guidenmorg dziennik
#21
Ja lubię gołębie Nike.

Czekamy na Sen 3.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
26.03.2023

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-

Sen 1:
W słoiku zostało bardzo mało masła orzechowego, a ja musiałem podzielić go między 2 osoby czy tam między 2 psy.
Wyjąłem malutki kawałem masła i pokroiłem go, na desce do krojenia na dwie części.
Sen 2:
Obudziłem się i leżałem skupiając się na oddechu. Nie wiem kiedy, ale odpłynąłem gdzieś myślami i wróciłem do skupiania się na oddechu kiedy byłem już we śnie. Kiedy zobaczyłem, że jestem we śnie powiedziałem "wow! to sen!" i poszedłem do kuchni, w której miałem swoje pierwsze uświadomienie we śnie (jakoś rok temu) chciałem pobawić się patrzeniem na zegar, ale zacząłem czuć swoje fizyczne ciało. Zrobiłem więc TR z nosem i dotykałem ścian jednak w pewnym momencie poruszyłem ręką w prawdziwym życiu. Stanąłem więc i przyglądałem się obrazom sennym, niestety były one bardzo niewyraźne, a mi po minucie zadzwonił budzik. :(
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
Obudziłeś sie po prostu w nocy i zdecydowałeś sie zrobic wilda ? Sam o tym myślałem, aby praktykować to w ten sposób bez wychodzenia z łóżka i dłuższego rozbudzania się. :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
(31-03-2023, 15:42 )Travel napisał(a): Obudziłeś sie po prostu w nocy i zdecydowałeś sie zrobic wilda ? Sam o tym myślałem, aby praktykować to w ten sposób bez wychodzenia z łóżka i dłuższego rozbudzania się. :)

To chyba nie był udany wild. Ja zasnąłem nieświadomie tylko nagle we śnie zwróciłem uwagę na oddech, ale tak zawsze jak się obudzę próbuję zrobić wilda.
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
16.08.2023

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-

Byłem gdzieś na wyjeździe. Rodzice się spakowali i gdzieś poszli. Kazali mi wrócić do domu samemu ich samochodem. (Czerwona skoda Octawia) Jechałem do domu, ale zatrzymałem się na stacji benzynowej. (słabo to pamiętam) Zatankowałem i wróciłem do auta. Pomyślałem, że skoro ta ja prowadzę to powinienem siedzieć za kierownicą, a nie obok, trochę się przestraszyłem, bo przecież nie potrafię prowadzić, ale wtedy pomyślałem, że przejechałem w jakiś sposób taki kawał drogi więc raczej potrafię. Ruszyłem. Było słonecznie, a wszędzie wokół była zieleń, po prawej stronie był żywopłot, a na nim moja kosmetyczka. Nie wiem w jaki sposób wziąłem ją do samochodu i zacząłem myśleć. Wziąłem ją przecież ze sobą, a teraz znalazłem ją po drodze do domu. Pomyślałem, że wypadła mi po drodze, a wracając ze stacji pomyliłem kierunki i pojechałem w tą samą stronę, z której przyjechałem. Jechałem jednak dalej prosto i myślałem, że nie wiem jak to się stało, ale jadę na pewno dobrze. Dojechałem do domu i w pośpiechu zacząłem się pakować do szkoły. Byłem naprawdę bardzo zdenerwowany. Obudziłem się w swoim pokoju, było jasno, zobaczyłem mój plecak zacząłem się znowu stresować. Chciałem sprawdzić kiedy przyjedzie autobus, ale nie wiem czemu robiłem to w aplikacji vulcan. Wszystko było w tej aplikacji pomieszane i byłem bardzo zły, że tak ją zepsuli aktualizacjami. Zostało kilka minut do lekcji (chyba dwie) byłem pewien, że nie zdążę na lekcję, której nauczyciel bardzo nie lubi spóźnialskich. Roztrzęsiony, cały w nerwach zacząłem szukać w aplikacji kontaktu z tym nauczycielem, żeby napisać mu, że się spóźnię i bardzo przepraszam. 
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
11.01.2024

