TR-Y
#11
Pamięć o tym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
(12-03-2023, 21:32 )Travel napisał(a): Wiec glownie robienie TRow za dnia w niewiadomo jakiej ilości nie ma sensu.
Jeśli ktoś chce LD jak najprędzej to jakiś sens ma, nie wiem oczywiście czy u każdego będzie miało to podobny efekt ale ja (gdy zaczynałem) robiłem TRy w absurdalnych ilościach i pierwsze LD osiągnąłem już drugiej nocy. Ale to była przesada z mojej strony ma się rozumieć, nie polecam bo aż głowa bolała od ciągłego blokowania oddechu :)

(12-03-2023, 21:32 )Travel napisał(a): Głównym zabiegiem jest pamiętanie o wykonaniu go podczas snu, pytanie jak skutecznie nastawić mózg o pamiętaniu o tym. :D
A żeby ten zabieg wykonać trzeba robić TRy na jawie odpowiednio często i w odpowiedni sposób. Nie ma w snach żadnego magicznego sposobu na przypominanie sobie o testach, całą robotę i planowanie ogarniasz na jawie.
Budujesz konsekwentnie nawyk i ewentualnie zwracasz uwagę na znaki senne, tyle, nie ma w tym większej filozofii

Jedyne "triki" to te opaski z sygnałami przenikającymi do snu, ale ich skuteczność jest bardzo wątpliwa
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
czyli po prostu trzeba robić TR na jawie na tyle często i intensywnie, żeby aż zacząć o tym śnić? i wtedy nagle otrzymujemy inny wynik TR niż na jawie i uświadamiamy się, doznając szoku, który wyrzuca nas ze snu...
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
(12-03-2023, 23:49 )Isabela napisał(a): czyli po prostu trzeba robić TR na jawie na tyle często i intensywnie, żeby aż zacząć o tym śnić? i wtedy nagle otrzymujemy inny wynik TR niż na jawie i uświadamiamy się, doznając szoku, który wyrzuca nas ze snu...
To jest jeden sposób, ja tak robiłem by osiągnąć pierwsze LD i osiągnąłem, bo robienie tych TRów to było coś co niemal kompletnie pochłaniało mój umysł przez te dwa dni. I uświadomienie się tak właśnie u mnie wyglądało :)

Taki "speedrun" nie jest pewnie ani zdrowy ani potrzebny, ani nie gwarantuje wyniku jak u mnie. Niech każdy robi TRy w swoim tempie, bez wymyślania konkretnych liczb "do zaliczenia", po prostu tak by było poczucie że jest to istotna część typowego dnia. Przypisywanie TRów do jakichś czynności i widoków jest też dobrym pomysłem
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1