24-11-2015, 21:34
Dzień: 70
Data: 2015.11.24
LD: 12
Technika: ADA
Zombie
No czyli jak po tytule można się domyślić śniło mi się sen o zombi. Pomijam wszystko do momentu uświadomienia
(...) udało nam się uciec samochodem. Kieruje mój ojciec, na miejscu pasażera siedzi moja matka a obok mnie (po prawo) jakaś dziewczyna. Blond włosy, zgrabne ciało typowa dyszka. Wystraszony patrzę przez okno i w pewnym momencie myślę no tak zombi, przecież to sen Standardowo TR z nosem. Wziąłem tą dziewczynę na kolana i zacząłem rozbierać. Pomyślałem zmarnuje się LD na bzykanko... i zaczęło mnie z niego wywalać. "NIE!" krzyknąłem szybko zamknąłem oczy, zacząłem pocierać dłonie i zrobiłem jeszcze fiksację oczu (wykonałem ją jeszcze będąc w śnie).
Pojawiłem się w jakimś mieszkaniu. Bardzo ciasne tzn. mało metrów kwadratowych typowa kawalerka. Co by tu porobić hymmm a zjem sobie coś pomyślałem, podszedłem do lodówki i zacząłem z niej wszystko wyżerać. Podczas zajadania się poczułem, że sen znowu się rozmazuje, na siłę próbowałem go ustabilizować ale nic nie pomogło.
Otwieram oczy, sięgam po telefon była 6:55
Sen był długi zanim się uświadomiłem, uciekałem przed zombi i w ogóle działo się. Odzyskałem świadomość dopiero pod koniec więc dlatego prawdopodobnie LD tak szybko się skończył. No i pewnie alfa budzik też dodał coś od siebie bo zawsze wstaje o 7 rano
Data: 2015.11.24
LD: 12
Technika: ADA
Zombie
No czyli jak po tytule można się domyślić śniło mi się sen o zombi. Pomijam wszystko do momentu uświadomienia
(...) udało nam się uciec samochodem. Kieruje mój ojciec, na miejscu pasażera siedzi moja matka a obok mnie (po prawo) jakaś dziewczyna. Blond włosy, zgrabne ciało typowa dyszka. Wystraszony patrzę przez okno i w pewnym momencie myślę no tak zombi, przecież to sen Standardowo TR z nosem. Wziąłem tą dziewczynę na kolana i zacząłem rozbierać. Pomyślałem zmarnuje się LD na bzykanko... i zaczęło mnie z niego wywalać. "NIE!" krzyknąłem szybko zamknąłem oczy, zacząłem pocierać dłonie i zrobiłem jeszcze fiksację oczu (wykonałem ją jeszcze będąc w śnie).
Pojawiłem się w jakimś mieszkaniu. Bardzo ciasne tzn. mało metrów kwadratowych typowa kawalerka. Co by tu porobić hymmm a zjem sobie coś pomyślałem, podszedłem do lodówki i zacząłem z niej wszystko wyżerać. Podczas zajadania się poczułem, że sen znowu się rozmazuje, na siłę próbowałem go ustabilizować ale nic nie pomogło.
Otwieram oczy, sięgam po telefon była 6:55
Sen był długi zanim się uświadomiłem, uciekałem przed zombi i w ogóle działo się. Odzyskałem świadomość dopiero pod koniec więc dlatego prawdopodobnie LD tak szybko się skończył. No i pewnie alfa budzik też dodał coś od siebie bo zawsze wstaje o 7 rano
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?






