12-03-2023, 23:59
(12-03-2023, 23:49 )Isabela napisał(a): czyli po prostu trzeba robić TR na jawie na tyle często i intensywnie, żeby aż zacząć o tym śnić? i wtedy nagle otrzymujemy inny wynik TR niż na jawie i uświadamiamy się, doznając szoku, który wyrzuca nas ze snu...To jest jeden sposób, ja tak robiłem by osiągnąć pierwsze LD i osiągnąłem, bo robienie tych TRów to było coś co niemal kompletnie pochłaniało mój umysł przez te dwa dni. I uświadomienie się tak właśnie u mnie wyglądało

Taki "speedrun" nie jest pewnie ani zdrowy ani potrzebny, ani nie gwarantuje wyniku jak u mnie. Niech każdy robi TRy w swoim tempie, bez wymyślania konkretnych liczb "do zaliczenia", po prostu tak by było poczucie że jest to istotna część typowego dnia. Przypisywanie TRów do jakichś czynności i widoków jest też dobrym pomysłem





