05-09-2020, 20:28
24 sierpnia 2020 - Jestem szefem na tej świetlicy
Jestem w mojej starej podstawówce na świetlicy szkolnej. Na środku stoi biurko dla mnie. Pod ścianą przy swoim biurku siedzi moja nauczycielka polskiego z gimnazjum. Pracuje przy komputerze. Przychodzi do mnie brat i skarży się na Wiktorię W. (znajoma o kilka lat młodsza ode mnie). Widzę ją przez okno. Stoi na chodniku i pali papierosa. Co za gówniara! Zamierzam jej wygarnąć.
Poprawiam spodenki i bokserki tak, żeby znad spodenek wystawała taśma od bokserek. Moje samopoczucie można opisać słowami: "nikt mi tu nie podskoczy" - taka zadziorna pewność siebie. Nauczycielka polskiego pyta, czy znam jakieś języki germańskie. Ja na to, że tylko angielski, mój brat potwierdza. Ona pyta dlaczego. Zamierzam odpowiedzieć, gdy budzi mnie budzik.
Jestem w mojej starej podstawówce na świetlicy szkolnej. Na środku stoi biurko dla mnie. Pod ścianą przy swoim biurku siedzi moja nauczycielka polskiego z gimnazjum. Pracuje przy komputerze. Przychodzi do mnie brat i skarży się na Wiktorię W. (znajoma o kilka lat młodsza ode mnie). Widzę ją przez okno. Stoi na chodniku i pali papierosa. Co za gówniara! Zamierzam jej wygarnąć.
Poprawiam spodenki i bokserki tak, żeby znad spodenek wystawała taśma od bokserek. Moje samopoczucie można opisać słowami: "nikt mi tu nie podskoczy" - taka zadziorna pewność siebie. Nauczycielka polskiego pyta, czy znam jakieś języki germańskie. Ja na to, że tylko angielski, mój brat potwierdza. Ona pyta dlaczego. Zamierzam odpowiedzieć, gdy budzi mnie budzik.





