Sny Isabeli
Sny nieświadome, niemedytacyjne
nieprzejrzyste, barwne, wyraziste
1) Czekałam w kolejce do psychiatry. Przede mną weszła dziewczyna i powiedziała do lekarki "Potrzebuję wsparcia", Nagle zorientowałam się, że w poczekalni zostałam już tylko ja.
2) Zmierzałam na wyjazd dla osób w spektrum do ośrodka "Knieja" na Podlasiu. Musiałam iść kupić bilet. Nie sądziłam, że będzie kosztował 200 zł, nigdy takiego nie kupowałam. Za którymś razem w końcu udało mi się zdążyć na pociąg. Co jakiś czas przypominałam sobie o kolejnych rzeczach, których nie wzięłam (np. leki przyjmowane stale). Gdy dotarłam na miejsce, zobaczyłam, że na stołówce szczury czują się swobodnie, jedzą sobie na podłodze pod stolikami. Ktoś karmił szczura chlebem z masłem.
3) Widziałam wizytówki koleżanek mojej babci - notatki sporządzone jej charakterem pisma zawierające adresy do kontaktu przez internet. Ubawiło mnie to.
4) Korzystałam z toalety, w której zamiast drzwi była przykrótka plastikowa zasłonka, jednak nie przeszkadzało mi to. potrzeba była ważniejsza. Potem obudziłam się i szybko udałam do toalety fizycznej.
5) Na końcu ślepego toru znajdowała się instalacja artystyczna, niby-nagrobek z danymi 4 osób. Jedną z nich był mężczyzna - PAVULONTIVM BVTT FVCK. Na kamieniu była wzmianka o radości samodzielnego odebrania sobie życia w wieku 138 lat.
6) Znalazłam się w budynku domu kultury. Na ścianie wisiał plakat - ogłoszenie o konkursie fotograficznym. Zawierało definicję "fabuły".
Chciałam wyjść. Niestety, za drzwiami znajdował się kilkumetrowy spadek. Tuż pode mną były kolejne drzwi. Było to dziwne i przerażające.
7) Mama była w 7 miesiącu ciąży. Choć było to fizycznie niemożliwe, nie uświadomiłam się. Nie mogła jej przerwać, musiała wytrwać do końca. Przez chwilę trzymałam nienarodzone dziecko na rękach. Tak bardzo chciałam je poznać, cieszyłam się, że w końcu będę miała kogoś, kto będzie miał obu rodziców wspólnych ze mną.
8) Wysiadłam na stacji śródmieście - miała więcej peronów, niż w realu, zatrzymywały się tam 3 lub 4 pociągi zamiast 2. Chciałam się szybko przesiąść wraz z grupką ludzi. Uciekł nam pociąg, ale okazało się że jechał na jakiś event, ktoś miał w ręku paragon upoważniający do przejazdu - osoby chore na raka miały jechać bezpłatnie. Nie mogliśmy skorzystać z tej oferty przewozowej, nic nie przepadło. Na końcu peronu przy zejściu znajdowała się wystawa ściśliwych piszczących zabawek. Spodobał mi się malutki piesek, którego można było położyć na miniaturowym łóżku.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
7 czerwca 2024

Jechałam pociągiem. Wpadł do wody na głębokość ok. 5-7 metrów. Musiałam jak najszybciej się wydostać na powierzchnię. Wypływałam na wstrzymanym oddechu, co świadczy o totalnej nieświadomości śnienia. Moi rodzice również przeżyli, ale martwiłam się o innych pasażerów, w szczególności małe dzieci, mogły nie mieć tyle szczęścia. Potem miałam sen we śnie, pociąg uderzył w przeszkodę, kolejny wypadek. Wróciłam do pierwotnego snu, nadal będąc nieświadoma.
Pamiętam jeszcze scenę z pociągu, w której dziewczyna próbowała mnie dotykać, ale zwróciłam jej uwagę, żeby nie robiła tego, gdy moi rodzice są w pobliżu.
Pisałam z jakimiś chłopakami. Rodzice widzieli później tą konwersację. Było mi okropnie głupio, ponieważ w wiadomościach używałam słowa "didi" mając na myśli dildo.
W śnie kilka razy zabrakło prądu i robiło się ciemno przez moment.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
8 czerwca 2024

