28-09-2019, 21:23
28.09.2019
Było ok. 23. Chodziłam po domu i sprawdzałam drzwi i zamki. Odczuwałam duży niepokój. Mój pies pałętał mi się pod nogami. Potykałam się o niego, bo nawet nie włączyłam świateł. Tamtego dnia musiało stać coś dziwnego, ale nie wiedziałam co.
Szłam korytarzem szkolnym razem z kolegą. Znaleźliśmy dziwną substancję, która przypominała z wyglądu pastę do zębów (ale nią nie była). Potem okazało się, że nie powinniśmy tego dotykać. Gdy poszliśmy dalej, zobaczyliśmy kamery na tym korytarzu. Baliśmy się o ochrzan, bo w tej szkole to sztywno podchodzą do takich pierdół. Potem okazało się, że jego odkryli, a ze mną pomylili jakąś inną osobę. Nie wiem co się stało dalej.
Było ok. 23. Chodziłam po domu i sprawdzałam drzwi i zamki. Odczuwałam duży niepokój. Mój pies pałętał mi się pod nogami. Potykałam się o niego, bo nawet nie włączyłam świateł. Tamtego dnia musiało stać coś dziwnego, ale nie wiedziałam co.
Szłam korytarzem szkolnym razem z kolegą. Znaleźliśmy dziwną substancję, która przypominała z wyglądu pastę do zębów (ale nią nie była). Potem okazało się, że nie powinniśmy tego dotykać. Gdy poszliśmy dalej, zobaczyliśmy kamery na tym korytarzu. Baliśmy się o ochrzan, bo w tej szkole to sztywno podchodzą do takich pierdół. Potem okazało się, że jego odkryli, a ze mną pomylili jakąś inną osobę. Nie wiem co się stało dalej.





