Dziennik snów Kilera
Data: nwm, w tamtym tygodniu?
Dziwie się bo myślałem że już zapisałem ten tutaj. W każdym razie znam go na pamięć i go czytałem na głos, więc:

Byłem więźniem w jakimś 'obozie koncentracyjnym', jednak paradoksalnie mogliśmy jakby wychodzić na pole itp, ale to sen. Byłem z kilkoma Żydami oraz też byli goje. Mieliśmy dziwną rutynę - codziennie (o któreś tam godzinie) musieliśmy bić się (samych siebie) batami po rękach (nie dłoniach) aż do krwi. Musieliśmy to robić przez 7 dni. Było to w budynku przypominającym szkołę, koło okna na korytarzu. Kiedy zostało jeszcze kilka dni, to ja już miałem się poddać. No i potem ktoś powiedział że 'liberalni żydzi' próboją to zmienić i bić się po plecach a nie po rękach, ale nie zmienia się tory (w ogóle to nie ma sensu w realu, bo takie coś  by było zabrionione zgodnie z Torą xD) no i byłem na polu i próbowałem uciec żeby  to ominąć, ale mnie znaleźli. I w ogóle, musiałem (i nie pamiętam czy się też zapytałem czy coś o tym powiedziałem) się do tej rutyny stosować mimo że jestem gojem wg. halachy, a goje nie muszą podążać za prawem żydowskim. No i potem jeden z nich miał Torę i coś mówił  że każdy z nas musi przechodzić przez cierpienie/przeskody które dał nam B-g czy  ja tak to zinterpretowałem. w każdym razie coś mówili no i też zapomniałem co.    No i potem byłem gdzieś i chyba widziałem moją babcię, no i krzyczałem "Niemcy po nas przychodzą, Niemcy po nas przychodzą!!" czy coś bardzo podobnego, w każdym razie o takim samym znaczeniu i o Niemcach. No i zaczałem się również uświadamiać, ale ciekawiła mnie fabułą snu. Potem miałem fake awake, i była tam moja ciocia/zmarła babcia? które się śmiały, bo podobno mówiłem lub krzyczałem to przez sen.

sen (chyba koleny fake awake?) byłem w pokoju no i ktoś powiedział cos w stylu "polowali na każdego. nie oszczędzali nikogo. chcieli pełnego unicestwienia. " (Niemcy)

17 czerwca, 2024
Byłem u dziadków. Moja babcia puszczała muzykę z telefonu, a ja chciałem spać i prosiłem ją , żeby ją wyłączyła. Postanowiłem wziąść sprawę w swoje ręce, poszedłem do pokoju dziadka. Tam leżał jej laptop. Miał on Linuxa. Chciałem SSH'ować się do jej.. tak.. telefonu, mimo że w realu to nie ma sensu.No ale chciałem zamknąć to komendą. No i potem  otworzyłem terminal , ale żeby używać sudo musiałem znać hasło, pamiętałem że to było jej imię z chyba datą urodzenia, i się zapytałem jaka jest jej data urodzenia.  No a potem poprostu pomyślałęm a dobra chuj z tym, i usunąłem historię komend.

Sen: Kupowałem coś od jakiś Wietnamców. Mówili po mnie w języku Jidysz, i mi się udało porozumieć, w Jidysz. Powiedzieli mi, że jeszcze 1 grosz, dałem 1 zł na ladę, potem 50 groszy i potem 1 grosz.  Potem widziałem ich i narrator mówił o ich 'tajemnicach' - bycie Chińsko-Wietnamskim imigrantem. Potem widziałem/byłem w restauracji i widziałem uroczą Chińską kelnerkę w sukience.

Nwm czy to osobny sen ale; byłem w pokoju, widziałem masę ubrań w różnych rozmiarach. Przy oknie wisiały tzw. onesie, w rozmiarach niemowlęcych i dorosłych.  Wcześniej byłem u dziadków i próbowałem zasnać. Oraz miałem też sen, nwm czy w którym była jakaś impreza i była tam moja malutka siostra, oraz mój 3 letni kuzyn.  Byłem w mieszkaniu zmarłej babci, mieszkał tam mój ojciec i okazało się, że jest wyższe piętro/strych, i tam było kilka pokoi. wszedłem tam po drabinie. potem jakaś pani przyszła. też  na dole były takie dmuchane jakby miejsca do skakania, oraz taka gra umieszczona w takim dmuchanym czyms co wyglądało jak kot z bajki dzieciak vs Kot. W tej grze ogólnie sie strzelało i  pokazywali jak się podróżoje na inne planety.  Potem byłem u dziadków, no i się uświadomiłem. patrzyłem się w lustro,  i nagle pomyślałem i połączyłem się z energią tych  ultra  hyper realistycznych snów typu gdzie jest trawa i jakaś magiczna rezydencja czy coś, i miałem to samo uczucie jakbym był na tym jakby ich pozomie i takie kurde mega oświecienie, a w ogóle takie typu snu bardzo przypominają doświadczenia zgłaszane przy braniu grzybów. no i potem miećka powiedziała czemu płaczesz a ja powiedziałem bo kocham wszystko. no i powiedziała mi coś w stylu że nie chciała by żebym był jakoś mega grzeczny. (ld)
Dziś:
Byłem na zamkniętym placu zabaw w galerii handlowej. Skakałem, wspinałem się, itp. Potem przyszedł moój ojciec i powiedział, że musimy iść, a ja powiedziałem, że nie. Potem zamówiłem łososia za 30 zł, i kelnerka coś do mnie mówiła po Ukraińsku, a ja tylko kiwałem głową. Wyszedłem, byłem w jakimś kompletnie innym mieście, zdałem sobię sprawę że nie zapłaciłem, więc zapytałem się na Telegramie (tak na telefonie, który obecnie mam tylko w snach :p) o blika. Wróciłem się.
Potem  byłem na jakimś oficjalnym meetupie FetLife. Była sekcja dla nastolatków, i tak, osoby poniżej 18 r.ż miały wstęp, co by nie się nie zdażyło w realu.  Jednak było też parę starszych facetów.  No i jakiś gościu z USA do mnie podszedł, i powiedział "Do you know what BDSM is?" no i ludzie do okoła mnie i ja chyba też zaczeli się śmiać z ironii, bo każdy w tym miejscu wiedział co to jest.  Potem zobaczyłem listę grup FetLife (w zasadzie podobnie jak grupy na facebooku i reddicie) , każda w innej linijce, na ścianie. Ktoś powiedział, żeby nie dołaczać do tych grup. Nazwy tych grup to było  coś po Francusku i każda z tych grup zawierała słowo 'Linux". Potem byłem jakby w jakimś ogródku (wciąż zarządzanym przez FetLife) no i jakaś kobieta, chyba jakaś pracowniczka robiła tosty z drzemem.. w czyms co wyglądało jak gofrownica. Podszedłem bo też chciałem. No i ona powiedziała mi żeby się patrzeć i skupić na tym co mam przed sobą, i zacząła chodzić i cos śpiewać. No i zaczałem tracić sprawnośc do logicznego myślenia.  Zostałem pomyślnie zahipnotyzowany.. tostem XD
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dziś:
Jakaś dziewczyna i chłopak zaprosili mnie na kebaba, i ona miała czytać koran. Potem byłem w takim jakby budynku niskim, jasnym, ale on nie miał jakby drzwi czy ŚRODKA tylko miał dach i jakby ścianę może i jakieś pomieszczenia też po prawej stronie budynku czy coś.  W okół mnie były ruiny, proch, struktura ta również się kruszyła praktycznie jak zamek z piasku.
Zaprzyjaźniłem z chłopcem co wyglądał na ok. 8-6 lat. Miał on ciemno brązowe, kręcone krótkie włosy i nosił bluzkę/sweter, ale wcześniej cbyba koszulkę niebieską.
Nagle ktoś do kiego podszedł i napisał słowo 'Allah' po Arabsku (للَّٰه) niebieskim flamastrem na jego twarzy.  Ktoś powiedział 'Nie pisze tam 'Allah?' Oraz też próbował odtworzyć to słowo na ścianie (ten chłopiec). No ale ten chłopiec się za bardzo tym zdarzeniem nie przejął, i napisał jakieś wymyślone słowo/litery na ścianie. Powiedział 'hej, co tu pisze?" Ja powiedziałem "hmm, wygląda jak coś po Chińsku.". Postanowiłem go nauczyć kanji, i napisałem kanji 'kuruma' (車) na ścianie. Ogólnie rozmawialiśmy, przez chwilę coś widział i się schowaliśmy za scianą. 
No i potem znowu wychylilismy się. W dali coś się działo, byli ludzie, w tym żołnierze. Logicznie mówiąc, wychodziło na to że to IDF. Zbliżali się po nas. No i krzyknąliśmy coś w stylu w nogi, przychodzą po nas! i zerwaliśmy się do ucieczki. Po drodze (po innej stronie tego samego budynku) były jakieś dziewczyny. Jedna leżała na ziemii i on chciał im pomóc, i krzyczał "Ewka, Ewka!" (jej imię?) i to chyba była jego siostra, ale ja wiedziałem że musimy uciekać, a zresztą ktoś już zaczął jej pomagać. Biegłem jak najszybciej mogłem, wciąż byłem niedaleko budynku, biegliśmy w kierunku przeciwnym tych żołnierzy. Ogólnie  w tym śnie bardzo się do niego przywiązałem i traktowałem go jak młodszego brata. Biegliśmy, ale szybko postanowiłem go wziąść na ręcę i biegłem z nim na rękach, byłem też szybszy niż on. Biegłem jak najszybciej mogłem i nawet zacząłem ryczeć bo nie chciałem żeby go albo nas obu zabili. W okół nas były ruiny ale też drzewa. Chyba wszyscy uciekali w jeden kierunek albo musieliśmy się przenieść do innego miejsca/biec w konkretny kierunek, niestety nie pamiętam pozycji słońca więc nie umiem ocenić.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dziś: 1 LD
Grałem w jakąś grę z kimś, a potem to się zamieniło bardzije jakby w real. Zapytałem się w ktorą stronę pojść . uświadomiłem się. Jeździlem na rowerze i robiłem triki na ślaku w górach i w tle widziałem polany i lasy. był to realistyczny sen. potem miałem fake awake i odzyskałem telefon, ale był jakiś dziwnie cieńki, ale przyjmaniej udało mi sie otworzyć Apple Notes i zobaczyć moje sny.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21  czerwca
Za jakieś drobne przestępstwo, mieli mnie wysłać do więzienia. Jednak to "więzienie" to była dżungla w afryce i zostałem zaproszony do plemienia, które tam mieszkało. Chyba to było w Nigerii. Była też moja babcia. Ucieli jakiś gigantyczny owoc i dali mi kawałek. Tak w zasadzie, to był kawałek bagietki takej francuskiej, a w środku niby była 'krew' czy nadzienie z krwi, ale tak naprawde to był jakiś zielony sos, smakował jak coś z bazylii lub jak jakieś pesto trochę.  B yłem przez chwilę też w kuchni  u dziadkóœ i mój ojciec mi pokazywał filmik/zdjęcie mojej siotry a przez chwilę zamieniła sie w lalkę szmacianą.