Młodzież wyczyniała jakieś pranki polegające na ukryciu jakiegoś przedmiotu ważnego dla kogoś i wspólnym narzyganiu gdzieś w 5 osób. Zszokowało mnie, że młodzi ludzie prowokowali wymioty, jakby to było coś zupełnie naturalnego niczym naszczanie.


9 czerwca 2024

W śnie ukazała mi się polska mistrzyni dharmy, na co zareagowałam całkowitym zanurzeniem się pod kołdrę wraz z głową.
Podczas innego snu przystąpiłam do komunii świętej. Po przyjęciu sakramentu wybrałam sobie miejsce żeby przyklęknąć. Dostrzegłam tam małą figurkę Buddy. Ktoś był oburzony, domagał się, żeby to usunąć, ale była przytwierdzona na amen.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Spostrzegłam, iż poczęstowano mnie plusem, więc nadszedł czas, abym podzieliła się kolejnymi snami.

Byłam w pizzerii, zamówiłam Capriciosę jak zwykle. Podano mi do tego jeszcze biały deser bodajże z wiórkami kokosa i niebieską galaretkę w malutkim pojemniczku. Zabrano kawę z bitą śmietaną, której nie tknęłam, nie byłam nią zainteresowana. Zaskoczyły mnie te gratisy.
Trzeba było szybko ewakuować się z uczelni, póki było otwarte jakieś wyjście. W podziemiach znajdował się cmentarz i odbywała się tam msza św. z okazji 1 listopada.
Wracałam do domu z koleżanką. Uwielbiała żuć książki. Oderwała kilkanaście stron z końca jakiegoś grubego tomiszcza i dała do spróbowania. Z grzeczności, nie odmówiłam. Ale przy pierwszej możliwej okazji oddaliłam się w krzaki i wyplułam zawartość jamy ustnej.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Zero erotyki, no szkoda
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Sny Isabeli z lipca

Codziennie budzę się o szóstej, ale przez ostatnie 2 dni czyniłam determinację (adhitthāna), żeby usnąć ponownie i pospać do ósmej. Połowa z tych snów miała miejsce właśnie wtedy.

