29-08-2015, 10:07
Co uznać za właściwą pozycję do drzemki?
Leżąca, czyli powtórzenie tradycyjnego spania, kończącą się dla mnie utratą świadomości bez snów na tym etapie? Na nią mogę sobie pozwolić w domu. Budzę się raczej zamulony i potrzebuję kilku minut by w pełni odzyskać rześkość i rozbudzenie.
Czy też siedząca - która właściwie wygląda jak medytacja (opaska do snu i zatyczki do uszu obowiązkowe) z wyrazistymi hipnagogami lub wizjami. W pracy tylko na taką mogę sobie pozwolić, cichy pokój z krzesełkami. Kończy się bardzo pozytywnie, pełen energii i rozbudzony. Właściwie jak po medytacji.
PS. Chyba sam sobie odpowiedziałem. Drugie podejście daje dobre efekty, więc jego się trzymać.
Leżąca, czyli powtórzenie tradycyjnego spania, kończącą się dla mnie utratą świadomości bez snów na tym etapie? Na nią mogę sobie pozwolić w domu. Budzę się raczej zamulony i potrzebuję kilku minut by w pełni odzyskać rześkość i rozbudzenie.
Czy też siedząca - która właściwie wygląda jak medytacja (opaska do snu i zatyczki do uszu obowiązkowe) z wyrazistymi hipnagogami lub wizjami. W pracy tylko na taką mogę sobie pozwolić, cichy pokój z krzesełkami. Kończy się bardzo pozytywnie, pełen energii i rozbudzony. Właściwie jak po medytacji.
PS. Chyba sam sobie odpowiedziałem. Drugie podejście daje dobre efekty, więc jego się trzymać.
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.





