07-12-2021, 08:37
Dzięki Isabela haha 
06.12.21r
Rano musiałem bardzo się spieszyć, dlatego nic nie zapamiętałem ¯\_(ツ)_/¯
07.12.21
Godziny spania ~ 00:00 - 6:30
Śniła mi się gra strategiczna z kreatorem mapy. Bawiłem się tym kreatorem. Moim celem było stworzenie planszy na której grałoby mi się wygodnie. Podjąłem kilka prób, w międzyczasie rozmawiałem z członkami rodziny.
W kolejnej scenie byłem w szkole, która nigdy nie istniała. Doświadczałem tam nieprzyjemności związanych z tą szkołą. Miałem jakieś zaległości które musiały być uzupełnione, jak i inni uczniowie nie byli wobec mnie przychylni, dokuczali mi. Pamiętam tylko że tak było, nie pamiętam scen dokuczania oprócz jednej. Ktoś na jakiejś dużej, płaskiej powierzchni mnie kopnął od tyłu i zniknął w tłumie uczniów, a ja go szukałem. Ciekawe, bo nigdy nie było takiej konieczności w moim przypadku by odrabiać dużą ilość materiału, jak i zawsze prawie wszyscy mnie lubili. W dodatku pamiętam że zaległości w tym śnie dotyczyły matematyki, a ja zawsze byłem z niej dobry. Chwilę później stało się coś interesującego. Zarejestrowałem myśl która brzmiała 'Jakby mojego syna spotkało coś takiego, to bym takiego szumu narobił że byłaby ogromna afera'. To miało taki wydźwięk jakby mówiła to osoba komentująca np. film, a nie będąca uczestnikiem wydarzeń. Utożsamiam się ze słowami tej myśli. Być może pochodziła ode mnie a nie była 'wyśniona'. Potem wróciłem do domu. Pojawiłem się w nim nagle. Zaczęły boleć mnie zęby bo uderzyłem w coś twarzą. Bardzo bolały mnie jedynki, dlatego płakałem z tego powodu. Poczułem smak krwii dlatego chciałem sprawdzić to w lustrze. Jedynki wyglądały normalnie, poza tym że się ruszały. Wystąpiła anomalia w postaci dodatkowego zęba. Umieszczony był na dole jamy ustnej, z tyłu i pośrodku. To ten ząb krwawił. Sen się skończył.
Idę spać dalej.

06.12.21r
Rano musiałem bardzo się spieszyć, dlatego nic nie zapamiętałem ¯\_(ツ)_/¯
07.12.21
Godziny spania ~ 00:00 - 6:30
Śniła mi się gra strategiczna z kreatorem mapy. Bawiłem się tym kreatorem. Moim celem było stworzenie planszy na której grałoby mi się wygodnie. Podjąłem kilka prób, w międzyczasie rozmawiałem z członkami rodziny.
W kolejnej scenie byłem w szkole, która nigdy nie istniała. Doświadczałem tam nieprzyjemności związanych z tą szkołą. Miałem jakieś zaległości które musiały być uzupełnione, jak i inni uczniowie nie byli wobec mnie przychylni, dokuczali mi. Pamiętam tylko że tak było, nie pamiętam scen dokuczania oprócz jednej. Ktoś na jakiejś dużej, płaskiej powierzchni mnie kopnął od tyłu i zniknął w tłumie uczniów, a ja go szukałem. Ciekawe, bo nigdy nie było takiej konieczności w moim przypadku by odrabiać dużą ilość materiału, jak i zawsze prawie wszyscy mnie lubili. W dodatku pamiętam że zaległości w tym śnie dotyczyły matematyki, a ja zawsze byłem z niej dobry. Chwilę później stało się coś interesującego. Zarejestrowałem myśl która brzmiała 'Jakby mojego syna spotkało coś takiego, to bym takiego szumu narobił że byłaby ogromna afera'. To miało taki wydźwięk jakby mówiła to osoba komentująca np. film, a nie będąca uczestnikiem wydarzeń. Utożsamiam się ze słowami tej myśli. Być może pochodziła ode mnie a nie była 'wyśniona'. Potem wróciłem do domu. Pojawiłem się w nim nagle. Zaczęły boleć mnie zęby bo uderzyłem w coś twarzą. Bardzo bolały mnie jedynki, dlatego płakałem z tego powodu. Poczułem smak krwii dlatego chciałem sprawdzić to w lustrze. Jedynki wyglądały normalnie, poza tym że się ruszały. Wystąpiła anomalia w postaci dodatkowego zęba. Umieszczony był na dole jamy ustnej, z tyłu i pośrodku. To ten ząb krwawił. Sen się skończył.
Idę spać dalej.