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-

Byłem w moim starym domu (wyprowadziłem się z niego 9 lat temu) była tam ze mną sistra i jej chłopak. Poszedłem do lasu na spacer. Zobaczyłem bardzo dużą gąsienicę, która w pokrętny sposób przypominała mi nosorożca. W pewnym momencie ta gąsienica jakoś dziwnie stanęła na tylnich nóżkach i wydała z siebie śmieszny dźwięk. Byłem bardzo ciekawy co to za gatunek więc chciałem zrobić jej zdjęci obiektywem google. Zanim to zrobiłem jej nazwa gatunkowa jakoś sama się wyszukała i w tej nazwie było słowo "giganteus" (czy coś) pomyślałem wtedy, że zbędne by było robienie jej zdjęć bo skoro jest ogromna to wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "giganteus gąsienica" i poszukać. Po tym nie wiem dokładnie co zrobiłem, ale jakoś ją zdenerwowałem (chyba rzuciłem w nią kamieniem) i zacząłem przed nią uciekać. Uciekając dalej o niej czytałem, tylko teraz zamiast o gąsienicy czytałem o nosorożcu i w tym konkretnym momencie czytałem coś w stylu: "jeżeli go zdenerwujesz zaczyna biec w twoim kierunku żeby przeszyć cię swoim ogromnym rogiem". Bardzo się przeraziłem i nie wiem jak, ale udało mi się przed nim uciec. W drodze powrotnej zobaczyłem bardzo dużego orangutana (taka rudą małpę) w tym momencie przypominałem sobie pewne prawdziwe makabryczne wydarzenia, które w skrócie polegały na tym, że szympans ze wściekłością rzucił się na kobietę, zadając jej niewyobrażalne obrażenia (obskórował jej twarz i ucią ręce pazurami). Właścicielka tego szympansa pobiegła w panice po nóż kuchenny i dźgnęła go kilkukrotnie w plecy. Ten nic sobie z tego nie zrobił i po spojrzeniu właścicielce w oczy dalej kontynuował makabryczny czyn. Ta wezwała policję i dopiero po tym jak funkcjonariusze postrzelili go trzykrotnie, wstał, poszedł na łóżko i tam umarł. (To już sen) w tym momencie miałem w głowie tylko to jak bardzo silne są małpy i jak przerażające mogą być gdy wpadną w furię, ale jednak pod wpływem impulsu (XD) rzuciłem w nią kamieniem i w ogromnej panice zacząłem biec do domu. (Przechodzą mnie teraz dreszcze jak o tym piszę) zacząłem zamykać drzwi wejściowe z myślą o tym, że mam jeszcze dwa wejścia do zamknięcia. W trakcie zamykania krzyknąłem do wszystkich (nagle zrobiło się w domu dużo ludzi, wszyscy byli młodymi sprawnymi mężczyznami) żeby chwycili za broń bo do domu idzie ogromna wściekła małpa, a małpy potrafią być przeraźliwie silne. Chciałem im opowiedzieć tą prawdziwą sprawę z szympansem, ale uznałem, że nie ma na to czasu. Kiedy odwróciłem się by pójść do pokoju zobaczyłem centralnie przed sobą ogromną (ok 2,5m), owłosioną, rudą małpę która z przerażającym spokojem patrzyła się na mnie. Zanim mnie zaatakowała inni odgonili ją nożami. Pobiegłem po broń, wziąłem jakiś długi srebrny nóż, który bardziej przypominał mały miecz. Uslyszałem krzyki. Podbiegłem do przedsionka z którego one pochodziły i zobaczyłem zakrwawioną, posiniaczoną małpę, której wciaż zadawano ciosy. Ta małpa miała wciąż tą przerażającą spokojną minę. Jeden z nich krzyczał, ciesząc się, że zaraz tą małpę zabije, ale wtedy orangutan po prostu przyciągną do siebie jego kompana i niedokońca wiem jak, ale go zabił (chyba go podeptał). Małpa chyba zorientowała się, że jest bardzo poraniona i zaczęła się wracać, ale nagle zawróciła się i zabiła drugiego chłopaka. Zobaczyłem wtedy, że mój miecz zaczął się dziwnie wyginać więc pobiegłem go wymienić. Wcześniej bronie leżały na łóżku, teraz to łóżko było przykryte kurtkami. Pomyślałem, że to mądre bo orangutan nie weźmie sobie żadnego noża jak go nie zobaczy, ale kiedy odkryłem kurtki zobaczyłem, że nic pod nimi nie ma. Usłyszał krzyki, wybiegłem na dwór i zobaczyłem jak małpa zabija jakiegoś chłopaka, trzymając przy tym moją małą siostrę (chyba 9 lat ona ma) podbiegłem do niego (chociaż bardzo, ale to bardzo się go bałem) i próbowałem zadawać mu jakieś rany. On wciąż z tą samą przerażającą, spokojną miną ciągną, (nic sobie ze mnie nie robiąc) moją siostrę do lasu. Nie mogłem wbić w niego noża bo jakoś dziwnie się wyginał, ale wciąż był ostry po bokach więc zacząłem przecinać mu szyję. Było to bardzo trudne. W końcu zaczęła lać się z niej krew, ale on nie przejął się tym i dalej szedł z moją siostrą w stronę lasu. Byłem ogromnie przytłoczony potęgą tego orangutana.
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
13.01.2024


