27-09-2020, 17:29
26 września 2020
Jestem w nieznanym mieście wraz z klasą z liceum. Z jednym kolegą odłączyliśmy się od pozostałych i podeszliśmy do bloku mieszkalnego. Przy ścianie bloku są schody, wchodzimy na nie i potem wchodzimy do jakiegoś mieszkania. W środku w jednym pomieszczeniu trwa lekcja. Nauczycielka ma długie czarne loki i zdziwiony wyraz twarzy. Powiedziałem, że my tu przypadkiem, nie na lekcję.
Przeskok. Jestem z bratem w ogródku za domem. Siedzimy sobie i rozmawiamy, gdy zauważam, że ktoś się do nas zbliża. To chłopak o kilka lat starszy ode mnie, którego kojarzę z gimnazjum. Jest przyjaźnie nastawiony, ale zastanawiam się, co on tu robi. I dlaczego tak sobie wszedł mi na podwórko.
__________________________________________
Z racji że sobota, to postanowiłem zrobić WBTB. Położyłem się dość późno, bo koło 1:00. Budzik o 5:30. Telefon mam zawsze przy łóżku, żeby móc szybko go wyłączać i nie niepokoić pozostałych. Wyłączyłem go i postanowiłem chwilę poleżeć, żeby przypomnieć sobie sen. Był to jednak błąd, bo ostatecznie zamiast wstać z łóżka, to oczywiście zasnąłem, a potem rano jeszcze gorzej pamiętałem ten sam sen, w dodatku żadnego nowego nie zapamiętałem.
27 września 2020
Jedyne co pamiętam, można opisać słowami Nieśmiertelny Patryk Jaki. Nie mam pojęcia o co chodziło, ale chyba była jakaś walka.
__________________________________________
Niedzielka, czyli kolejna okazja do WBTB. I oczywiście tak samo zmarnowana jak poprzedniego dnia. Popełniłem dosłownie ten sam błąd - zamiast wstać od razu po budziku, to pomyślałem, że poprzypominam sobie sny i momentalnie zasnąłem. Potem rano już prawie nic nie pamiętałem.
Ależ to staranie u mnie o LD jest frustrujące czasami. Codziennie medytuję, staram się być często uważny w ciągu dnia, a i tak za nic w świecie nie mogę się tak po prostu uświadomić we śnie, tylko lecę jak na autopilocie.
Mam pytanie, może ktoś będzie umiał odpowiedzieć:
Btw. jak już kiedyś będę miał wystarczająco długi i stabilny świadomy sen, to mam plan przywołać w nim personifikację mojej podświadomości i powiedzieć jej, że chcę mieć częstsze świadome sny. Czy ktoś już coś takiego próbował? Czy to ma prawo zadziałać?
Jestem w nieznanym mieście wraz z klasą z liceum. Z jednym kolegą odłączyliśmy się od pozostałych i podeszliśmy do bloku mieszkalnego. Przy ścianie bloku są schody, wchodzimy na nie i potem wchodzimy do jakiegoś mieszkania. W środku w jednym pomieszczeniu trwa lekcja. Nauczycielka ma długie czarne loki i zdziwiony wyraz twarzy. Powiedziałem, że my tu przypadkiem, nie na lekcję.
Przeskok. Jestem z bratem w ogródku za domem. Siedzimy sobie i rozmawiamy, gdy zauważam, że ktoś się do nas zbliża. To chłopak o kilka lat starszy ode mnie, którego kojarzę z gimnazjum. Jest przyjaźnie nastawiony, ale zastanawiam się, co on tu robi. I dlaczego tak sobie wszedł mi na podwórko.
__________________________________________
Z racji że sobota, to postanowiłem zrobić WBTB. Położyłem się dość późno, bo koło 1:00. Budzik o 5:30. Telefon mam zawsze przy łóżku, żeby móc szybko go wyłączać i nie niepokoić pozostałych. Wyłączyłem go i postanowiłem chwilę poleżeć, żeby przypomnieć sobie sen. Był to jednak błąd, bo ostatecznie zamiast wstać z łóżka, to oczywiście zasnąłem, a potem rano jeszcze gorzej pamiętałem ten sam sen, w dodatku żadnego nowego nie zapamiętałem.
27 września 2020
Jedyne co pamiętam, można opisać słowami Nieśmiertelny Patryk Jaki. Nie mam pojęcia o co chodziło, ale chyba była jakaś walka.
__________________________________________
Niedzielka, czyli kolejna okazja do WBTB. I oczywiście tak samo zmarnowana jak poprzedniego dnia. Popełniłem dosłownie ten sam błąd - zamiast wstać od razu po budziku, to pomyślałem, że poprzypominam sobie sny i momentalnie zasnąłem. Potem rano już prawie nic nie pamiętałem.
Ależ to staranie u mnie o LD jest frustrujące czasami. Codziennie medytuję, staram się być często uważny w ciągu dnia, a i tak za nic w świecie nie mogę się tak po prostu uświadomić we śnie, tylko lecę jak na autopilocie.
Mam pytanie, może ktoś będzie umiał odpowiedzieć:
Btw. jak już kiedyś będę miał wystarczająco długi i stabilny świadomy sen, to mam plan przywołać w nim personifikację mojej podświadomości i powiedzieć jej, że chcę mieć częstsze świadome sny. Czy ktoś już coś takiego próbował? Czy to ma prawo zadziałać?