Sen:
byłem u dziadków. był tam laptop, a ja pisałem komendy 'screen -r mc2'.  oraz komendy związane z IP. No i nagle mój tata do mnie podszedł i  mi pogratulował. No i ogólnie byłem w jakieś sali gdzie cwiczyliśmy/tańczyliśmy, ale ja przez chwilę się nie ruszałem no i nagle jakaś pani? czy to też  było w dużym domu. do mnie podeszła i mnie podniosła (bo myślała że spałem) i mnie położyła na warsalkę na wyższym piętrze w korytarzu i coś do mnie mówiła.  Potem wstałem z warsalki jak wyszła. 
Pamiętam też że : byłem u dziadków (potem) no i nie wiem czy to było po moim fake awake, ale widziałem że był protest przeciwko państwu Izrael w dużym pokoju, i ludzie krzyczeli coś typu "Wolna, wolna Palestyna!" i mieli transparenty i chodzili w kólko po salonie, a ja zacząłem im bić brawo.  Oraz coś rysowałem.  No i miałem też fake awake i próbowałem zapisać sen markerem, ale tuszu nie było prawie, szukałem ołówka ale wszystkie były niezaostrzone albo miały 0.00.1 cm, długopisy nie pisały a ja krzykłem 'kurrwa!!". 

ld potem?:
Byliśmy na jakieś wycieczce? no i ciągle wędrowałem przez te same dzielnice i restauracje, szukałem restauracji i kilka razy byłem w tej restauracji pod ziemią, taka włoska to była restauracja urządzona troche na styl vintage, i mieli "steka" (konkretnie 2 filety z ryb i  steka z krowy) za 200 zł, a napoje za to nawet za 5 zł. od razu wybiegem bo za drogie.  no i potem byłem w jakim takim cyberpunkowym świecie, wszystko było monitorowane, ale my mieliśmy to w dupie, jeździliśmy na desce i leciała taka muzyka  rockowa 'teenagers don't give a fuck about ..".

LD
walczyliśmy z różnymi potworami i pomyślałem, że w co kolwiek uwierzę to się stanie. potem zobaczyłem telewizor (i wogóle to w takim jakby pokoju było, były może nawet czerwone ściany/metalowe) ktoś przypierdalał pięścia potworowi, (superman?) no i jak ruszyłem palcami to to się działo/zmieniało  i mogłem manipolować dźwiękiem itp, byliśmy superbohaterami.

ld
długi sen, ale pamiętam zę byłem w pociągu, pamiętam że wiele razy prawie się budziłem , szczególnie jak np. było bardzo ciemno i zmieniało się/generowało się środowisko, aż przez chwilę prawie  sen znikł i widziałem ciemność i sie budziłem, ale wytrwałem i dotykałem rzeczy we śnie i udało mi się wystabilizować sen. też zespawnowałem jedną osobe. dużo z tego snu zapomniałem.  potem byłem w autobusie, gadałem z ludźmi i mówiłem rzeczy w stylu 'wiesz że to jest świadomy sen, serio to jest świadomy sen' i jakaś babcia nie mogła w to uwierzyć. też przez chwilę byłem przekonany że lunatykuję, i że jestem w pół śnie czy coś w tym stylu.
Dziś:
Sen:
Eliyahu z kanału "Tajemniczy Świat Żydów" robił jakiś wykład o Judaiźmie, ogólnie mówił bardzo mądre rzeczy i ja byłem zaintrygowany.
Widziałem też że 2 klasiści mieli zadanie takie, że mieli kartkę i musieli napisać 6 rzeczy (po kolei, np, nr. 1, nr. 2) o różnych rzeczach, np. Nazistach. Ktoś miał kartkę i miał 6 pól, od 1 to 6 i tabelkę, w 1 miał napisać najsilniejszą cechę Nazistów według nich, i tak dalej aż do 6. Myślałem o tym że takie zadania mają 2 klasiści jeśli chodzi o historię.  byłem w kontakcie z jakimś gościem co w Afryce był i miałem tak itracker i widziałem na google maps gdzie był i nagle się przeniosłem za pomocą google maps tam jak VR podobno do jakiegoś jeziora, w którym były krokodyle ale widziałem mój pokój.


