Dziennik Snów Enda
#21
Dziś postanowiłem że nie ma Lenistwa i po każdym śnie sumiennie wstaje i zapisuje sny. Zaowocowało to w dosyć sporą bazę opisów. Budziłem się regularnie co 2 h przez cała noc . Po przespanych czterech godzinach Wbtb +afirmacja +mild + dodatkowo próba wild ale niestety żadna z powyższych nie przyniosła Ld , no nic mówi się trundo i żyje się dalej. (żaśnięcie ok 23 pobudka ok 9)

1 Ostry trening (sen zwykły)
Byłem jak zwykle na siłowni, Zrobiłem swój trening Nóg , lecz nie pamiętam czy go robilłem poprostu wiem że robiłem bo mnie bolały. Widziałęm u znajomego bardzo znanego trenera i mentora jak razem trenowali. Ćwiczyli na bramie przyciąganie linek wyciągu dolnego. Zauważyli mnie i znajomy mnie przedstawił wielkiemu mistrzowi. Ja w tym czasie robiłem zdjęcie swoim butom , sznurówką na czubkach palców napisałem ,, Ała moje nogi'' i chiałem wstawić takie zdjęcie na Fb. Po chwili zapytali mnie czy ja nie jestem Skałą (taki mój znajomy ) bo jakaś dziewczyna niby mnnie po butach poznała. Odpowiedziałem że nie i że prawdopodobnie tylko buty mamy identyczne. Akcja jakoś dziwnie się przekształciła w coś dziwnego , leżałem na podłodze i oglądałem wszystkich buty, okazało się że cała siłka chodzi w butach Nike tylko nie ja.

2 Irytujący pociąg ( sen zwykły)
Brałem udział w zabawie weselnej lecz to nie było wesele tylko jakaś posiadówka rodzinna. Był pociąg i bardzo wnerwiało mnie to że cały jakaś ciotka mnie szarpie albo zatrzymuje. W pierwszym okrążeniu jedna ciotka bardzo mnie poganiała , w następnym jak za szybko wywijałem druga znowu paznokcie wbijała mi w sweter aby mnie zatrzymać, aż jej się nici w paznokcie powkręcały. W następnym kółku ktoś pokopał mnie po brzuchu. Irytująca sen jakich mało.

3 Zakupy ( sen zwykły)
Robiłem zakupy w swoim sklepie, był zupełnie inaczej ustawiony niż w realu. Chiałem kupić sobię fantę , cała noc chiało mi się pić. Przeszukiwałem półki, na tej ze słodyczami zobaczyłem cała gamę odżywek białkowych różnych firm, ceny były bardzo atrakcyjne , 29 zl za dosyć dobrą gramature. Zastanawiałłem się czy jest może masło białkowe. <wow> ale nie było. <zły> znalazłęm fantę i poszedłem do kasy, była bardzo długa kolejka. Odczekałem swoje, jakoś nawet szybko poszło. Sprzedawał moja koleżanka. Zapłaciłem 5.19 i wyszedłem.

4 Holenderskie rozmowy na temat LD i oobe( sen zwykły)
Akcja toczyła się w Hotelu dla pracowników pewnej Firmy pośredniczącej. był wieczór, w pokoju było przyciemnione tło lecz wszystko widziałem ponieważ światło rzucał monitor z którego grała muzyka. Rozmawiałem z Jarkiem i jakimś innym gościem na temat LD że fajna sprawa lecz dawno nie miałem ( to prawda) i ciekawi byliśmy czy oobe to też sen czy jednak coś więcej. Przysłuchiwała się tej rozmowie moja narzeczona lecz nie wiedziała o czym prawimy i nas olewała. Serwowała nam jakieś dowcipy lecz niestety żadnego nie zapamiętałem. DO pokoju zapukał jakiś gość , moi kompani poprosili go po Holendersku aby wszedł. Był to jakiś Starszy dziadek, który prosił nas abyśmy ściszyli muzykę bo za głośno gra. Jarek postanowił w tym czasie zrobić test trzeźwości mimo iż dopiero skończył pić browarka i wiedział że jest pod wpływem. Nadmzuchał balonik ten nabrał czerwonych kolorów. Postanowił podpalić go zapalniczką aby go rozerwało. Przypadkiem go puścił i balon przylepił mi się do głowy jak guma do żucia. Wściekłem się. Poprosiłem narzeczoną aby przebiła ten balon aby zdjąć mi go z głowy. Po całym zabiegu wyjaśniłem Jarkowi że go bardzo lubie ale jak jeszcze raz mi zrobi taki żart to nogi z dupy powyrywam.