1) Udałam się do fryzjera, aby obciął mi włosy tak, żeby nadawały się do praktyki zen. Był życzliwą postacią. Ściął mi grzywkę, którą zapuszczałam kilka lat, to był trudny moment. Byłam w ciąży, ale nie wiedziałam, z kim, to był bardzo wczesny etap, jeszcze nie było widać. Zaczęłam krwawić przez jasnoniebieskie dżinsy. Zastanawiałam się, czy są jakiekolwiek szanse na utrzymanie ciąży pomimo tego krwawienia.
2) W kolejnym śnie z innego dnia mistrzyni dharmy miała sztuczną nogę i przez to nie mogła biegać. Po przebudzeniu stwierdziłam, że przecież są biegacze olimpijscy z protezami, ale tutaj chodziło o coś innego - ci sportowcy otwarcie przyznają się do swoich sztucznych kończyn, a postać ze snu próbowała to ukryć przed światem. W momencie, gdy zaczęłaby biec, prawda wyszłaby na jaw.
3) Widziałam mlecznobiałe galaretki przypominające z wyglądu jaja sadzone z różnokolorowymi "żółtkami". Zielone było ciekawe.
4) Wsiadłam do krótkiego i przyjemnie niebieskiego pociągu SKM, który następnie przemienił się w komunikację zastępczą - samochód. Pod siedzeniem znalazłam dwie pasty do zębów: jedną "dla dzieci", a drugą "odwapniającą szyszynkę"  :D. Pojazd kierował się w stronę stacji PKP Warszawa Prywatna. Udało mi się wysiąść w okolicach mojego liceum.
5) Spotkałam nieżyjącego kolegę z klasy. Prosił, abym kontynuowała swoją książkę. Był milszy niż zwykle, zaskoczyło mnie to. Na czas snu zapomniałam, że nie żyje.
6) Weszłam do windy, owinęłam palec chusteczką higieniczną i wsadziłam do odbytu. W momencie, gdy wygrzebałam kawałek kupy, kolejna osoba chciała się dosiąść na wyższym piętrze, ale zrezygnowała na ten widok. Byłam zadowolona, że uniknęłam niepożądanego towarzystwa w ciasnej przestrzeni. Wyszłam na korytarz. Przechodziłam koło ludzi, ktoś zareagował, że "śmierdzi bąkiem". Kiepski sposób na utrzymanie dystansu.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Sny zwykłe
1) W budynku akademickim znajdowało się pomieszczenie ze sporą liczbą sedesów we wspólnej przestrzeni. Zastanawiałam się, jak z tego korzystać.
2) Robiłam drobne zakupy w sklepie, picie i jakieś drobiazgi, ale z powodu błędu w transakcji musiałam dopłacić 200 zł. Nie dało się tego uniknąć.
3) W jednym pomieszczeniu znajdowało się około 9 pryszniców nieoddzielonych w żaden sposób, nawet zasłonami. Pomyślałam, że świetnie się nada jako pokój lesbijskich zabaw.


Sny gorączkowe - koszmary
1) Przechodziłam przez most nad Wisłą i zgubiłam ulubione klapki. Gdy sie obudziłam, były na swoim miejscu.
2) Śniło mi się, że mama miała dostęp do wszystkich moich pamiętników. Czemu nie udało mi się temu zapobiec?
3) Byłam z rodzicami na działce. Występowały tam różne elementy niezgodne z rzeczywistością (np. autobusy miejskie w pobliżu zamiast szczerego pola). Zastanawiałam się, czemu mama nie reaguje na te dziwne rzeczy. Stwierdziłam, że widzę je tylko ja, mam zapewne halucynacje. Nie uświadomiłam się, że to sen.
4) Ojciec wziął z lodówki resztkę makaronu spaghetti i polał keczupem, żeby zjeść.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Sny gorączkowe
1) Zdjęłam czarne buty zimowe, żeby odśnieżyć klatkę schodową przy skrzynce na pocztę przychodzącą. Wszedł młody mężczyzna i próbował odwrócić moją uwagę. Buty zniknęły, a ja miałam na sobie inne, gorszej jakości. Nie mogłam pogodzić się ze stratą. Starałam się myśleć pozytywnie. W końcu chłopak pokazał się znów. Ujawnił, że obuwie znajduje się w szafce przeciwpożarowej. Istotnie było tam wciśnięte.
2) Udałam się do Lidla. Wyjęłam gratisowego batona Kinder delice z paczki papierosów i zjadłam go bez płacenia. Nabrałam potrzebnych produktów i poszłam do kasy. Wybrałam tą z większą kolejką. Światło było zgaszone, rozważałam, czy nie przyświecić kasjerce telefonem przy skanowaniu. Powiedziała, że jest po transfuzji.
Mama wyszła przed dom z niemowlęciem, żeby poraczkowało na zewnątrz. Stwierdziła, że kasjerka jest nadpobudliwa. Na trawniku pod blokiem było mnóstwo świeżych fioletowych krokusów. Znalazłam też 2 sztuczne żółte kurczaczki ozdobne - usunęłam je, aby dziecko ich nie wchłonęło.

Zima w śnie pojawiła się około 1.30, a wiosna koło 9.00.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
"Zastanawiałam się, czemu mama nie reaguje na te dziwne rzeczy. Stwierdziłam, że widzę je tylko ja, mam zapewne halucynacje. Nie uświadomiłam się, że to sen."