LD
Byłem w jakby takim pokoju gdzie były dmuchane rzeczy. skakałem po nich, unikając podłogi. śpiewałem coś w stylu 'devil may cry' nie wiem czemu, tańczyłem, ale piosenka  była naprawde melodyczna no i nagle zobaczyłem jakby taką dużą marionetke potwora? i się przestraszyłem że stracę kontrolę nad snem czy zrobię koszmar, więc postanowiłęm otworzyć oczy.

LD
Byłem w jakimś pokoju w galerii handlowej. W pewnym sensie to była jakby taka gra. Na górze (była dziura w dachu jakby) był smok, który zrzucał na mnie fireballe. Miałem mało hp więc musiałem zbierać zbroje żeby przejsć lewel, podobnie jak w wolfenstien. Wyszedłem z pokoju i przeszukiwałem jakis 3 klasistów. Uświadomiłem się i byłem w galerii no i nagle widziałem jakąs dziewczynę, przez chwile chciałem coś zrobić i zacząłem się budzić i wiedziałem że się budzę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Postanowiłem policzyć wszystkie swoje LD z dziennika, (oraz ten 1 ld z profilu co to wszystko rozpoczął), liczba różni się o kilka, albo może nawet kilkanaście od prawdziwej liczby ld jakie miałem w CAŁYM życiu, bo np, ale szacowałem ile mogłem mieć ld np. przez te 10 dni, przez które nie zapisywałem nic a miałem je na telefonie (pamiętam że miałem 3 ld jednej nocy) oszacowałem tak na 5, no i te powtarzające się ld co miałem jak miałem 9 lat, oszacowałem na 4, i oszacowałem liczbę ld, które straciłem jak mi prąd wysiadł a miałem je w wordzie  gdzieś 2 lata temu na 5, (jestem prawie pewien że 5).

Więc to co naliczyłem w moim dzienniku PLUS moje oszacowania.. wynosi liczbę 1068. Miałem 1068 LD.
I w ogóle szczerze myślałem, że będzie  gdzieś 2 tysiące xD

Miałem średnio:

[*]0.80 LD dziennie
[*]24.01 LD miesięcznie
[*]292.11 rocznie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23 czerwca
2 ld, jeden o Judaiźmie, ale zapomniałem bo nie chciało mi się wstawać z łóżka i nie zapisałem.
sen;
Byłem w szkole, jednak jakby takiej innej. Wybieraliśmy się gdzieś oraz mieliśmy jakby taką mini kolejkę zrobioną z dziwnych rzeczy. przez chwilę to była łódka i byliśmy w tunelu jakby na wodzie. Potem byliśmy na takiej górce, po drugiej stronie była taka mini rzeka a za nią, rezydencja. Podobno tam mieszkali Naziści, a bardziej Neo-Naziści. Kazali nam rzucać w tamto miejsce kamieniami i śmieciami tak własnie robiłem.


Sen: Coś o Administratorze.
Sen: byłem w galerii handlowej. Miałem tylko 50zł, ale przelali mi 500 zł. Chciałem kupić 2 serniki z Wedla oraz pizzę, i właśnie ją zamówiłem, oraz niestety już zamykali. Zachciało mi się srać, więc poszedłem do wc. Jakiś ochroniarz czy coś coś mi powidział jak wchodziłem. Po jakby lewej stronie były pisuary, po prawej szare kabiny. No i jakiś młody gościu  jak sikał zaczął do mnie coś gadać wtf. no i potem jak się wysrałem no to to już zamykai i odwiedził mnie ojciec. Była to galeria D. i nadchodziłą 20:00. 
Sen: znowu coś o galerii.


Sen: oglądałem na youtubie jakiegoś dzieciaka co grał w niby stare gra, i grafika była jak z lat 2000.  niby był hakerem. autem jakby przeskakiwał nad innymi autami.  zatrzymał się i Franklin coś powiedział.  Potem zobaczyłem trik i mi pokazywał ten gośćiu jak zrobić trik -  podejść do npc i powiedzieć 'what's up', a gdy NPC się zapyta skąd znasz moją rodzinę/nawet cię nie znam to gracz(Franklin) czy odwrotnie wyciągnie Katanę  i drugi również wyciąga katanę  i nagle wbiega kot i nagle to się w real zamieniło i na moich kolanach  leżał rudy kot, a ja jechałem w aucie.
24 czerwca
Spotkałem członka Neturei Karta. Był to starszy pan, miał długą, siwą brodę, czarny kapelusz, pejsy, czarny płaszcz.  Nagrywałem go telefonem, bo robiłem wywiad. Było to w szkole, tam gdzie się idzie na salę WF.

LD Wiadomo co u dziadkow, i spawnowałem psotaice
Dziś:
Chyba LD
Przyjaźniłem sie z jakimś dziewnym dzieckiem co zamordował? i coś o marionetce.  a potem bawiłem sie z npc 12? nie było diamentów w ghim? więc coś zrobiłem  i było mieszkanie ale ciemne
LD
Byłem częścią jakieś grupy co szukała potwórów albo dziwnych stworzen  i z nimi walczyła. w takim budynku. zamknęliśmy drzwi żeby coś nie uciekło.  potem byłem w duzym sklepie z białą podłogą, w galerii handlowej i byłem świadomy. (ogólnie wcześniej to jak bałem się że to będzie koszmar czy coś to zrobiłem tak żeby tak nie było) . No i zespanowałem jakieś NPC. Zrobiłem tak, żeby jeden z nich mnie zbił takim czymś jak do niewolników. potem jak się budziłem, to dotykałem podłogi żeby wrócić do snu. obudziłem sie po jakimś czasie.

LD?
Byłem w Irlandii. Kupiłem takie jakby 'batoniki' czekoladowe Catburry, co są zrobione jakby z wiórek i wyglądają jak pień. chyba nazywały się 'twister'. 
Potem byłem w domu mojej starej przyjaciółki, Z. oraz  była też T. Wciąż miała 10 lat.  Uciekaliśmy przed jej mamą, bo mieliśmy już być włóżku i spać. Były 3 jakby takie prześcieradła/materace rozłożone w końciku, i się położyłem na jeden z nich.  Próbowałem zrobić zdjęcie snu, oraz screenshot snu oraz dostałem takie 3 monety catburry czekoladowe. 
Potem byłem w starym miejscu zamieszkania.
Jakiś gościu do mnie podszedł i gadaliśmy o Izraelu i Palestynie.
Powiedziałem, że ja już wiedziałem że to było specjalnie, i że wiedzieli że Hamas ich zaatakuje 7, bo jak oni mogą mieć taką technologię, rakiety, Mossad, ale nie przewidzieć paru mężczyzn w autach, ale pozwolili im to zrobić żeby mieć pretekst żeby przeprowadzić kolejną inwazję i ludobójstwo na Palestyńczykach. No i on tak kiwał głową i mówił coś w stylu no, pretekst.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27  czerwca, LD (potem)
byłem gdzieś w tłumie i jakaś nauczycielka się przyczepiła do mojego transparentu dot. Palestyny.
Potem podobno byłem młodszy i patrzyłem się w lustro i próbowałem myśleć logicznie i miałem takie dziwne uczucie. potem poszedłem do sypialni mamy i zapytałem się jaki jest rok.  powiedziała coś '70,  typu 620, 2072, 2070 ileś tam, 2 czerwca 2018, a ja powiedziałem 'dobra, to jest sen."  i się obudziłem.

sen:
grałem w jakaś grę VR/byłem w metawersum. Zrobiłem z kimś hendszejk i powiedziałem "jestem Kiler."
byłem z chłopakami ok . 10, 11 itp. chyba byli w moim teamie. ogólnie pamiętam że miałem niebieskie ubrania.  no i ktoś do mnie powiedział potem 'no co tam, Kilerek'.