5 Squash (sen zwykły)
Siedziałem sobie na Siłowni na parapecie, obserwowałem jak ludziska grają sobie w tą grę. Przyszła do mnie znajoma i poprosiła abym coś jej sprawdził i pomógł wymyślić ćwiczenia lecz ma tutaj jakieś adnotacje od lekarza. Sprawdziłem te dane wyskrobane na kartce papieru. Pamiętam że napisane było że choroba niestety nie ustępuje a nawet postępuje lecz wyniki badań nie były najgorsze . Ob i Morfologia w normie , inne parametry był poza normą , ale się na tym nie znam wiec nic jej nie mówiłem. Odpowiedziałem że pomogę. Przeprosiłem ją bo zawołał mnie znajomy na partyjkę w squasha. Graliśmy jakąś duża piłką jakby tenisową czy podobną do niej. Nieźle to szło jak na pierwszy raz.

6 Gta Vice City (sen zwykły)
Śniło mi się że grałem w gta vice city, Byłem w pierwszej lokalizacji w okolicy Dyskoteki , myślę że każdy kto grał kojarzy to miejsce. Postanowiłem poszukać zaczepki jak to w gta. Podbiłem do jakiegoś gościa I wywiązałem bójkę.W Następnej scenie nie byłem już graczem tylko uczestnikiem. Wszystko toczyło się przy stoliku. Gościu jadł pizze i chciał mnie nią natrzeć. Ja wziąłem inny kawałek pizzy i wtarłem mu na łysinę. Bluzgając coś do niego wcierałem z całych sił, on też coś do mnie sapał ale nie pamiętam co bo strasznie niewyraźnie mówił bo pizza zatkała mu usta. Później pamiętam że było mi go żal że tak go potraktowałem.

7 zlepek scen snów zwykłych
- Rozmawiałem z kumplem odnośnie ld , mowiłem jak ma rozpoznawać czy coś mu się śni i jak wykonywać Tr. Podpowiedziałem mu że ja stosuje tr z nosem bo jeszcze mnie nie zawiódł i jest dostępny w każdym miejscu i o każdej porze.

Irytuje mnie to że sam w snach mówię komuś jak ma zauważyć że śni podczas gdy sam nie widzę tego że śnie. <zły><ke>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
(30-10-2014, 12:03 )mrend1989 napisał(a): Irytuje mnie to że sam w snach mówię komuś jak ma zauważyć że śni podczas gdy sam nie widzę tego że śnie. <zły><ke>
Też tak mam, ale to dobry znak. To znaczy, że mózg zaczyna zauważać, że sny są dla ciebie ważne. Powodzenia życzę, zazdroszczę pamięci ;/
We are such stuff as dreams are ma­de on. - William Shakespeare
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
z Tą pamięcią u mnie jest różnie. Jak nastawiam się pozytywnie i po każdym przebudzeniu zapisuje cokolwiek, to podczas pisania, do głowy same wracają wspomnienia z snu. Dziś akurat nie byłem sumienny i jest bieda. Pamiętam tylko jeden sen.

Dziś lenistwo wzięło górę postanowiłem nie zapisywać snu w dzienniku po przebudzeniu w nocy tylko z samego rana. Myślę że każdy wie jaki jest tego efekt. Jeden sen , może w ciągu dnia coś sobie przypomnę.

