14-09-2015, 19:54
Dwa spostrzeżenia na dzisiaj:
Faktem jest również, że marzenia senne w tym okresie (rozpatruję dwa tygodnie) właściwie nie występowały. Co najwyżej w trakcie drzemek - aczkolwiek tutaj bliżej im było do wizji (nawet o wysokim poziomie szczegółowości) jakich doświadczałem przy medytacji.
W weekendy pozwoliłem sobie pospać dłużej i od razu pojawiły się sny, dłuższe, fabularne i łatwe do zapamiętania.
Mam wątpliwości w którą stronę iść. Chcę kontynuować eksperyment, bo chcę uzyskać większą ilość czasu aktywności (nawet 2-3 godziny). Aczkolwiek utrata marzeń sennych jest dla mnie dość nieprzyjemna.
Na stronie http://www.supermemo.com/help/faq/polyphasic.htm oraz http://www.supermemo.com/articles/polyphasic.htm trafiłem na dość konkretne krytyczne uwagi odnośnie całej idei snu wielofazowego. Dało mi to mocno do myślenia - zwłaszcza zarzuty o skracaniu lub kompresji snu N-REM, który autorzy utożsamiają z funkcją akumulowania i integrowania doświadczeń z jawy.
- sen główny - 5 sekund po planowanym przebudzeniu jest kluczowe, jeśli pozwolę zwyciężyć uczuciu 'jest mi tak wygodnie i komfortowo, jeszcze tylko chwilę' to usnę, tutaj trzeba od razu wstać, poderwać się
Nie sprzyja to pamiętaniu snów. Prawdę mówiąc sny są mgliste, rwane, a ich treść trudna jeśli w ogóle możliwa do zapamiętania.
- pobudka o 5:30 - gwarantuje to, że pomiędzy 7 a 9 będę miał kryzys, senność ciągnie do drzemki, a i skupienie trudno utrzymać. Aż korci by w tym okresie ustawić drzemkę. Ciekawe, czy pomoże.
Faktem jest również, że marzenia senne w tym okresie (rozpatruję dwa tygodnie) właściwie nie występowały. Co najwyżej w trakcie drzemek - aczkolwiek tutaj bliżej im było do wizji (nawet o wysokim poziomie szczegółowości) jakich doświadczałem przy medytacji.
W weekendy pozwoliłem sobie pospać dłużej i od razu pojawiły się sny, dłuższe, fabularne i łatwe do zapamiętania.
Mam wątpliwości w którą stronę iść. Chcę kontynuować eksperyment, bo chcę uzyskać większą ilość czasu aktywności (nawet 2-3 godziny). Aczkolwiek utrata marzeń sennych jest dla mnie dość nieprzyjemna.
Na stronie http://www.supermemo.com/help/faq/polyphasic.htm oraz http://www.supermemo.com/articles/polyphasic.htm trafiłem na dość konkretne krytyczne uwagi odnośnie całej idei snu wielofazowego. Dało mi to mocno do myślenia - zwłaszcza zarzuty o skracaniu lub kompresji snu N-REM, który autorzy utożsamiają z funkcją akumulowania i integrowania doświadczeń z jawy.
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.