nonld, długi sen
Uciekłem z domu przed domem. Zabrałem ze sobą telefon, , 90 zł gotówki. telefon miał 20 procent i zdałem sobię sprawę, że nie zabrałem ładowarki. Uciekałem na drodze takiej jak do aut chociaż ona chyba była bardziej ze żwiru/błota taka ścieżka jakby. dookoła mnie były pola i długa trawa czy zboże. biegłem niesamowicie szybko, jak gepard, oraz skupiałem się na moim oddechu, który był głęboki i bardziej powolny, ale jakby to była część techniki. dotarłem na miejsce i Byłem między drzewami na takm pagórku, zszedłem na dół i był piasek, widziałem taką mini plażę a w dali morze/ocean.  Było dużo Azjatów.  Widziałem jednego młodego gościa, wyglądał na Indonezyjczyka, ale myślałem że to możę być japończyk. miał on ładowarkę do iPhona, a w słupie był kontakt. zastanawiałem się do zapytania go czy porzyczy ładowarkę po Japońsku, ale nie zrobiłem tego bo pomyślałem że to może nie być Japończyk. Ogólnie był jakiś festiwal oraz tor przeszkód/wyścig.
Nagle zacząło nadchodzić tsunami. Uciekałem ale zalało mnie i pływałem pod wodą, wypływałem na brzeg i znowu mnie zalewało. no i to się powtórzyło kilka razy. pamiętam żę były też takie jakby wejścia pod wodą  stylizowane na starożytne/majańskie budowle i podobne do takich z mInecrafta z piaskowca a może nawet z Minecrafta z piaskowca i musiałem wejść tam i coś nacisnąć, żeby odsączyć miejsce. była też ze mną jakaś dziewczyna
Pamiętam, że miałem też coś w stylu HP co mi pokazywało ile mogę być pod wodą.
No i potem byłem w takiej jakby 'jaskinii', zalanej wodą (ale nie byłem w wodzie). Były tam takie jakby kamienie, nad wodą. Skakałem na nich, (jak parkour) coś w stylu podłoga to lawa.
 Nagle zaczął lecieć OST z SAO Alicization, a ja krzyknąłem po Ang "HELL YEAH! HERE WE FUCKING GO! SAO OST!"
Potem byłem na  zamkniętym gigantycznym placu zabaw, 'Loopy's World', jednak taki trochę inny. Była to też cześć konkursu/wyścigów/toru przeszkód.
Był tam też Janek z poprzedniej szkoły.
Chyba już widziałem to miejsce w snach- było to na wyżsym piętrze. byłem w takim pomieszeniu, tam były 3 takie jakby worki jak do boxu.  musiałem jak małpa przejsć przez to, nie dotykając ziemii ani tej platformy. włożyłem stopy na samą ich górę, zwisałem tak  i się lekko wspiąłem i przeszedłem tak. kiedy to przechodziliśmy to ta pani nadzorczyni śpiewała. potem było więcej worków.  niektóre miały też takie jakby paski/rzepy czarne, co pomagało bo można było się ich złapać.  na środku tej jakby platformy/struktury był 'X'.  Kiedy wygrałem, pani pracowniczka/nadzorczyni pani się zapytała czemu jakby unikałem ludzi (żeby mnie celowo nie strącili) i powiedziała coś o tym X'ie na środku.  Pani rozdawała nagrody. były to naszyjniki, które były zrobione z cukierków pudrowych. n nazywały się one 'tygrysek'.  no ale mój się rozpadł  bo mi spaðł na podłogę, ale nowego mi nie dała (było wiele).  no i coś jeszccze mówiła.
28 czerwca, dziwny sen
Byłem w mieście i 2 chłopów miało się napierdalać. Jednak tego nie zrobili i podali sobie ręce. No i nagle jeden z nich zamienił się w femboya w różowej sukience. noi i się wypnąl i było mu widać jaja i chuja, bo nie miał majtek ani gaci. No i nagle odpadł mu ch*j, i okazało się, że to tak naddprawde był dildos, i okazała się to być dziewczyna i jej pusia była cała mokra.

Sen (również nonld): Spotkałem youtubera Eliyahu Yousef z kanału "Tajemniczy Świat Żydów" w statku. 


ld: była noc. mój głos się glitchował, dosłownie było takie a-a-a-.  no i poszedłem do mojej mamy żeby mi pomogła, a ona powiedziała coś o ruterze. a ja powiedziałem 'RUTER? RUTER??" żeby sibyby bybyffb

(o wilku mowa.. właśnie w tym momencie zaczął mi się gliczować system i pojawiały mi się z opóźnieniem litery i musiałem restarotwać kompa. i o dziwo nawet piosenka, którą słuchałem się kończyła i na końcu był taki jakby efekt gliczu.)
No i potem byłem w moim pokoju i było jasno.  podszedłem do mojego  okna i przeskoczyłem, przenikając przez szybę i zeskakując na dół. wylądowałem na podłodzę i chodziłem. a, i w tym momencie byłem już świadomy.

sen: oglądałem SAO.  potem śledziłem kogoś i uciekałem  jak ninja, chowałem się za budynkami. zobaczyłem 2 związane ze sobą literki, które podobno znaczyły 'TCPIPTCPIPTCPIP".


29 czerwca, ld
Jechałem autem, ale nie wiedziałem jak zachamować.  prawie się  rozbiłem i policja mnie zatrzymała, no ale kiedy zauważyli mnie i jak wyglądam i że jestem niepełnoletni to się trochę jakby odczepili.  no i potem wjechałem na polanę i się rozbiłem o płot.  i nagle przyszedł ojciec a ja się uświadomiłem.  jechałem a potem byłem w autobusie i skomponowałem mega melodyjną piosenkę. potem przeczytałem coś o 'circuit slave' i że był jakiś dziwny fandom, była postać, była to dziewczyna, która podobno była jakąś androidką czy coś, i na Wikipedii przeczytałem, że ludzie tworzyli jej Tulpy (tulpy na bazie jej) oraz 8%  jej fanów opisało się jako jej 'circuit slave'.  no i coś jeszcze przeczytałem, ale zapomniałem.  potem miałem fake awake.  próbowałem zapisać ten sen na kompie, miałem Worda i Painta oraz miałem taskbar na dole, ale taki jakiś biały i dziwny i jak z lat 2000. i się zastanawiałem ' skąd do cholery wziął się Paint i Word na moim komputerze?!". No i nagle mój system się zcrashował.  potem znowu miałem fake awake.  powiedziałem 'zaraz! ja wciąż jestem w świadomym śnie!". Powiedziałem też to, bo wiedziałem że jak się obudzę to to zapiszę.  nie wiedziałem co zrobić, bo nie chciałem zapomnieć mojego poprzedniego snu i chciałem zapisać sen zanim go zapomnę.
1 lipca
(Obudziłem się o 3)
Byłem na serwerze w Minecraftcie. Pomagałem moim graczom. Byłem nawet dosłownie w grze. Pamiętam, żę  latałem. Był to świat Creative z działkami. Potem to się zamieniło to w taki bardziej real. No i widziałem młodszą dziewczynę. Zapytała się mnie o stanach (konkretnie przeprowadzce) i odwiedzaniu Meksyku. Zapytała się gdzie bym wolał zostać. W takim bardziej sensie że na zawsze. Ja powiedziałem że wolałbym zostać TUTAJ!. (chodziło mi o tej wymiar w którym byłem, jakby mój serwer, tamten świat w którym byłem). Pamiętam żę byłem z nią i jej pomagałem. Zapomniałem dużo z tego snu. Byłem oczywiście Właścicielem. No i potem byłem w starym miejscu zamieszkania w aucie i wypiłem 4 pyszne napoje, no i śliśmy do rabatu bo akurat tam można było je dokupić. chciałem się zapytać czy możemy iśc do rabatu i w samą porę.

sen - śpiewałem "avia" oraz sen - znalasłem monety w mojej szufladzie od biurka.
2 lipca: LD.
Moja mama była  wielkości lalki. wywaliłem ją z balkonu i potem uswiadomiłęm się i wyskoczyłęm z okna,  dotknąłem coś przez chwilę a potem ogród? ale isę obudziłem.

wczesniej sen - coś o jakimś czarnym m13 i k12. oraz coś o Torze.