1Płonąca pułapka (sen zwykły)
Dostaliśmy wezwanie o płonącej kopalni. Pamiętam że brałem udział w akcji tylko ja i jakaś kobieta. Nie wiedzieć czemu ona była przodownikiem a ja za nią latałem z wężami. No nic najważniejsze jest to aby ugasić pożar. (kopalnia to była jakaś piwnica) schodziliśmy na dół po schodach łącząc kolejne odcinki węży, były w stanie opłakanym, nie chciały się ze sobą spinać, korony miały wyszczerbione i w ogóle ciężko szła ta akcja. Dotarliśmy do ognia , pani przodownik skierowała strumień wody i sprawnie ugasiła ogień. Ja na pogorzelisku chodziłem i sprawdzałem czy gdzieś pomiędzy słomą i innymi gruzowiskami nie tli się ogień. Przekopywałem różne stery jakiegoś badziewia w poszukiwaniu wewnętrznego pożaru lecz nie było. Widziałem w klatce zamknięte króliki, kozy i krowy, Cieszyłem się że żadne nie spłonęło w pożarze. Dostaliśmy cynk że dodatkowy ogień wydobywa się z łazienki na górnym poziomie. Szybko przeciągneliśmy węże po schodach na górę i po otwarciu drzwi łazienki okazało się że był mały płomyczek, który dawał tyle dymu że wydawało się na wielki pożar. Po całej akcji wyszliśmy na zewnątrz , znajdowaliśmy się na podwórku mojego Wujka tak jakby u niego w domu działa się cała akcja. Mieliśmy zbierać się do jednostki ale zauważyłem że u sąsiadki zaczął płonąc krzak, nie czekając na wezwanie postanowiłem go ugasić lecz nie pamiętam czy to zrobiłem czy już się obudziłem.

2 Szkolne czasy. (sen zwykły)
Akcja działa się w Moim technikum , które skończyłem już jakiś czas temu. Była to moja klasa w ,której zawsze mieliśmy spotkania z wychowawcą. Cieszyłem się że mam okazję jeszcze raz być ze swoją klasą oraz z nimi miło spędzić czas :) Widziałem swoje ulubione koleżanki w ostatniej ławce porozmawiałem z nimi chwilę i przesiadłem się do swojej ławki. We śnie wiedziałem że już dawno nie chodzę do szkoły lecz bardzo byłem zadowolony i szczęśliwy że tam byłem nawet nie pomyślałem żeby wykonać Tr a szkoda.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
nie pamiętam nic kompletnie z całej nocy. poniższe LD pochodzą z okresu porannego ok 5 pierwsze i ok 8 rano drugi

Jest LD pierwsze od ponad tygodnia !

Pierwsza próba się nie powiodła. Z nocy nie pamiętam nic jednak czułem w głowie syczenie szumy szmery trzaskania, mówie w myślach ,, ocho! spontaniczny wild nadchodzi'' gdy te wszystkie ,,przyjemności'' minęły zacząłem wizualizować pokój aby móc wstać z łóżka lecz niestety jakaś dziwna siła kręciła mną jak na karuzeli, nie mogłem zatrzymać obrazu w głowie wszystko się kręciło że masakra, leżąc zrobiłem tr z nosem pozytywny lecz nie mogłem utrzymać kontroli nad tym wirem. Gdy próbowałem złapać się czegoś aby zatrzymać się w miejscu nie pomagało. Czułem tylko napięcie bardzo mocne mięśni i lekko otwierały mi się oczy bo widziałem przebłyski swojego prawdziwego pokoju. Odpuściłem wstawanie wybudziłem się z tej karuzeli bo i tak nic z tego by nie było.

