16-06-2016, 02:56
16.06.2016
Sen zaczął się na plaży na wyspie. Wydawało mi się, ze jestem na Hawajach. Płynąłem z kolegą żeby "deptać" wysepki/kamienie, które wypływały z dna, zagrażały one ludziom. Były tylko dwie, a męczyliśmy się z nimi jakiś czas. Potem popłynęliśmy do brzegu, było mi ciężko bo miałem telefon przy sobie, i musiałem prawą rękę trzymać nad taflą wody. Udałem się do chatki odpocząć. Następnie ruszyłem w stronę jakiegoś pomostu. Zobaczyłem wtedy statek piratów, coś al'a Czarna Perła.
W tym samym momencie dostałem SMSa żebym przyszedł na ten pomost. No cóż, byłem więc czekam. Z głębin oceanu wynurzył się okręt podwodny. Wszedłem do środka, i z jakimś mężczyzną popłynąłem na inną wyspę. Przy brzegu stał zakotwiczony wcześniej widziany statek. Weszliśmy do jakiejś struktury na nowej wyspie, gdzie odbywało się coś co nazywało się "piracka konferencja". Wiem, że byliśmy tam po jakiś pierścień podobny do bransoletki z diamentami dookoła. Schowaliśmy się we wgnieceniach w ścianie, ale nas zauważyli. Wtedy weszliśmy do sali i udawaliśmy piratów (?).
Pamiętam, że kraken pilnował Czarnej Perły, a wszyscy cumowali w jakiejś jaskini. Zakradłem się tam potem, ale niestety nie znalazłem tego czego szukałem. Wróciłem więc. Potem pamiętam, że koleżanka dała mi taki sam pierścień, ale po czasie zadzwoniła, że musi go oddać mamie. Idąc do niej spotkałem Jacka Sparrowa, który ukradł mi go lel. Obudziłem się po remie.
Sen zaczął się na plaży na wyspie. Wydawało mi się, ze jestem na Hawajach. Płynąłem z kolegą żeby "deptać" wysepki/kamienie, które wypływały z dna, zagrażały one ludziom. Były tylko dwie, a męczyliśmy się z nimi jakiś czas. Potem popłynęliśmy do brzegu, było mi ciężko bo miałem telefon przy sobie, i musiałem prawą rękę trzymać nad taflą wody. Udałem się do chatki odpocząć. Następnie ruszyłem w stronę jakiegoś pomostu. Zobaczyłem wtedy statek piratów, coś al'a Czarna Perła.
W tym samym momencie dostałem SMSa żebym przyszedł na ten pomost. No cóż, byłem więc czekam. Z głębin oceanu wynurzył się okręt podwodny. Wszedłem do środka, i z jakimś mężczyzną popłynąłem na inną wyspę. Przy brzegu stał zakotwiczony wcześniej widziany statek. Weszliśmy do jakiejś struktury na nowej wyspie, gdzie odbywało się coś co nazywało się "piracka konferencja". Wiem, że byliśmy tam po jakiś pierścień podobny do bransoletki z diamentami dookoła. Schowaliśmy się we wgnieceniach w ścianie, ale nas zauważyli. Wtedy weszliśmy do sali i udawaliśmy piratów (?).
Pamiętam, że kraken pilnował Czarnej Perły, a wszyscy cumowali w jakiejś jaskini. Zakradłem się tam potem, ale niestety nie znalazłem tego czego szukałem. Wróciłem więc. Potem pamiętam, że koleżanka dała mi taki sam pierścień, ale po czasie zadzwoniła, że musi go oddać mamie. Idąc do niej spotkałem Jacka Sparrowa, który ukradł mi go lel. Obudziłem się po remie.
life is about more than just surviving.





