06-06-2016, 20:50
Wiesz, dziwni mnie, że w ogóle ktoś to czyta
Dzisiaj jeszcze drzemkę sobie urządziłem od 14 do 19 (taa.. drzemka)
i miałem jeszcze ciekawszy sen
Dostałem Ninję 600, stała na początku pod blokiem, moja rodzina była już starsza, i to o wiele. Wyszedłem z domu, wyczyściłem pięknie na błysk maszynę i poszedłem za blok (tam mieszka moja koleżaneczka). Zaglądałem do niej przez okno, siedziało 6 osób u niej w domu, potem schowałem się pod ławką, gdzie siedziały jakieś starsze osoby, żeby mnie nie zauważyli, że ich podglądam
Wtedy wyszła koleżanka z domu, przywitaliśmy się, usiadłem na moto i pojechaliśmy gdzieś w trasę. Potem sceneria znowu zmieniła się pod mój blok i stała biała terenówa, ja miałem prawko jakieś kur** ulgowe xD wyglądało jak bilet i pisało na nim tylko imie nazwisko, podpis policji (CO KUR**?) i od kiedy do kiedy ważne i na co
bez zdjęcia niczego, małe gówienko
Wsiadłem w tą terenówe, i jechałem po chodniku (lel) pamiętam, że biegi strasznie ciężko chodziły, ale jakoś dałem radę, przejechałem przy bloku jakieś 6 ulic dalej, usiadłem na schodach przed klatką i zobaczyłem kolezankę, pokazałem jej to prawko, potem poszła, okazało się, że ja nie mam go przy sobie, a ona je wzieła, wsiadłem w terenówe i zacząłem jej szukać, wtedy znowu sceneria się zmieniła i wychodziłem ze swojej klatki, wtedy moto było troche porozbierane, typ co stał pod klatką z rowerem powymieniał jakieś części u siebie na te moje (coo?) wtedy sprawdzam godzinę - error, zatykam nos - sen... (Koncówka rem) wsiadłem na zieloną, połyskującą ninję i jechałem sobie przez miasto, teeen wiaaaatr we włosach xD ogólnie jeden z przyjemniejszych snów od niepamiętnych czasów.
Pamiętam sen, który śnił mi się w zimę, właśnie teraz mi się przypomina kiedy to piszę. Stałem na stacji benzynowej również na jakimś moto ( chyba litr ) uczyłem się wtedy jeździć i wjechałem w zaspę prosto w żółty śnieg
potem mnie jakaś dziewczyna holowała z tej zaspy, lel motocyklem w zimę
Zawsze dziwi mnie, że nawet takie rzeczy są tak realne i odczucią są tak prawdziwe.
Dzisiaj jeszcze drzemkę sobie urządziłem od 14 do 19 (taa.. drzemka)i miałem jeszcze ciekawszy sen

Dostałem Ninję 600, stała na początku pod blokiem, moja rodzina była już starsza, i to o wiele. Wyszedłem z domu, wyczyściłem pięknie na błysk maszynę i poszedłem za blok (tam mieszka moja koleżaneczka). Zaglądałem do niej przez okno, siedziało 6 osób u niej w domu, potem schowałem się pod ławką, gdzie siedziały jakieś starsze osoby, żeby mnie nie zauważyli, że ich podglądam
Wtedy wyszła koleżanka z domu, przywitaliśmy się, usiadłem na moto i pojechaliśmy gdzieś w trasę. Potem sceneria znowu zmieniła się pod mój blok i stała biała terenówa, ja miałem prawko jakieś kur** ulgowe xD wyglądało jak bilet i pisało na nim tylko imie nazwisko, podpis policji (CO KUR**?) i od kiedy do kiedy ważne i na co
bez zdjęcia niczego, małe gówienko
Wsiadłem w tą terenówe, i jechałem po chodniku (lel) pamiętam, że biegi strasznie ciężko chodziły, ale jakoś dałem radę, przejechałem przy bloku jakieś 6 ulic dalej, usiadłem na schodach przed klatką i zobaczyłem kolezankę, pokazałem jej to prawko, potem poszła, okazało się, że ja nie mam go przy sobie, a ona je wzieła, wsiadłem w terenówe i zacząłem jej szukać, wtedy znowu sceneria się zmieniła i wychodziłem ze swojej klatki, wtedy moto było troche porozbierane, typ co stał pod klatką z rowerem powymieniał jakieś części u siebie na te moje (coo?) wtedy sprawdzam godzinę - error, zatykam nos - sen... (Koncówka rem) wsiadłem na zieloną, połyskującą ninję i jechałem sobie przez miasto, teeen wiaaaatr we włosach xD ogólnie jeden z przyjemniejszych snów od niepamiętnych czasów.Pamiętam sen, który śnił mi się w zimę, właśnie teraz mi się przypomina kiedy to piszę. Stałem na stacji benzynowej również na jakimś moto ( chyba litr ) uczyłem się wtedy jeździć i wjechałem w zaspę prosto w żółty śnieg
potem mnie jakaś dziewczyna holowała z tej zaspy, lel motocyklem w zimę
Zawsze dziwi mnie, że nawet takie rzeczy są tak realne i odczucią są tak prawdziwe.
life is about more than just surviving.





