18-09-2021, 10:54
18.09.2021
Smoki
Jestem u babci, patrzę na pola i zjawia się Konrad Jędrzej i Adam, zaczynają się przyjacielsko nawalać jeden żartuje o sile smoka. Na niebie pojawił się pierwszy smok, chwilę potem do każdego podleciał dostosowany charakterem smok. Mój przypominał Szczerbatka.
Mrówki w jedzeniu
LD
Nie wiem jak doszedłem do świadomości, chyba po obserwacji wywnioskowałem, że to sen
Szkoła, jestem na korytarzu, rozglądam się po korytarzu, przypatrując się ludziom. Jest kilka wyróżniających się osób, ale nie zwracam na nie więcej uwagi. Podchodzę do jeden dziewczyny i przytulam ją, miała naprawdę gładką skórę. Idę zwiedzać sen, w miejscu gdzie normalnie są toalety jest dalszy korytarz, gdy napotykam ścianę, szybko obracam się i pstrykam palcami. Zauważyłem, że nie mrugam i nie wiem czy powinienem. Idąc dalej była jakaś rozbudowa, robotnik na drabinie, obok było biuro, wbiegłem tam i wzialemwziąłem jakiś klucz, niestety się rozleciał na trzy części. Spróbowałem przeniknąć przez podłogę, zakończyło się to fałszywym przebudzeniem w którym wbijam sobie 3 tępe noże w żebra. Odstawiłem je i poszedłem spać.
Smoki
Jestem u babci, patrzę na pola i zjawia się Konrad Jędrzej i Adam, zaczynają się przyjacielsko nawalać jeden żartuje o sile smoka. Na niebie pojawił się pierwszy smok, chwilę potem do każdego podleciał dostosowany charakterem smok. Mój przypominał Szczerbatka.
Mrówki w jedzeniu
LD
Nie wiem jak doszedłem do świadomości, chyba po obserwacji wywnioskowałem, że to sen
Szkoła, jestem na korytarzu, rozglądam się po korytarzu, przypatrując się ludziom. Jest kilka wyróżniających się osób, ale nie zwracam na nie więcej uwagi. Podchodzę do jeden dziewczyny i przytulam ją, miała naprawdę gładką skórę. Idę zwiedzać sen, w miejscu gdzie normalnie są toalety jest dalszy korytarz, gdy napotykam ścianę, szybko obracam się i pstrykam palcami. Zauważyłem, że nie mrugam i nie wiem czy powinienem. Idąc dalej była jakaś rozbudowa, robotnik na drabinie, obok było biuro, wbiegłem tam i wzialemwziąłem jakiś klucz, niestety się rozleciał na trzy części. Spróbowałem przeniknąć przez podłogę, zakończyło się to fałszywym przebudzeniem w którym wbijam sobie 3 tępe noże w żebra. Odstawiłem je i poszedłem spać.
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