LD pod koniec -
Byłem w szkole, na dworze, mieliśmy iść na basen. mieliśmy się przebierać. no i wychodziłem, no i było auto i ktoś mnie podwiozł. był to młody blondyn, ok 23 lata oraz jakaś dziewczyna, która potem wysiadła. podwoził mnie przy okazji do domu. potem powiedział, że to nie wygląda jak T. *moje miasto*.  oraz powiedział no wiesz galeria z makiem (Mc donaldem) a ja pomyślałem o tym, że to jest jak w moich snach bo jest to samo miejsce i jest motyw galerii handlowej blisko mojego miasta, do której mogę pójść na pieszo.  no i potem z jakiegoś powodu przejeżdżaliśmy przez Wrocław. Widziałem Sky Tower w dali. Potem powiedział mi 'zawiozę cię w kompletnie nowe miejsce'. powiedział mi, że jest tatą dziewczyny N.S, - "Wiktorii". (N.S nawet nie jest lezbijką). ogólnie był lekko dziwny i za dużo nie  gadłą.  N oi zobaczyłem sklep, zcoś w stylu biedronki, po prawej stronie. Powiedział że musi iść do toalety.  Poszedł do toalety tego sklepu, ale zabrał mnie ze sobą. chciał zamknąć drzwi i zrobić wiadomo co. a ja krzyczałem 'pomocy, pomocy!'.  uciekałem i widziałem jakiegoś gościa co wysiadał z auta. krzyczałem do niego pomocy. Potem byłem w czymś, co wyglądało na żłobek. Były zabawki, kolorowy podkład/koc na podłogę, oraz wysokie krzesła ale takie jak dla dorosłych oraz stolik  przy ścianie, jak w McDonaldzie. wszystko było ogrodzone i była furtka. Był tam ten gościu oraz 2 dzieci, rodzeństwo, chłopioec i dziewcztnkka ok 4/5 lat, przy tym stoliku. Wspinałem się na górę  i po tym całym miejscu zeby uciec od tego gościa. Byli tam ludzie, ale nic nie zrobili żeby mi pomóc. No i ogólnie on mówił coś dziwnego do tych dzieci a ja powiedziałem coś w stylu 'wtf jesteś pedofilem'.  No i stałem potem przed nim, na środku tego pomieszczenia. Miałem pięści w górze. Została tylko jedna opcja.
Nap*erdalaliśmy się jak w UFC. No i nie wiem co się stało, chyba go walnąlem no i on upadł i powiedział 'o, już wygrałem! " i że wygrał bo jest bogaty i fajny. oraz nagle nosił ubrania clowna. No i nagle jakiś narrator czy coś powiedział że może być bogaty i cool, ale przegrał fizycznie oraz przegrał jeśli chodzi o odwagę. coś w tym sytylu. a ja się uświadmomiłem i pomyślałem 'omg, więc to jest morał dzisiejszego snu'.  odleciałem z tamtad, a potem się obudziłem.

3 lipca - mega realistyczny LD
Zacząło się od tego, że przeglądałem Reddita. No i nagle ktoś pod moim postem, wierszem, który podobno przetłumaczyłem , wierszem o moim snu/z mojego snu, skomentował "Kiler_630," a potem zażartował  o Bucksonie (z serwera Minecraft VictoryCraft, nie ma już go) i jakim był modem/adminem.
a ja odpowiedziałem mu coś w stylu 'ah, vc, stare czasy ;'>" pisałem tą emotkę, miałem c,; albo ;'>
no i zobaczyłem jego więcej komentarzy. zaobserwował mnie na reddicie. potem spotkałem go w realu. był dosyć niski, młody i miał długą brodę. Byliśmy w Żabce, była noc. Powiedziałem do niego 'Ile masz lat?" on powiedział "14, 18?" a ja wskazałem na niego i powiedziałem 'nie, ile TY maasz lat" a ja nie pamiętam co powiedział. Nosił on różową bluzę. Pamiętam, że dostałem powiadomienie jak napisał do mnie na Tiktoku. Napisał "Kiler, no to co się zmieniło? jak tam życie?" oraz pamiętam kiedy miałem napisać komentarz 'no robię serwerek nowy/znowu', to dostałem powiadomienie jak napisał "Gratulację serwera!". Wyszliśmy z żabki. Dałem tak jakby rękę za niego, nie wiem jak to się nazywa. No i potem się uświadomiłem. Było ciemno, była noc chociaż niebo było lekko, ale tylko lekko, ciemnoniebieskie.
Byłem na środku drogi, byłem otoczony lasem i drzewami. Powiedziałem "Fly on!", oraz zacząłem machać rękami jak ptak, zaczałem unosić się do góry. Powiedziałem również chyba "Time set day!" bo chciałem zrobić dzień, ale nie udawało mi się. No ale spadłem, zrobiłem prawie żę fikołka i wylądowałem na twrzy. Powiedziełem "Ałć!". No i to się potwórzyło jeszcze raz czy dwa.
Nie wiedziałem gdzie iść, i też nie chciałem żeby to się zmieniło w koszmar czy coś. Odwróciłem się  w kierunku miejsca z którego wcześniej wcyhodziłem, i OMG...
Zobaczyłem w dali ciepłe, żółte światła oraz nowoczesne budynki, konkretnie wierzowce. nie wiem czy te światła wychodziły też z tych budynków. Zbliżałem się do tego, i zobaczyłem jakby taką dużą rzekę. Widziałem dużo świateł oraz struktur/platform drewnianych, które unosiły się na wodzie. Woda była ekstremalnie realistyczna, jednak nie było za dużego prądu. Na wodzie odbijały  się te ciepłe światła, oraz  światło księżyca. Na dodatek sen był niesamowicie realistyczny. widziałem każdy szczegół, nic nie było rozmazane, światła byly ekstremalnie realistyczne i piękne oraz konktrastowały z ciemnością nieba. pomyślałem że nigdy nikt nie wyobrazi sobie co ja teraz widzę, jak się obudzę to ządne słowa nie opiszą stopnia realistyczności tego snu, ani żadna technologia czy sztuka nie przekaże tego co ja teraz widzę.  W tle usłyszałem kilka nut z takiego Chińskiego/Azjatyckiego instrumentu.
Na środku ujrzałem wierze Eiffla, chociaż prawdopodobnie mniejszą niż jest w realu.  Byłą ona na wodzie. W dali widziałem budynki blisko siebie, jak na ulicy, w stylu krakowskim. Widziałem między nimi stoliki i krzesła oraz ludzi, którzy jedli. Stolki te unosiły się na wodzie.  tam również były żołte, ciepłe światła.
Na tej rzece był taki jakby mościk, przechodziłem przez niego ale chodziłem też na wodzie jak Jezus.
Nie mogłem uwierzyć jak bardzo realistyczny ten sen był. Moje myślenie  było tak samo czyste i klarowne jak tamten sen. No i była taka platforma z drewna, miała ona dwie takie. nie wiem jak to opisać, ale one poruszały się w lewo i prawo jak stary zegar i były zakończone takimi okrągłymi piłkami z materiału takiego jak worek do boksu. walnąly mnie 2 razy. całe miejsce i sen miały niezwykły klimat, bogaty i jakby wyrwany z innego wymiaru.  nie chciałem się obudzić.

sen - widziałem ogromne pudełko z tysiącami cukierów/przekąsek? pomyślałem 'zaraz, to za dużo, to wszystko dla mn ie?" a ojciec powiedział ze nie, to jest dla dzieci w Gazie no a ja byłem zadowolony. no i ogolnie były to jakby klawałki arbuza czy jakiegoś podobnego owocu? które maczało się hummusie czy czyms podobnym. Wtf ohyda.
sen - zobaczyłem jakąs ankietę internetową, który mój znajomy z internetu robił, oraz ja również wypełniałem. widziałem jego odpowiedzi.
Było pytanie "Do you come from a Christian family?" (pochodzisz z Chrześcijańskiej rodziny?) a ja kliknąłem "yes" a on kliknął "No".
Następne pytanie to było "What do you hate the most" (czego najbardziej nienawidzisz)
On napisał "The Nazis" , oraz było również pytanie "What do you like the most". (co najbardziej lubisz On napisał również.. The Nazis XD.  w sumie trochę dziwnie trafne.