2 Ld o lekkiej tematyce oobe(niestety, prawdopodobnie dlatego że ostatnio o tym też trochę poczytałem, być może za dużo ).
Poczułem w głowie te same gwizdy i świsty, huczenie i bujanie co w poprzedniej próbie, ale mimo iż porzednia nie była udana nie zrezygnowałem z tej. Wszedłem w sen Widzę sufit swojego pokoju. Nie czuje karuzeli, Tr z nosem pozytywny , uniosłem się z łożka. Stojąc rozmyślałem co zrobić. Czułem doskonała kontrolę. klarowność też bardzo wysoka. Pamiętałem co mówił Administrator tego forum że każde poruszenie we śnie powoduje napięcie mięśni i działa na paraliż degradacyjnie. Postanowiłem poruszać się we śnie nie za pomocą swoich ruchów tylko siła woli. Mała próba w pokoju, stałem koło łózka , pomyślałem że chce znaleźć się przed drzwiami wyjściowymi, jakaś siła zaniosła mnie przed drzwi. Myślę sobie ,, to działa!!'' otwarłem tylko drzwi swoją ręką. pomyślałem , że chce znaleźć się pod drzwiami pokoju rodziców, działa, lecę mimowolnie nie używając żadnego wysiłku w tamtym kierunku. Cieszyłem się jak dziecko. Stojąc u drzwi rodziców widzę projekcję taty , coś mamrotał pod nosem nie pamiętam co , nie przejąłem się tym ,wiedziałem że mnie nie widzi. Kolejna próba, cel kuchnia na dolnym piętrze. Lecę mimowolnie lecz uczucie miałem tak jak bardzo dynamicznie zjeżdza się z jakiejś góry , uczucie ściskania w żołądku. Podświadomość lub jakaś siła zaniosła mnie do kuchni. :) widziałem tam niezły bałagan. Uwagę moją przyciągnęły pomarańczę. Na talerzyku obrane pomaranćzę gotowe do jedzenia , obok była szklanka soku pomarańczowego, pomyślałem pewnie tata sobie kupił i zje jak zejdzie z góry. ( niby nic dziwnego ale dawno w moim domu pomarańcza nie widziałem dlatego to zwróciło moją uwagę.) No nic , podejmuje dalszą naukę poruszania się mimowolnego bez używania siły aparatu ruchu. Stojąc w kuchni pomyślałem że polecę na dach, sru siła woli wyrwała mnie z domu przez zamknięte okno i bardzo wysoko uniosła nad dom, myślę: ,, ,za wysoko ,niżej na powierzchnię dachu''. Stojąc oglądałem okolicę. Patrze na dach sąsiada, z komina kopcił czarny jak sadza dym (prezent od podświadomości, kiedyś o tym myślałem aby wejść w lD na komin gdy pali się w piecu i cieszyć się oddechem pełną piersią.) tak uczyniłem, oczywiście siłą woli lub myśli przeniosłem się na dach sąsiada prosto na komin. Stwierdzam że nuda , tylko ciemno się zrobiło przed oczami ale poczuć świeżość powietrza w takim otoczeniu bezcenna:) , Widziałem sąsiada jak spacerował po podwórku. Myślałem czy nie lecieć jeszcze na jego stodołę ale mówię bez sensu , latać po tych dachach jak te jego gołębie ? bez sensu. Postanowiłem że wlecę do jego domu przez okno. Teleportowało mnie do domu mojej babci. Było stare umeblowanie pokoju. latałem po pomieszczeniach. Ciocia mnie zauważyła. Udawałem że ja jej nie widzę przecież to mój sen , czemu ona mnie widzi :D i próbuje zagadać. W salonie u tej cioci widziałem rozłożone łóżko, na tym łóżku wylegiwał się czarny kocur. Ciocia coś ode mnie chciała i goniła mnie po domu. Nie chciałem z nią rozmawiać zapytałem tylko czy mnie widzi? odpowiedziała że tak. Pomyślałem o powrocie do domu. Wróciłem do domu , znalazłem się w kuchni. Nic się w niej nie zmieniło, Pomarańczę jak stały tak stoją. Widziałem przez okno tatę jak wjeżdża w bramę wirażem na rowerze. Ledwo się zmieścił. Wszedł do domu i również mnie zauważył( chyba traciłem powoli świadomość lecz nie wydawało mi się abym ją tracił bo cały czas miałem nad wszystkim kontrole) coś ode mnie chciał. Tym razem dałem się trochę wciągnąć w fabułę. Zapytałem Ojca jak to możliwe że mnie widzi przecież ja jestem we śnie. Odparł że gadam jakieś głupoty , sprzeczałem się z nim o to zupełnie niepotrzebnie ale cóż zrobić. w końcu zdenerwowałem, się powiedziałem aby szedł do mojego pokoju i zobaczy moje ciało jak śpi a ja tu z nim rozmawiam. Poszedłem z nim , w sumie nie chiałem widzieć swojego śpiącego ciała ale zobaczyłem. Barłożyłem się na wszystkie strony , tata się przestraszył co ja za czarną magie uskuteczniam. Powiedziałem tylko że śnię , że jestem wszystkiego świadomy i że zaraz się obudzę i pogadamy jak człowiek z człowiekiem. Pokazywałem swojemu tacie że macham ręką przed nosem i widziałem jak śpiące ciało też próbowało coś robić tyle że paraliż je trzymał zbyt mocno. Mówię do taty aby się nie bał. Postanowiłem przerwać zabawę, położyłem się na sobie poczułem swoje ciało i zacząłem powtarzać w myślach , wracam do reala , budzę się , chcę się wybudzić. I się wybudziłem , zrobiłem tr na wszelki wypadek , Negatywny. Wszystko wróciło do normy.

