31-08-2020, 16:09
31.08.2020
"O tym jak dołączam do kółka teatralnego"
Tata zawiózł mnie do nowej szkoły w Chorzowie, szkoła stawiała na język angielski i nawet uczniowie musieli mówić do siebie po angielsku.
Po pierwszej lekcji dowiedziałam się że jest tu dużo kółek zainteresowań, poszłam się zgłosić do kółka teatralnego, następną lekcję już miałam na tym kółku.
Zajęcia były prowadzone w dużej i wysokiej sali, na ścianach były fronty domów, wszystkie były bardzo realistyczne i szczegółowe, przypominały mi zabytkowe budowle w Krakowie.
Mieliśmy reprezentować szkołę tańcząc poloneza.
Ustawialiśmy się w przypadkowe pary, moją parą był jakiś wysoki chłopak, taniec wyglądał inaczej niż widzimy go zwykle, partnerzy trzymali złączone ręce nad sobą a w wolnych rękach trzymaliśmy łopaty.
Przetańczyliśmy tak z niecałą połowę tańca a nauczycielka ogłosiła przerwę.
Wtedy z moimi powiekami zaczęło dziać się coś dziwnego, zrobiły się ciężkie, czułam się trochę tak jakby oczy mi spuchły i nie za wiele widziałam bo wszystko mi się rozmazywało.
Podeszła do mnie dziewczyna i zaczęłyśmy rozmowę w języku polskim, powiedziała że możemy sie przejś na podwórko i poczekać aż z powiekami mi się polepszy.
Na dworze była już późna noc, ale nie zwróciłam na to uwagi, podwórko wyglądało wybornie, w zasadzie można by to nazwać ogrodem.
Spacerowałyśmy do czasu aż jakieś nauczycielki z daleka zaczęły na nas krzyczeć, wtedy się obudziłam.
"O tym jak dołączam do kółka teatralnego"
Tata zawiózł mnie do nowej szkoły w Chorzowie, szkoła stawiała na język angielski i nawet uczniowie musieli mówić do siebie po angielsku.
Po pierwszej lekcji dowiedziałam się że jest tu dużo kółek zainteresowań, poszłam się zgłosić do kółka teatralnego, następną lekcję już miałam na tym kółku.
Zajęcia były prowadzone w dużej i wysokiej sali, na ścianach były fronty domów, wszystkie były bardzo realistyczne i szczegółowe, przypominały mi zabytkowe budowle w Krakowie.
Mieliśmy reprezentować szkołę tańcząc poloneza.
Ustawialiśmy się w przypadkowe pary, moją parą był jakiś wysoki chłopak, taniec wyglądał inaczej niż widzimy go zwykle, partnerzy trzymali złączone ręce nad sobą a w wolnych rękach trzymaliśmy łopaty.
Przetańczyliśmy tak z niecałą połowę tańca a nauczycielka ogłosiła przerwę.
Wtedy z moimi powiekami zaczęło dziać się coś dziwnego, zrobiły się ciężkie, czułam się trochę tak jakby oczy mi spuchły i nie za wiele widziałam bo wszystko mi się rozmazywało.
Podeszła do mnie dziewczyna i zaczęłyśmy rozmowę w języku polskim, powiedziała że możemy sie przejś na podwórko i poczekać aż z powiekami mi się polepszy.
Na dworze była już późna noc, ale nie zwróciłam na to uwagi, podwórko wyglądało wybornie, w zasadzie można by to nazwać ogrodem.
Spacerowałyśmy do czasu aż jakieś nauczycielki z daleka zaczęły na nas krzyczeć, wtedy się obudziłam.





