10-10-2020, 11:55
10.10.2020
"O tym jak pistolety na szklane kulki są złe" (LD)
Sen zaczął się nietypowo, byłam w ciemnym pokoju i ciągle powtarzałam sobie że jestem we śnie, czułam swoje ciało, które właśnie leżało w łóżku ale jednocześnie mogłam poruszać się po pomieszczeniu co nadawało efektu takiego że czułam że mam więcej niż dwie nogi. Po krótkim czasie dziwne uczucie ustąpiło i sen się pogłębił.
Pojawiło się też konkretne otoczenie.
Znajdowałam się na wiejskiej drodze, po lewej było pole a po prawej domy mieszkalne, idąc w dół ścieżką natrafiłam na krępy zielony domek, był wąski i niewielki, nie sądziłam że ktoś może w nim mieszkać więc weszłam do środka.
Dom w środku był na końcowym etapie remontu, po obejrzeniu całego domostwa (które miało dziwne pomieszczenie i panowała tam dziwna aura) skierowałam się do ostatnich drzwi za nimi znalazłam luksusowo urządzoną łazienkę, zamknęłam się w ciemnym pomieszczeniu i podeszłam do umywalki z której zwisała pościel.
Nagle dużo osób weszło do domu, ukryłam się za umywalką i ową pościelą.
Ktoś otworzył drzwi łazienki i kazał innym umyć ręce, do pomieszczenia weszła dwójka małych chłopców patrzeli poprzez ciemność na mnie nic nie mówiąc, w milczeniu też wyszli.
Wtedy stwierdziłam że to tylko sen i przecież mogę sobie wyjść z tej łazienki tak po prostu, kiedy to zrobiłam właściciel zaczął mnie gonić, wybiegłam z domu i zauważyłam że moja polonistka trzyma pistolet, po krótkiej walce z nią udało mi się wyrwać jej pistolet i woreczek z pociskami. Dalej uciekając próbowałam załadować pistolet, jak się okazało szklanymi kulkami.
Gdy był już w pełni załadowany zatrzymałam się i wycelowałam w właściciela i jego synów, pierwszy strzał trafił w dużego mężczyznę ale nic mu nie zrobił, wtedy zirytowana wycelowałam w jego syna wtem pistolet nie wystrzelił kuli nawet na pół metra po czym w ogóle przestał strzelać.
Rzuciłam bez użyteczny szajs na ziemię i dalej uciekałam, wskoczyłam do zaparkowanej żółtej furgonetki, okazało się że należy do złodziei, którzy też do niej wsiedli i ruszyli.
Kiedy zaparkowali pojazd była już noc, udało mi się wysiąść ale mnie spostrzegli i poczęli mnie gonić z latarkami, a ja znowu musiałam uciekać i tu sen się rozpłyną.
Trzeci LD w tym tygodniu przy okazji chyba ogarnęłam pory mojego WBTB ale to jeszcze kilaka razy muszę przetestować na konkretnych godzinach. Martwi mnie tylko że nie mogłam strzelać z pistoletu, mam doświadczenie z prawdziwą bronią więc mój mózg raczej wie jak stworzyć z nimi realistyczną akcję, jeżeli macie jakieś rady z tym związane to proszę o pomoc.
miłego dnia/ wieczoru/ nocy
"O tym jak pistolety na szklane kulki są złe" (LD)
Sen zaczął się nietypowo, byłam w ciemnym pokoju i ciągle powtarzałam sobie że jestem we śnie, czułam swoje ciało, które właśnie leżało w łóżku ale jednocześnie mogłam poruszać się po pomieszczeniu co nadawało efektu takiego że czułam że mam więcej niż dwie nogi. Po krótkim czasie dziwne uczucie ustąpiło i sen się pogłębił.
Pojawiło się też konkretne otoczenie.
Znajdowałam się na wiejskiej drodze, po lewej było pole a po prawej domy mieszkalne, idąc w dół ścieżką natrafiłam na krępy zielony domek, był wąski i niewielki, nie sądziłam że ktoś może w nim mieszkać więc weszłam do środka.
Dom w środku był na końcowym etapie remontu, po obejrzeniu całego domostwa (które miało dziwne pomieszczenie i panowała tam dziwna aura) skierowałam się do ostatnich drzwi za nimi znalazłam luksusowo urządzoną łazienkę, zamknęłam się w ciemnym pomieszczeniu i podeszłam do umywalki z której zwisała pościel.
Nagle dużo osób weszło do domu, ukryłam się za umywalką i ową pościelą.
Ktoś otworzył drzwi łazienki i kazał innym umyć ręce, do pomieszczenia weszła dwójka małych chłopców patrzeli poprzez ciemność na mnie nic nie mówiąc, w milczeniu też wyszli.
Wtedy stwierdziłam że to tylko sen i przecież mogę sobie wyjść z tej łazienki tak po prostu, kiedy to zrobiłam właściciel zaczął mnie gonić, wybiegłam z domu i zauważyłam że moja polonistka trzyma pistolet, po krótkiej walce z nią udało mi się wyrwać jej pistolet i woreczek z pociskami. Dalej uciekając próbowałam załadować pistolet, jak się okazało szklanymi kulkami.
Gdy był już w pełni załadowany zatrzymałam się i wycelowałam w właściciela i jego synów, pierwszy strzał trafił w dużego mężczyznę ale nic mu nie zrobił, wtedy zirytowana wycelowałam w jego syna wtem pistolet nie wystrzelił kuli nawet na pół metra po czym w ogóle przestał strzelać.
Rzuciłam bez użyteczny szajs na ziemię i dalej uciekałam, wskoczyłam do zaparkowanej żółtej furgonetki, okazało się że należy do złodziei, którzy też do niej wsiedli i ruszyli.
Kiedy zaparkowali pojazd była już noc, udało mi się wysiąść ale mnie spostrzegli i poczęli mnie gonić z latarkami, a ja znowu musiałam uciekać i tu sen się rozpłyną.
Trzeci LD w tym tygodniu przy okazji chyba ogarnęłam pory mojego WBTB ale to jeszcze kilaka razy muszę przetestować na konkretnych godzinach. Martwi mnie tylko że nie mogłam strzelać z pistoletu, mam doświadczenie z prawdziwą bronią więc mój mózg raczej wie jak stworzyć z nimi realistyczną akcję, jeżeli macie jakieś rady z tym związane to proszę o pomoc.
miłego dnia/ wieczoru/ nocy