Nie chiałem aby moje LD nabrały jakiś zabarwień oobe ale troche przesadziłem z czytaniem na ten temat i w końcu się objawiło w LD. Stwierdzam jednoznacznie że co by to nie było był to sen tyle że świadomy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
1Pościg policyjny ze mną w roli głównej(sen zwykły)
Jeździłem z kolegą samochodem po trasie szybkiego ruchu gdzieś na śląsku. Zauważyliśmy podejrzany samochód , który jeździł od prawej do lewej. Postanowiliśmy go zatrzymać. Nie wiadomo ska mieliśmy koguty i sygnały dzwiękowe, jeżdziliśmy autem cywilnym. Pościg trwał bardzo długo , w końcu gdzieś pod Katowicami sprawca zatrzymał samochód i chciał uciekać na piechotę. Wysiadłem od strony pasażera dogoniłem pijanego dziada, na glebę i w kajdanki. Uciekał nam fordem focusem, wsadziliśmy go zakutego do naszego wozu, sprawdziłem jego wóz. Była tam cała jego rodzina, która była bardzo przestraszona. Zabraliśmy ich ze sobą. Mojemu kumplowi zachciało się wódki. dał mi 50 zl i poprosił abym coś tutaj kupił na tych straganach na prawo on przeszuka monopole po lewo. Chodziłem po małych sklepikach i było w nich wszystko oprócz wódki. W dodatku kolega zażyczył sobie finlandię co dodatkowo utrudniło sprawę. Panie w budkach powiedziały że przy świętach tutaj (było to gdzieś w okolicach Katowic) nie kupie nic. Najbliższy punkt gdzie może coś kupię to, Gliwice i to max ze 2 kieliszki. Powiedziałem o tym Koledze i wyśmiał tą cała sytuacje że nigdzie nie możemy nic kupić. Powiedziałem że wrócimy do domu to na cpn powinno coś być.

2Na wspólnej (sen zwykły) Uprzedzając pytania , nie oglądam tego i nie wiem co się dzieje teraz w serialu.
Oglądałem ten serial i widziałem scene gdzie jakaś młoda para zaczęła się do siebie dobierać mimo iż w pokoju obok był Ojciec młodej blondynki. Chłopak z tego co kojarze to aktor z serialu Rodzinka.pl Najstarszy syn Karolaka, nie wiem jak się nazywa. Mieli pecha bo ojciec wszedł do pokoju w nieodpowiednim momencie. Młoda próbowała coś tłumaczyć , ale cięzżko to szło. Młody dostał po ryju od ojca aż pogubił zęby i został wyrzucony za drzwi bez spodni. Na jego nieszczęście wszyscy sąsiedzi stali w drzwiach. Z wybitymi zębami i szerokim uśmiechem powiedział wszystkim , że mu się należało. ( z tego co pamiętam to przed tą akcją ojciec bardzo lubił chłopaka a później taka draka.)

3 Pływalnia (sen zwykły)
byłem na basenie, pływałem kraulem na piersiach. Bardzo szybko robiłem długości basenów. Nurkowałem pod wodą , zauważyłem że mogę bardzo długo wstrzymać oddech. Przepłynąłem cały basen pod wodą i zrobiłem nawrót do następnej długości. Pod wodą widziałem jakieś dziewczyny też pływające pod wodą. na brzegu stała moja szefowa i coś mówiła lecz nie pamiętam co takiego.

