29-11-2015, 11:19
Dzień: 75
Data: 2015.11.29
LD: 14
Technika: Spontaniczny
Rowerkiem po mieście
Na wstępie dodam że to chyba był WILD bo bynajmniej byłem świadomy od razu i sen był dobrej jakości.
Nagle jadę rowerem po mieście. Od razu byłem świadomy, po prostu wiedziałem że to sen. Podjechałem na zieleniak tam gdzie pracuje moja mama. Nikogo nie było, zdziwiłem się trochę ale to dobrze bo znowu bym stracił świadomość. Wsiadłem ponownie na rower i zrobiłem jeszcze dla pewności TR z nosem. Pojechałem w stronę mojej wsi. Bardzo szybko się znalazłem przed wjazdem na moje podwórko. Zszedłem z roweru i wpadłem na pomysł że przeczytam moją listę zabaw. Podszedłem do płotu a tam leżał owy zeszyt. Wszystko było by okej gdyby nie to że wyglądał jak mój poprzedni dziennik snów a nie obecny. Otwieram ostatnią stronę a tam wypisane rzeczy, które mam zrobić. Tak jak myślałem pisało tam nie wiadomo co (jak to w śnie) ale znalazły się też normalne prawdziwe podpunkty jak 1. Władanie żywiołami i 2. Przemienienie się w dowolne zwierzę. Zamknąłem zeszyt i wyrzuciłem go za siebie. Spojrzałem w prawo a w oddali jechał samochód. U pierwsza projekcja jak do tej pory pomyślałem. Podjechał bliżej, otworzył okno, okazało się że to mój znajomy zapytał się mnie co robię. Odpowiedziałem mu "spier***aj stąd" i odjechał. Nie chciałem znowu stracić snu przez projekcje.
Dobra wpadłem na pewien pomysł a mianowicie chciałem zobaczyć czy jak wejdę do siebie do pokoju to zobaczę jak śpię. Przy okazji zerwałem źdźbło trawy, zacząłem je gryźć a tak żeby sen się trochę polepszył. Wchodzę do domu, idę w stronę mojego pokoju gdy nagle się obudziłem. Otwieram oczy a tam moja mamusia wbiła z hukiem do mojej sypialni.
Sięgam po telefon, patrzę na zegarek była 6:00
W nocy próbowałem zrobić WILDa i leżał ponad godzinę bez ruchu opiszę ten problem tutaj
Data: 2015.11.29
LD: 14
Technika: Spontaniczny
Rowerkiem po mieście
Na wstępie dodam że to chyba był WILD bo bynajmniej byłem świadomy od razu i sen był dobrej jakości.
Nagle jadę rowerem po mieście. Od razu byłem świadomy, po prostu wiedziałem że to sen. Podjechałem na zieleniak tam gdzie pracuje moja mama. Nikogo nie było, zdziwiłem się trochę ale to dobrze bo znowu bym stracił świadomość. Wsiadłem ponownie na rower i zrobiłem jeszcze dla pewności TR z nosem. Pojechałem w stronę mojej wsi. Bardzo szybko się znalazłem przed wjazdem na moje podwórko. Zszedłem z roweru i wpadłem na pomysł że przeczytam moją listę zabaw. Podszedłem do płotu a tam leżał owy zeszyt. Wszystko było by okej gdyby nie to że wyglądał jak mój poprzedni dziennik snów a nie obecny. Otwieram ostatnią stronę a tam wypisane rzeczy, które mam zrobić. Tak jak myślałem pisało tam nie wiadomo co (jak to w śnie) ale znalazły się też normalne prawdziwe podpunkty jak 1. Władanie żywiołami i 2. Przemienienie się w dowolne zwierzę. Zamknąłem zeszyt i wyrzuciłem go za siebie. Spojrzałem w prawo a w oddali jechał samochód. U pierwsza projekcja jak do tej pory pomyślałem. Podjechał bliżej, otworzył okno, okazało się że to mój znajomy zapytał się mnie co robię. Odpowiedziałem mu "spier***aj stąd" i odjechał. Nie chciałem znowu stracić snu przez projekcje.
Dobra wpadłem na pewien pomysł a mianowicie chciałem zobaczyć czy jak wejdę do siebie do pokoju to zobaczę jak śpię. Przy okazji zerwałem źdźbło trawy, zacząłem je gryźć a tak żeby sen się trochę polepszył. Wchodzę do domu, idę w stronę mojego pokoju gdy nagle się obudziłem. Otwieram oczy a tam moja mamusia wbiła z hukiem do mojej sypialni.
Sięgam po telefon, patrzę na zegarek była 6:00
W nocy próbowałem zrobić WILDa i leżał ponad godzinę bez ruchu opiszę ten problem tutaj
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?