4 lipca *eagle_emoji eagle_emoji*
LD? nonld?
Byłem .. ?? i nagle powiedziałem 'essent ials blue' a potem włożyłem sznurek? a wcześniej ktoś powiedział 'wibracje auschwitz' żeby udowodnić jakieś tam jego szamańskie teorie. no i miałem  naszyjnik i nagle na nim zaczała pojawiać się niebieskia malina.. aa, po tym jak powiedziałem "Essentials blue!".  no i powiedziałem widzisz, widzisz? do mojej mamy. mój mózg to generuje! może dlatego że jestem zrelaksowany więć jest łatwiej. no i nagle potem znalazłem dużo tabletek pod kartnem na kartce.

sen - byłem w jakieś grupie i  gadali o Amalekitach, krzyczeli "Amalekici! Amalekici!" no i chyba mieliśmy wyruszać na jakąś bitwę czy coś.
LD, baardzo długi
Byłem w  jakimś domu, długo tam byłem, chodziłem, prawie nic nie gadałem tylko zwidzałem. dluuugi sen. kiedy czułem że się budze, to dotykałem podłogi i wracał em do snu. był tam jakiś gościiu. byłem potem na balkonie w starym miejscu zamieszkania, czułem lekki wiatr na mojej skórze. myślałem  o tym że długo już śnię i ile mi jeszcze zostało.  no i potem byłem na zewnątrz, na śniego i robiłem zboczone rzeczy z NPC bo nie mogłem się oprzeć, ale się budziłem więc przestawałem i dotykałem podłogi, no i potem znowu ale nie mogłem się oprzeć  i nie mogłem się oprzeć budzeniu się.

5 lipca
LD
Byłem w Minecraftcie. Grałem z kilkoma ludźmi. Byliśmy we wiosce. Znalazłem sposób, farmę która spawnuje diamenty. mnóstwo diamentów. widziałem takie jakby płaskie, małe diaxy i mogłem je podnosić ręką. Powiedziałem jaki jest cel tej gry skoro możemy mieć tak łatwo diamenty? Gra straciła swój cel. zniszczyli grę tym updatem. no i potem dodałem 'o kurde właśnie odkryłem cel życia i że musimy najpierw przechodzić przez cierpienie i przez trudności" uświadomiłem się no i potem latałem w budynku jakimś o raz widziałem również stare miejsce zamieszknaia. potem latałem w budynku, w wierzy konkretnie i zobacyzłem ciasto ze słonecznikiem. postanowiłem je spróbować zanim się obudzę. leciał remix/mashup piosenki 'Take me away' oraz śpiewałem ?lub  śpiewali 'higher higher baby crazy'. próbowałem zapamiętać tekst.

wcześniej miałem jakiś sen o Hasydach.
LD pod koniec -
Były wyjścigi na wierzę, na  górę. najpierw autami próbowałem się tam dostać przez takie dorig troche jak w tych zabawkowych autach. no  ale odkryłem  drabinę i pomyślałem że to musi by ć ta droga, wchodziłem po drabinie, a na końcu jak dotarłem to w najwyższym ppokoju ktoś mnie strącił pod takie coś jak w amongus, spadłem na piętro niżej no ale udało mi się wrócić. nie wiem czemu, trzymałem zwłoki kota. był biały z łatkami chyba. no i potem byłem w jakimś domu i goniły mnie jakieś mordercze zwierzęta z piłą. zamorodwali dużo ludzi. potem     schowałem się w pokoju (uciekałem wcześniej) no i kiedy mnie znaleźli, to postanowiłem otworzyć oczy i się obudzić, bo w tym momencie wiedziałem, żę to sen.

dobre newsy - mam nowy telefon i odzyskałem konto Apple, więc mam oryginalne sny, ponad 600 plików jednak tylko do marca, więc nie odzyskałem tych 10ciu dni snów, których nie zapisałem :(
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dziś: 1 LD
Na Youtubie zobaczyłem 15-20 minutowy filmik historyczny o dziewczynie, która której amputowano/rozstrzelono nogi i ogólnie o zbrodniach Niemców.
Kliknąłem go. Filmik zaczął się od czarno-białych klipów  z 2 W.Ś oraz smutnej muzyki na skrzypcach/
Nagle byłem w latach 40 na jakieś ulicy. Była tam taka mini chatka. Musiałem tam poczekać. Byłem ogólnie młodszy i ubrany w ubrania z lat 40. No i zasłonąłem żaluzje i się schyliłe, na wszelki wypadech. Potem była noc. Jakaś dziewczyna weszła. Powiedziała, że jest Żydówką. Potem nagle drzwi się otworzyły i ujawnił się gościu z einsatzgrupen. Od razu zacząłem uciekać, bo chciałem przetrwać. Słyszałem jak ta dziewczyna krzyczy. Potem byłem w jakimś budynku i uciekałem przed szwabami, zobaczyłem okno i się uświadomiłem ,otworzyłem okno i wyleciałem z okna.  W dal ibył las. Było zimn oi chyba padało. Nagle zobaczyłem dużą flagę Palestyny, i ją wziąłem i machałem flagą. (nadal latając) jednak nie jest to do końca powiązane z poprzednim sennym motywem a i nie popieram 10/7.

Wcześiej miałem sen  jak byłem na serwie i coś mówiłem do administracji że nie wiem czy moja maszyna utrzyma nowy tryb, oraz używałem komendy /seen żeby sprawdzić kiedy ostatnio grał jeden z moich członków administracji. (ale nie realny) chyba miał nick 'norbert' coś tam i pokazało last seen 2 years ago.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
7 lipca, 2024
oglądałem taką Żydówkę. Powiedziała, że jest 'mało prawdziwych syjnonistów'.

sen - byłem w sypialni mamy i zapytałem się ile zna anty-Syjnonistów.
Odpowiedziała "Nie wiem, 2?" Oraz dodała "Cały świat finansuje/wkłada /zwraca uwagę (czy coś takieg) w to państwo Izrael.
A ja powiedziałem "No, Izrael to jest taka.. taka kurwa Ameryki." a ona odpowiedziała, że dobrze to powiedziałem.

