19-11-2022, 10:58
Dzisiaj miałem, LD! Połączenia kaca z obowiązkami, spowodowało pobudkę wcześnie rano. Obowiązki "anulowały się" więc wróciłem, do łóżka, czyli przypadkiem trafilo mi się wbtb. chciałem wykorzystać te okoliczność ale miałem problem zasnąć, a awaryjne budziki żebym nie zaspał, zupełnie nie pomagały. Po którym przebudzeniu, z polsnu/snu, skumałem się ze jestem idealnie rozespany. Wykorzystałem to skupiłem się, i zasypiałem, pojawiły się hipnagogi potem wypełniły cała przestrzeń, nastepnie umysł zaczął mi tak wpadać w sen, czułem, takie przegniatajace i otępiająca uczucie, trochę jak przebudzenia się w srodku nocy po dużej dawcę melatoniny ale nie straciłem świadomości, nawet się w myślach uśmiechnąłem -ha! Znam to- potem sensacje przeszły na całe ciało, przed oczami zrobiła się ciemność i miałem ucisk na klatce i pojawiła się mysl paniki, "zrzuć to", ale też zachowałem spokój. w sumie mnie to zdziwiło bo nigdy nie mam paralizy, wiec moze byl to już sen, nie paraliż. Nie wiem,Całość trwała kilka-kilkanaście sekund.
Potem pojawił się sen poczekałem aż wszystko się zmaterializuje, by nie szarpać się z ciemnością. Nawet się udało ale, od myśli ze może obraz się rozmazac.. obraz rozmazał się, wiec zamiast myslec, skupiałem wzrok z obiektu na obiekt, obawiałem się ze sen z niknie przez to ze nie wiem co dalej i przez to ze był bardzo płytki. Byłem bardzo defensywny, postanowiłem tylko iść i skakać wzrokiem z obiektu na obiekt by był płynny flow.
Ogolnie byłem na sali gimnastycznej, w szkole na około bylo pełno nastolatek. Ze skakanie wzrokiem nie było problemu
Postawiłem sobie za punkt honoru, nie zrobic tego co każdy 15 latek zrobił by na moim miejscu, wiec tylko szedłem i patrzalem z jednej na druga. Na sali gimnastycznej ludzie i twarze byly skierowane na mnie wprost. Po wyjściu za winkiel, osoby pojawiały się w kierunku”naturalnego przepływu ludzi” czyli tyłem. Szedłem za nimi modelując ich pośladki z początkowo płaskich, na kręcące się i soczyste.
Potem sen prysł.
Potem pojawił się sen poczekałem aż wszystko się zmaterializuje, by nie szarpać się z ciemnością. Nawet się udało ale, od myśli ze może obraz się rozmazac.. obraz rozmazał się, wiec zamiast myslec, skupiałem wzrok z obiektu na obiekt, obawiałem się ze sen z niknie przez to ze nie wiem co dalej i przez to ze był bardzo płytki. Byłem bardzo defensywny, postanowiłem tylko iść i skakać wzrokiem z obiektu na obiekt by był płynny flow.
Ogolnie byłem na sali gimnastycznej, w szkole na około bylo pełno nastolatek. Ze skakanie wzrokiem nie było problemu
Postawiłem sobie za punkt honoru, nie zrobic tego co każdy 15 latek zrobił by na moim miejscu, wiec tylko szedłem i patrzalem z jednej na druga. Na sali gimnastycznej ludzie i twarze byly skierowane na mnie wprost. Po wyjściu za winkiel, osoby pojawiały się w kierunku”naturalnego przepływu ludzi” czyli tyłem. Szedłem za nimi modelując ich pośladki z początkowo płaskich, na kręcące się i soczyste.Potem sen prysł.
<3





