31-05-2016, 21:29
31.05.2016
Dzisiaj pospałem sobie w dzień, próbowałem znowu WILD'a, ale odpadłem po 60 minutach. Znowu ten ból w rękach ;/ Jak przerwałem pierwszy raz został mi na chwilę miejscowy paraliż, nie mogłem do końca ręki podnieść- miała jakąś blokadę
Ale cóż, przejdźmy do snów. Pamiętam sen, że pojechałem na wycieczkę szkolną jednodniową, miała trwać od 8 do 18;30, ale wracaliśmy o 23:40. Ktoś ukradł mi na tej wycieczce rower (?) Przed wyjazdem poszliśmy pić z kolegami na rowerach (?) Schodziłem na linie przez strome wzgórze ze strażakami, żeby sprawdzić czy w beczce nie ma roweru (?) Tutaj takie przebłyski, potem pamiętam, że poznałem sprzedawce/hotelarza- coś w ten deseń. Wziąłem sobie pokój na noc i nie wróciłem do domu, odjechali beze mnie. Nie wiedziałem co robić, bla bla bla. Jeden koleżka też został, poszliśmy do baru na dół zjedliśmy coś i tyle.
Drugi sen- "Przebudzenie na pustyni, skąd ja się tu wziąłem? Idę chwilę, dobra.. trawa.. nagle okazuje się, że wszystko cofnęło się o parę milionów lat, jestem coś a'la "homunculubulukulus"
Wszystko wydaje się inne, a ja wędruję, czołgam się.. Byle przeżyć i się nie rzucać w oczy. Dziwne stworzenia otaczały mnie cały czas, ale strachu nie czułem. Wiem, że miałem przy sobie tylko maczetę z aktualnych czasów i krzesiwo. Wędrowałem tak jakiś czas, w końcu natrafiłem na jakąś chatkę- znalazłem tam broń, amunicję, konserwy. Nagle zauważyłem, że to nie przeszłość... a przyszłość... Na ścianie wyryty był rok 2123 ;o Wtedy ogarnęły mnie dziwne emocje i się obudziłem.
W ogóle jestem zadowolony, bo pamiętam już każdy sen z nocy praktycznie. Jeżeli nie mam szkoły, nie musi mnie budzić budzik itp. to przebudzam się po każdym REM'ie i pamiętam sen
Średnio pamiętam tak z 4/5 z nocy w weekendy, ale ciężko się przemóc i wstać zapisywać ;c
Dzisiaj pospałem sobie w dzień, próbowałem znowu WILD'a, ale odpadłem po 60 minutach. Znowu ten ból w rękach ;/ Jak przerwałem pierwszy raz został mi na chwilę miejscowy paraliż, nie mogłem do końca ręki podnieść- miała jakąś blokadę
Ale cóż, przejdźmy do snów. Pamiętam sen, że pojechałem na wycieczkę szkolną jednodniową, miała trwać od 8 do 18;30, ale wracaliśmy o 23:40. Ktoś ukradł mi na tej wycieczce rower (?) Przed wyjazdem poszliśmy pić z kolegami na rowerach (?) Schodziłem na linie przez strome wzgórze ze strażakami, żeby sprawdzić czy w beczce nie ma roweru (?) Tutaj takie przebłyski, potem pamiętam, że poznałem sprzedawce/hotelarza- coś w ten deseń. Wziąłem sobie pokój na noc i nie wróciłem do domu, odjechali beze mnie. Nie wiedziałem co robić, bla bla bla. Jeden koleżka też został, poszliśmy do baru na dół zjedliśmy coś i tyle.Drugi sen- "Przebudzenie na pustyni, skąd ja się tu wziąłem? Idę chwilę, dobra.. trawa.. nagle okazuje się, że wszystko cofnęło się o parę milionów lat, jestem coś a'la "homunculubulukulus"
Wszystko wydaje się inne, a ja wędruję, czołgam się.. Byle przeżyć i się nie rzucać w oczy. Dziwne stworzenia otaczały mnie cały czas, ale strachu nie czułem. Wiem, że miałem przy sobie tylko maczetę z aktualnych czasów i krzesiwo. Wędrowałem tak jakiś czas, w końcu natrafiłem na jakąś chatkę- znalazłem tam broń, amunicję, konserwy. Nagle zauważyłem, że to nie przeszłość... a przyszłość... Na ścianie wyryty był rok 2123 ;o Wtedy ogarnęły mnie dziwne emocje i się obudziłem. W ogóle jestem zadowolony, bo pamiętam już każdy sen z nocy praktycznie. Jeżeli nie mam szkoły, nie musi mnie budzić budzik itp. to przebudzam się po każdym REM'ie i pamiętam sen

Średnio pamiętam tak z 4/5 z nocy w weekendy, ale ciężko się przemóc i wstać zapisywać ;c
life is about more than just surviving.