Sen (również non-LD)
Byłem na moim serwerze, konkretnie na trybie/tzw 'pod serwerze' Creative. Jakiś gracz dołączył i zapytał a może raczej zapytała się mnie o pomoc i podstawowe komendy czy coś w tym stylu. Ja napisałem na chacie, że "/plot chat" to bardzo użyteczna komenda.
Dużo nowych graczy dołączyło. Zauważyłem, że dużo graczy robiło mechanizmy z redstona, zegarki itp. A ja pomyślałem o tym, jaka ze mnie ciapa że wcześniej nie limitowałem redstona no bo wiadomo, spowalnianie serwerka.
Pamiętam, że byłem na działce jednego z moim graczy. Miał dużo budowli moich główek, możę nawet ja nie zbudowałem.  No i on coś powiedział a ja powiedziałem nie to ja, to mój skin. (a bo on to z jakimś YTberem pomylił?) oraz on się zapytał mnie czy jestem 'blackim". A ja nie pamiętam co odpisałem, ale on odpisał "hahaha"

Potem przeglądałem Reddita, a konkretnie r/polandball. Była tam zaskakująca ilość rysunków furry. Oraz jakiś trend czy coś, gdzie postać była na rysunku rozdzielona jakby na 2 wersje, czarną i białą czy coś w tym stylu, na środku był taki przedział. No i zobaczyłem coś takiego, a tytuł posta to było "* coś tam coś tam* | admin-mono san". No i na ryysnku postać z wysuniętą ręką tak jak nwm przy mówieniu zaklęcia.

sen - coś o jakimś Ruskim helikopterze.

sen - byłem w sklepie, konkretnie w Rabacie w starym mieście, ale nie wiem dlaczego zasnąłem. Oraz w ogóle miałem na sobie AirPodsy i je chyba zdejmowałem czy coś. Pamiętam też, że
 łączyłem się z FTP. P
sen - potem obudziłem się w przedszkolu. Konkretnie w klasie, ale było tam prawie pusto. Nie wiem czemu, ale nie mogłem się podnieść. Więc pomogły mi wstać 2 osoby. Jakaś pani, (złapała moją lewą rękę żęby mi pomóc wstać) oraz mały chłopiec, ok 6-9 lat - logicznie stwierdzając po wyglądzie - Chasyd/Haredi. Miał blond włosy, pejsy (chociaż jeszcze nie takie kręcone) jarmułkę oraz białą koszulę.

sen - przyjechała moja ciocia. zasypiałem.
potem by łem na moim serwerze MInecraft, jednak to nie był mój spawn - opraz mam wrażenie że już miałem w tym miejscu sny. Ogólnie ładne miejsce. Byłem potem pod ziemią i kopałem w górę, aż dokopałem sie do poziomu normalnego. Jakaś dziewczyna do mnie podeszła i powiedziała że ma problem - moby się nie spawnią w  kopalniach.  Podobno 2 mpoby  na godzine się spwnowały, a jak byli gracze w pobliżu to 0 . Obiecałem jej, że to naprawie.
Pamiętam też, że jeden z moich Moderatorów na serwerze discord mojego serwera Minecraft dał jakieś zdjęcie / filmik, które otrzymało dużo reakcji  (emotek) i ktoś powiedział coś o tym gościu z tiktoka co daje bezdomnym żarcie.

LD
Dostałem laptopa. Dostałem też naklejkę Tuxa, którą przyklejałem na laptopa oraz  nową klawiaturę i myszke.  Potem spojżałem na mój komputer i miał inny wygląd i tapetę i powiedziałęm 'zaraz, mam windowsa?" a oni spojżeli na mnie i się zaśmiali. a potem powiedziałem taa bo jestem pół świadomy, ja ś nie na jawie. a moja mama wyglądała na trochę przestraszoną/zdezorientowaną.  ja powiedziałem 'urdymije ( co kolwiek to znaczy) sb po świadomości" a potem powiedziałem 'patrz, *imie mojej zmarłej suni( ta jest za oknem, siedzi sobie". (a wcześniej we śnie powiedziałem kotek jest tam na kanapie'. jak ojciec wychodził to powiedizałem 'okej, nie zabieraj mi kabli' itp. a on potem testował kable i w ogóle i powiedział jego nie pasuje. a potem powiedziałem 'zaraz zaraz, nawet nie, to jest świadomy sen! w pełni świadomy sen!" wyleciałem z okna i biegłem, latałem, leciała muzyka na pianinie.
8 lipca
Chyba grałem w jakimś filmie na początku czy to też była jakaś gra potem c zy coś.
Byłem w Żydowskiej rodzinie. Miałem brata, siostrę, tatę . Potem chowaliśmy się no bo zbliżały się szwaby. Pamiętam że pod parapetem leżałem żeby nas nie zauważyli, bo byli na kwadratowym ale dużym balkone (wtf). (a wcześniej chyba leżałem na łóżku) no ale nas zauważyli, więc uciekałem. potem zobaczyłem szkołę, schody no i zmasakrowane ciało mojnego sennego brata. anauczycielka mi powiedziała, że zobaczyła jego zwłoki itp a potem miałem worek z granatami dymnymi, bombami itp w formie piłem. no ale też był gośćiu, jakiś antagonista. potem byłem w galerii i chyba ld.

sen - byłem na moim serwerze i pisałem komendy //bre sphere, /killall ghast 28327 coś takiego no bo niektórzy gracze jakimś cudem spawnowali ghasty czy się same pojawiały. no i ktoś się mnie zapytał czy znam kogoś na tym serwerze, kto ma absolutną władzę.
a ja odpowiedziałem "ja?"
a oni powiedzieli 'tak ' czy coś w tym stylu a ja odpowiedziałem 'przepraszam '>_<"

LD
Miałem jakieś dodatkowe lekcje ze starej szkoły(podstawowej), no i mieliśmy te lekcje w sklepie na stacji benzynowej.a potem byłem w mieście jakimś, Wrocław? no i wsiadłem do randomowego autobusu, robiłęm coś no ale bus wyruszył i miałem tylko 10 i ileśtam groszy, możę 50 groszy no i nie miałem ze sobą telefonu ani karty, bo nie planowałem pojechać autobusem. no ale b us wysadził mnie na rynku i koło galerii. miejsce  było bardzo bogate w kolory. no i przez chwilę byłem też w sklepie a no i się uświadomiłem. budziłem się jak robiłem lekko zboczone rzeczy no ale wystabilizowywałem sen i wracałem  do snu. potem byłem na dworze, widziałem jasne kamienne kafelki  no i pomyślałem o tym, jak ja właśnie leżę na łóżku w realu i keidy się obudzę. ale pomyślałem, że nie chcę wiedzieć. dotykałem podłogę i chodziłem na czworaka, żeby sen był jeszcze bardziej realistczyny.
czasem wstawałem i biegłem. nie czułem za dużo dotyku ale sen był wizualnie realistyczny.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
9 lipca
Napisałem jakaś serię książek kryiminalnych, która stała się bardzo popularna. Pmaięam że to świętowałem, jeździłem autem i byłem w 7 klasie.

Sen - coś o Chasydach, chyba spotkałem tego Chasyda z TikToka.
 
Sen - jakiś dzieciak do knnie podbiegł. była noc. uciekał przed policją, bo handlował dragami. no i ja powiedziałem coś w stylu 'zaraz, masz towar? bo może kupię.'

10 lipca
Czytałem jalkieś katolickie antysemickie bzdury, np. Że Żydzi kontrolują świat, mają agendę itp. no i ktoś skomentował żę w jego miasteczu/wiosce mają mały kośćiół i nie ma czegoś bla bla bla.
11 lipca
Widziałem jak ktoś lata helikopterem, ale nie takim normalnym tylko bardziej takim mini bez dachu itp.  No i potem ja miałem swój. Był chyba czerwony. Sterowało się go joystickiem/gamepadem. Ktoś mnie nauczył a potem załapywałem jak to działa i latałem nad krakowo podobnym miastem. Były dwie wajhy. Spowolniałem przed lądowaniem. No i byłem na jakimś małym moście nad rzeczką i ktoś krzyczał nad tobą! no i udało mi się joystickiem (bo byłem na ziemii) uratować ten most i dach żeby w nas nie gruchnąłło bo się zagapiłem hah. Mogłem również podłączyć słuchawki do kokpitu i słuchać muzykii. latałem nad oceanem. potem zepsuły mi się słuchawki. potem byłem w galerii handlowej z Wiktorią (starą koleżanką) no i przeglądałem różne słuchawki, airpodsy, gadżęty itp w sklepie a ona powiedziała - a może ukradniemy! po co płacić!. przeglądałem no i zabrałem aiurpodsy do kieszeni oraz coś jeszcze innego. po jakimś czasie zerwaliśmy się i zaczęliśmy uciekać. Miałem róœnież dużą wodę Żywiec, która mnie spowalniała. Mijałem kilka tych samych miejsc, nie wiedziałem gdzie wyjście. Potem się rozdzieliliśmy i byłem na schodach. był tam ochroniaż, zbliżał się i  jechał za mną, a ja otworzyłem tą butelkę wody i wylałem na jego głowye.
krzyknął potem 'Kamuś masz talent. Musimy przyznać. Jesteś sprzyciarzem."