Też tak czaem miewam, a po obudzeniu strzelam facepalma:D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Sny Isabeli

1) Mistrzyni dharmy zaprosiła mnie na wystawną ucztę dla wybitnie inteligentnych. Nie czułam się jednak komfortowo na tym przyjęciu. Nie byłam w stanie się dobrze bawić, nie miałam ochoty się wywyższać ponad zwykłych ludzi. Warto tu wspomnieć, iż mensa to po włosku "stołówka".

2) Nękają mnie powracające sny o niemożności wejścia do morza, ale tym razem śniłam o basenie. Nie miałam przy sobie kostiumu kąpielowego. Jakieś były dostępne na miejscu, ale wszystkie uszkodzone, z dziurą w okolicy kroku. W szatni towarzyszyło mi kilkanaście dziewcząt. Założyłam białe majtki od kostiumu na bieliznę codzienną, prześwitywały mi czerwone serduszka. Miałam okazać legitymację, ale jej również nie wzięłam ze sobą.

3) Chciałam skorzystać z toalety damskiej, ale obecni w niej mężczyźni przegonili mnie stamtąd.



27.08.2024

(koszmarex) Poszłam z mamą na diagnozę autyzmu. Czekałam długo, mama zastanawiała się, czy nie zmienić placówki, ale w końcu wpuszczono mnie dwadzieścia po ósmej wieczorem. Usiadłam przy stoliku, a przede mną umieszczono niedbale kilkanaście zabawek w rządku. Diagnosta spytał, czy z czymś mi się to kojarzy. Zaczęłam poprawiać przedmioty tak, żeby tworzyły linię możliwie jak najbardziej prostą. Mogłam się od tego powstrzymać, ale mój mózg się tego domagał. Pomaga mi się to uspokoić w sytuacjach stresowych. Bałam się, jak zareaguje moja mama, w końcu nigdy nie zaobserwowała takiego zachowania w domu, pewnie jak zwykle stwierdzi, że udaję i robię to specjalnie. Wierzę w to, że w domu, oswojonym środowisku, pomimo licznych trudnych sytuacji nie było nigdy aż tak źle, żebym zachowywała się w oczywisty sposób "autystycznie". Dzięki temu wytrwałam aż do dorosłości bez diagnozy.
Zabawki chwilę poleżały równiutko, po czym postanowiłam posegregować je kolorami. Wówczas diagnosta poprosił mnie, abym pokazała, jak rybki się całują. Wybrałam dwie największe i stykałam je pyszczkami. Były dwustronne, ale rysy były nieco mniej wyraźne po jednej stronie. Zdając sobie sprawę, czym jest Teoria Umysłu skierowałam rybki stroną bardziej widoczną w kierunku osoby przeprowadzającej badanie, uwzględniając jej perspektywę. Jednak nie wydawałam przy tym żadnych dźwięków, nie cmokałam w powietrze, nie wypowiadałam czułych słówek uroczym rybim głosem, w związku z czym to zadanie nie mogło zostać uznane za zaliczone.
Zdobyłam łącznie 3200 punktów na 10 tys. możliwych. Nie wiedziałam, czy to dobry wynik. Do tego widziano, że tuliłam się do mamy, mimo, że wyglądałam na nastolatkę, a tak naprawdę byłam po trzydziestce. Polecono mi usiąść na podłodze pod salą, w której odbyło się badanie. Nie powiedziano, na jak długo. W końcu usłyszałam, jak ktoś mnie woła, ale okazało się, że to jedna z kobiet z personelu diagnostycznego ma tak samo na imię. Wyglądała na kogoś, kto absolutnie nie widzi w autyście człowieka, postrzega go jedynie jako zbiór objawów, niepożądanych zachowań do wygaszenia i procedur do wdrożenia zgodnie z wytycznymi surowego treningu behawioralnego.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1