26-11-2018, 14:37
Hmm ciężko mi odpowiedzieć na pytanie o ten stan, bo nie jestem pewien jaka jest w nim ta świadomość. Dreamer pisze jakby myśli płynęły w nim nie do końca zależnie od woli, czekał " aż przewinie się chęć do odliczania ". To kojarzy mi się najbardziej z podstawową świadomością, w której nie ma poczucia tożsamości ani otoczenia, możliwe jest tylko przeżywanie obecności " przeżywanie przeżywania ". Podejrzewam, że to rzadkie zjawisko, osiągalne w stanach medytacyjnych albo na granicy snu właśnie. W normalnym WILDzie staramy się osiągać podobny stan, ale bardziej oszukany, bo zamiast ograniczać pole świadomości, to wpadamy w trans ogniskując uwagę na kotwicy ( oddechu ), dzięki czemu tracimy na ten okres rozumienie tożsamości i orientacji, które prowokują przebudzenie.