12 lipca, ld pod koniec

Byłem w klasie. Potem byłem w jakimś obozie koncentracyjnym ze szkołą. Miałem jakąś torebkę, która miała dziewczyński pasek.W Widziałemm filmik/czy kręciliśmy film? "Read Torah.". Było słonecznie. Jakiś ojciec i syn mieli uciec, i każdy próbował ich zastrzelić. Była tam w ogóle jakaś SS manka/2 SS manki.  No i ojciec przechodził przez płot elektryczny (jak?) a  syn nie ale chciał, a potem  ten mężczyzna rękę dał za ten płot tam gdzie był ← drzwi i otworzył drzwi, duże wejście otworzyło się szeroko i ja wybiegłem. zastałem przedemną piękne polany, oraz było sonecznie. uświadomiłem się, ale obudziłem się po kilku sekundach.


Wcześniej miałem jeszcze jakiś inny sen o Żydach i Judaiźm ie.

LD (potem)
Byłem na lekcji Jidysz, to chyba też był jakiś klub językowy dla nastolatków. Okazało się, że jest jeszcze więcej literek w alfabecie Jidysz, których ja podobno się nie uczyłem. Były takie kartki z literkami na parapecie a po prawej była nauczycielka. Napisałem ołówkiem na tych kartkach, na tych literkach tak jak się dzieci uczą pisać. Były to kombinackie głosek. Potem usiadłem na parapecie.
Potem na Tiktoku zobaczyłem jakiegoś gościa. Miał nick 'jebać żydów" czy coś w tym stylu. Nie wiem czemu, ale miałem tylko niemiecką klawiaturę, ale też jidysz, angielski, polski ale ogólnie moja klawiatura miała downa. Zobaczyłem jego komentarz. Odpisałem 'co ci żydzi zrobili' a on odpisał że oszukali czy coś w tym stlylu i że 'wiesz jacvy oni są'. Wspierał on również Brauna i Konfe oraz  z tego co pamiętam miał również prorosyjskie tiktoki. i nie wiem czemu ale miał w niektórych tiktokach Tuxa. Pisał też czasem po Niemiecki. Napisałem do niego na PV i napisałem coś w stylu 'kurwa on konfe wspiera jaki idotyzm. I nienawidzi Żydów." No i potem napisałem cos i randomowe literki typu reignrueighnturgj9ren, ale zanim to wysłałem to usunąłem to i postanowiłem mu wysłać filmik gore i pod nim napisać "ALE CI WPIERDOLE".
Pomyślałem o "No Mercy In Mexico", ale przyszedł mi też do głowy filmik jak ktoś kogoś bije do krwi. Znalazłem filmik jak jakiś mężczyzna krzyczy na chłopaka, który wyraźnie był jego synem, oraz miał on obrożę elektryczną. No i ta obroża go poraziłą a on płakał. Miał on ok. 14 lat i ciemne włosy i wyglądał trochę na Hindusa. Kiedy zbliżał się do drzwi, to nie wiem czemu broda mu się pojawiała. Ogólnie oglądając to pomyślałem "wtf czy to nie jest znęcanie się nad dziećmi?!".

Potem byłem w Warszawie. Był jakiś zjazd "Żydów Aszkenazyjskich w do 14 roku życia". (chociaż było dużo dorosłych) uczestniczyłem, chociaż nie spełniałem wymagań. maszerowałem i powiedziałem 'to najwyżej polscy amerykanie" (bo było ich tak dużo, a ten zjazd to chyba był dla Polskich Żydów, a Polskich Żydów jest teraz bardzo mało).  Potem były różne gry i no i bawiliśmy się w chowanego . byłem koło drzew koło ulicy. potem byłem w szkole no i była sekcja 1-3, tylko tam bliśmy. goniłem 2 dziewczynki po ok. 9 lat. Były one Żydówkami, no ale to raczej oczywiste. udało mi się je złapać. Potem byliśmy na zewnątrz, chodziłem, biegałem. No i potem za mną był jakiś gośćiu. Wyglądał wyraźnie na Hasyda - miał on brązowe włosy ale bardziej po jaśniejszej stronie a możę nawet troche rudy kolor miały, jego głowa była ścięta na bardzo krótko oprócz pejsów. Nosił on czarną jarmułkę. Białą koszulę, tzitzit, może kapotę ale nie jestem pewien,  i chyba okulary ale nie jestem pewien. miał on krótką brodę.  
Podszedłem do niego (byłem blisko po jego prawej stronie) i powiedziałem 'ej, nie rozumiem jak kto kolwiek może ci życzyć śmierci. Nie chce kolejnego Holocaustu. Nie chce żebyś umierał. Myślę, że twoja religia  i kultura jest bardzo piękna. "  Potem odszedłem, pozwiedzałem trochę i się obudziłem.
uświadomiłem się chyba nawet już w tym momencie gdzie byłem szkole, bo pamiętam, że myślałem  'ile ja już śnię" no i co by tu w Jidysz powiedzieć żeby zaimponować i-senowi XD. Ale nie chciałem zmieniać fabuły snu ani nic.

Dziś:
Sen: spotkałem kogoś i ta osoba mówiła coś o tulpach a ja powiedziałem o oo tak ty z tego serwera discord (innego) i lbl bla.
sen - ktoś uciekł i się przebrał za... hasyda
sen - Uciekałem przed ojcem. potem on leżał, a ja go udusiłem i zabiłem, była jakaś torba na głowie a ja na nim stałem. mama  chciała zadzwonić na policję, ale rzuciłem jej telefon o podłogę, jednak się nie zniszczył. pomyślałem a co tam , i zadzwoni więc się poddałem. Chciałem uciec koniem. Jednak coś się mi nie chciało wierzyć, że udało mi się bo myślałem żę zdarzy się dosłownie nadnaturalny cud bo nie miałem go zabić. dlatego też nie bałem się za bardzo więzienia. no i potem nagle zmartwywchstał.

potem byłem w jakimś miejscu z końmi i kucami i jakiś chłopiec zaczał mnie zmarować jakimś czyms a potem miał jeszcze coś innego i to podobno miało detonować albo sprawdić, żę konie będą mnie kopac.  potem byłem w jakimś domu no i wszedłem do jakiegoś pokoju, który był pokojem 'do gier', ale tak naprawde bardziej przypominał jakieś bióro IT. Ludzie byli zajęci. Zobaczyłem jakieś metalowe blachy, przypomniały mi się te raile co są w racku ale to nie miało nic z nimi w spólnego. podobno to się w serwerowniach rpobiło. postanowiłem im pomóc i zacząłem to jakoś  montować oraz były też kabelki ale były w folii i miałem tą folię przeźroczystą nacisnąć czy coś. kabelki te były kolorowe. zastanawiałem się czemu mi pozwalaja, i czy może myślą, żę tam pracuję bo nikt by sobie tak pewnie tam nie wszedł, tak poprostu. no i potem ktoś zawołał mnie bo chciał pomocy i żebym go gdzieś zalogował.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,133 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,285 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 182,028 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,555 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa
  Dziennik Snów Neo Neo 2 777 13-07-2024, 21:05
Ostatni post: Neo

Skocz do:

UA-88656808-1