-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-

Dzisiaj pamiętałem więcej snów, ale po obudzeniu się z jakiegoś powodu uznałem, że nie mam po co pamiętać tych snów i nie myślałem o nich podczas przysypiania po włączeniu drzemki.

Sen ten był pewnie spowodowany tym, że wczoraj dołączyłem na discorda I-Sen.

Siedziałem sobie na discordzie, w moim pokoju na materacu (tutaj trzeba zaznaczyć, że taka sytuacja nigdy nie miała miejsca w moim życiu. Nie było takiej sytuacji, że "siedziałem" sobie na discordzie). Ktoś wysłał jakiś filmik więc go kliknąłem i zacząłem oglądać. Na filmiku było widać małą dziewczynkę w stroju kąpielowym, która kąpała się w jakimś jeziorze. Film skupiał się tylko na niej, a z za kamery było słychać coś takiego: "Marysiu! Marysia!" Bardzo niewyraźnie pamiętam jakieś zdjęcia które zrobił autor filmu. Potem widziałem ten sam filmik ale z perspektywy 3 osoby. Było na nim widać tą samą dziewczynę, ale tym razem na brzegu z kamerą stał Zenek Martyniuk i krzyczał "Marysiu! Marysia!" Okazało się, że Zenek ma w tym śnie jakąś aferę pedofilską, a ten filmik był na to dowodem i stał się memem. Bardzo mnie to rozśmieszyło i poszedłem do pokoju mojego brata (Jakuba) gdzie była moja siostra Zosia. Chciałem jej ten filmik pokazać, ale jak wszedłem do pokoju to ona krzyknęła do mnie "Marysia!" I zaczęła się śmiać. Powiedziałem jej, że ja się o tym dowiedziałem przed chwilą i chciałem jej to właśnie pokazać. Byłem bardzo zdziwiony tym zbiegiem okoliczności.
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
14.01.2024

-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-

byłem w moim domu z siostrą zosią i jej chłopakiem. chciałem zagrać z nim w szachy, ale zosia kazała nam iść na czyjś ślub. oboje nie chcieliśmy, jesteśmy "mili" więc poszliśmy. jednak w drodze (przy wejściu do piwnicy) zatrzymaliśmy się i zaczęliśmy grać w szachy w głowie. jakoś telepatycznie dogadaliśmy się co do tego jaki ruch wykonał kacper (imę chłopaka mojej siostry) był to ruch (d4) ja dałem (e5) (zdziwiłem się, że tak dobrze wychodzi mi wizualizacja) nawet nie mówiliśmy ruchów na głos po prostu figury przesuwały się na planszy w mojej głowie. on powiedział coś tam z czego wynikało, że nie chce zbijać tego pionowa. nastąpiły jakieś ruchy których nie pamiętam. wystawił w końcu wieżę. ja go tam jakoś gońcem atakowałem. miałem przewagę, a kacper to widział. jakoś znaleźliśmy się na weselu. siedziałem przy stole z Lotkiem (taki StandUp-er). na początku nie chciałem z nim siedzieć, ale strasznie mnie zaczął śmieszyć bo wylał przypadkiem na stół i siebie kilka razy tego samego szampana i bardzo się przy tym złościł. potem podszedłem do innego stołu i zacząłem opowiadać jakiejś ciemnej postaci o tym co się przed chwilą stało. pokazałem palcem na mój stół i lotka, który właśnie wycierał szampana. podczas wycierania go znów potrącił tą samą butelkę, oblewając wszystko szampanem. strasznie mnie to rozbawiło.
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
piszę teraz sny w dzienniku papierowym, ale będę zapisywał tu LD i ciekawe sny pokroju tej walki z orangutanem.
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
Plus za mentalne szachy i szampański sen.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1