4 Siłka. (sen zwykły)
Szykowałem się do treningu , lecz nie byłem przebrany w ciuchy treningowe. Siedziałem z Trenerem i gadałem głupoty. Po dość długim czasie, Wydawało mi się że po ok pół godziny zebrałem się do szatni aby się przebrać. W szatni Historia trochę zmienia swój bieg. Była tam jakaś dziewczyna, której zmarzły nogi i chciała sobie ogrzać pod moim kocem. leżała pod tym kocem i się przytulała. Chciałą się dobrać do mnie lecz wiedziałem że jest małoletnia wiec nie wyszło nic z tego. Po jakimś czasie wyszedłem z szatni kierowałem się do sali ćwiczeń. Znajomy mówił mi że dobrze zrobiłem bo wpakowałbym się w kłopoty jakbym skorzystał z okazji bo jest nieletnia. (we Śnie tak nie wyglądała ) ucieszony że ominąłem kłopoty poszedłem ćwiczyć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
1 Parapetówka (sen zwykły)
Stałem wieczorem gdzieś w parku z jakimiś ziomkami, zapytałem gdzie mieszka Jeden mój znajomy z dziewczyną. Zaprowadzili mnie. Bardzo podobało mi się wejście do tego bloku. Wyglądało jak wejście do domku jednorodzinnego. Domek był skromny ale schludny. Mało przestrzeni ale ładnie, jak to mówią małe ciasne ale własne. był mały salonik i pokoik i kuchnia z łazienką. Widziałem kumpla jak siedział na kanapie przed telewizorem. Dwóch pozostałych , ktorzy mnie tu przyprowadzili oglądali świat według kiepskich na urządzeniu mobilnym i śmiali się cały czas.
Nie pamiętam czy kolejny sen przekształcił się z poprzedniego ale załóżmy że tak bo działo się to w tej samej okolicy. Był już dzień. Stałem na przystanku oczekiwałem na tramwaj. Zastanawiałem się czy iśc na skróty piechotą i w połowie drogi do domu złapać jakiś bus czy jechać tramwajem do centrum i w centrum szukać połączenia do domu. No nic wybrałem tramwaj. Wysiadłem w centrum , spotkałem Przyjaciółkę , z którą mieszka właśnie znajomy u którego oglądałem mieszkanie. Mówiła coś abym odebrał za kogoś książkę z biblioteki. Nie zakumałem o co chodzi, ale kit z tym. Poszliśmy na kawę usiąść gdzieś w spokojnym miejscu. Nie wiem po co kupiłem jakieś papierosy. Zdenerwowałem się bo pani sprzedała mi cienkie a chciałem normalne. W dodatku były jakieś włochate te cygarety , no nic , na papierosa namówiła sie ta kumpela, wróg publiczny numer 1 do papierosa w realu. Zdziwiłem się ale poczęstowałem ją. Były to straszne dziwne papierosy. Zostawało w ustach po nich pełno dziadostwa, nie mogłem spluć jakiś śmieci jakby tytoniu ,które zostawały w ustach. Skończyłem palić chciałem wypłukać usta z tego dziadostwa , w tym momencie przyszła mama tej kumpeli i zobaczyła że jej córka pali , Zdenerwowała się trochę mimo iż sama paliła. Zauważyłem że jeszcze jedna kumpela podeszła do naszego stolika,Zaczęliśmy o czymś gadać nie pamiętam o czym.

2 Na jurze. (sen zwykły)
Byłem na wycieczce rowerowej, była nas duża ekipa. Jeździliśmy po Super terenie, asfalt i teren leśny ,na przemian. Prowadziłem wycieczkę. Jechaliśmy szlakiem niebieskim. Cieszyłem się jak dziecko bo od dawna marzyłem o tej wycieczce spełniła się w końcu, ale tylko podczas snu, no nic dobre i to. Wiem że zmierzaliśmy do Krakowa tam miał być nocleg i cel podróży gdzieś za granice. Z Krakowa mieliśmy wystartować. Dojechaliśmy na miejsce zakwaterowaliśmy się. Postanowiłem że jeszcze trochę po hasam po mieście. Rozmawiałem z jakaś dziewczyną , która opowiadała mi że tęskni za swoim chłopakiem. mówię żeby trzymała się w kupie, ja za swoją też tęsknie ale niedługo wrócą i będziemy zadowoleni. Rozmawiałem akurat ze swoją przez telefon. Coś nie miała dużo czasu i powiedziała żebym odezwał się jak będę już w domu nie na wycieczce. W niewyjaśnionych okolicznościach znalazłem się w okolicach domu, mówię no kit wezmę z domu kilka podręcznych rzeczy typu skarpety i bielizna. będąc w domu zauważyłem że jeden z kumpli , który już jest w krakowie zostawił telefon pod ładowarką. Zabrałem go , postanowiłem że wezmę ze sobą jeszcze pościel i kołdrę bo nie pamiętałem czy tam była. Mama chiała jechać ze mną więc postanowiłem że jak chce to niech jedzie z nami. Później trochę żałowałem bo myślę sobie że pewnie chłopaki będą chcieli coś wypić wieczorem i będą się krępować mamuśki. No nic Stojąc w oknie pokoju stołowego widzę burzowe chmury. Zastanawiałem się czy ryzykować i jechać? (raz burza w lesie mnie złapała nie było to przyjemne) Widziałem granatowe chmury i błyski. Ale chyba się zdecydowałem bo pamiętam moment jak już sam jechałem tą samą krainą co razem w grupie. Znalazłem się w centrum Krakowa było już ciemno. Ale jeździłem sobie w najlepsze. Omijałem ludzi jak przeszkody, skakałem na rowerze przez murki jak wyczynowiec. bardzo mi się to podobało , lecz na miejsce zbiórki nie dojechałem bo się obidziłem.

