjach :> .

[Obrazek: certyfikat_bezpieczenstwa.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#39
22.10.
Jestem na podwórku. Była ze mną jakaś dziewczyna, która próbowała coś zrobić i jej nie wychodziło (zapomniałem już co). Dodałem jej otuchy mówiąc, że nie zawsze wszystko będzie wychodzić. Powiedziałem jeszcze, że oglądałem filmik, na którym Tony Hawk opowiadał o tym jak niektóre triki opanowywał kilka lat, a mimo to dalej potrzebował kilkunastu prób, aby mu wychodziły. Potem ta dziewczyna zamieniła się w mysz i wpadła do korytarzy w ziemi. Nie mogła się wydostać, a ja nie miałem pojęcia jak jej pomóc. Pomyślałem, że pójdę po szpadel i zacznę kopać.
Nagle znalazłem się w swoim pokoju ze szpadlem, a przede mną był kosz na śmieci z czekoladowym budyniem w środku. Kopałem ten budyń wyrzucając go na podłogę w poszukiwaniu mojej koleżanki, ale nie udało mi się znaleźć.

Apokalipsa. Został otworzony inny wymiar i istoty z tego wymiaru przyszły do naszego świata. Zmierzałem do pewnego budynku, plotki głosiły, że znajduje się w nim George Bush. Przeszedłem kontrolę i wszedłem do pokoju. Było w nim dużo ludzi, to było jakby centrum dowodzenia. Naradzaliśmy się co teraz powinniśmy zrobić. Pamiętam też rozmowę z technikiem od łączności o użyteczności pewnych wtyczek. Siedziałem na ziemi, obok był kosz z jedzeniem (racje żywnościowe na trudne czasy), a za tym koszem, pewien mężczyzna, który brał udział w dyskusji. Zobaczyłem jak ukradkiem podbiera jednego pomidora z kosza i chowa do kieszeni. Najpierw byłem wyrozumiały dla niego, bo przygotowywuje się na ciężkie czasy. Jednak potem znowu sięgnął do kosza i ukradł kilka rzeczy. Teraz byłem lekko poirytowany. Patrzyłem mu w oczy dając mu do zrozumienia, że widziałem co zrobił. On patrzył w moje oczy jakby chciał przestraszyć mnie swoją pewnością siebie, ale ja nie odpuściłem. 
Potem byłem na zewnątrz. Na ulicach panował chaos. Z innego wymiaru wyszedł jakiś silny, prymitywny lud. Postanowiłem, że będę ich udawał, aby nie zrobili mi krzywdy. Jednak było to trudne, bo oni bardzo dziwnie się poruszali. Chodzili tak, że stopy były odchylone 45 stopni kątowych na zewnątrz od kierunku w którym się poruszali. A dodatkowo najpierw stawiali na ziemi palce, a potem resztę stopy. Wychodziło z tego jakieś dziwne podskakiwanie. Takim sposobem doczłapałem się do jakiegoś budynku, w którym… ten lud zaczął stawiać własny dom. Widok 2 metrowego drewnianego rusztowania w 5 metrowym budynku utwierdził mnie w przekonaniu, że to prymitywny lud. Położyłem się na słomie. Obok mnie był telefon. Chciałem z niego skorzystać, ale wiedziałem, że dźwięk odblokowywania wzbudzi podejrzenia. W pewnym momencie zaczął dzwonić, a ja wyrzuciłem telefon, udając, że jestem przestraszony i nie wiem co to za magia.
Life is but a long, sad game
Drifting souls, avoiding shame

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Ariene Ariene 22 1,731 28-09-2019, 21:23
Ostatni post: Ariene
  Dziennik snów Aylo Aylo 77 7,640 20-09-2019, 21:14
Ostatni post: Aylo
  Dziennik snów didejdroga :) didejdroga2 31 2,961 19-09-2019, 17:25
Ostatni post: didejdroga2
  Dziennik snów by Kazuto Kazuto 55 5,808 15-09-2019, 20:29
Ostatni post: Kazuto
  Dziennik snów (nie)zwyczajnych Dreamer 51 5,038 29-08-2019, 12:20
Ostatni post: Lorellai

Skocz do:

UA-88656808-1