3 Zlepki sen snów zwykłych.
-Spacerowałem z kumplem po słynnej bazylice Sykstyńskiej w watykanie , oglądaliśmy malowidła ścienne Michała Anioła pod kopuła bazyliki. Podajrze sąd ostateczny.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
1 Wrocławski Pościg. (sen zwykły)
Przyśniła mi się moja delegacja do Wrocławia na, której byłem w Lipcu. A właściwie koniec pierwszego zjazdu gdy opuszczałem pseudo Hotel w którym tam mieszkałem. Tarabaniłem walizki na rowerze i właściwie miałem odjeżdzać już do domu lecz przypomniałem sobie że prawdopodobnie nie wszystkie rzeczy spakowałem. Postanowiłem zawrócić i sprawdzić pokój czy aby na pewno wszystko zabrałem. Tak się składało że jeszcze się nie wymeldowałem bo miałem kluczyk do pokoju przy sobie. Mieszkałem na piętrze, nie chciałem wnosić roweru na góre , zaryzykowałem i zostawiłem go pod hotelem z lekkimi obawami ponieważ widziałem grupę dzieci tylko czekających na taka okazję aby go zajumać. Wszedłem na recepcję , widzę właściciela który chciał wylegtymować kogoś ,lecz uciekł mu bez zapłacenia za pokój. Wszedłem do swojego, okazało się że wszystkie ciuchy prawie zostały w delegacji bo prawie nic nie spakowałem. Zacząłem zbierać te wszystkie pozostawione rzeczy i w tle slysze kłótnię gościa z recepcji z właścicielem o pieniądze ,które winne były te dzieci za wynajęty pokój. Oto Dzialog:
Recepcjonista : k.....a te gównarze nie zapłacili za pokój
Właściciel : a mnie to k......a gówno obchodzi
Wymienili się jeszcze jakimiś zdaniami lecz wszystko się później wyjaśniło że pieniądze się znalazły. Postanowiłem że wróćę się po rower skoro tu tak kradną. Zszedłem na dół i widzę że rowera nie ma tylko skuter jakiś stary lump. Zauważyłem jednego typa, którego widziałem wcześniej przed hotelem , zabrałem go za fraki i pytam gdzie mój rower. Móiwł że jeden kolego sobie pożyczył ale w zamian zostawił skuter. Odpowiedziałem że nie interesuje mnie skuter bo rower dla mnie ma wyzszą wartość. Niech prowadzi mnie do tego kumpla. Mówił że jest w tartaku i zaczął mnie prowadzić do niego. Po dojściu na umowny ,,tartak'' było to jakieś targowisko ze straganami, Widziałem Policyjnych tajniaków czekających na okazje aby kogoś zawinąć. Prowadzi mnie za budkę gdzie stali tajniacy a tam ten kolo co zawinął mi rower sprzedawał jakiś towar temu co mnie tu przyprowadził. Okazało się że to mój kolega z podstawówki sobie go pożyczył i jak się zorientował że przyszedłem po niego zaczął uciekać. Dogoniłem go odebrałem rower i nawyzywałem na niego od najgorszych, Kolega tez miał do mnie pretensję że nie chce użyczyć sprzętu. No nic postanowiłem wrócić na hotel dokończyć pakowanie. Jechałem po swojej okolicy po polnych drogach gdzie z duża prędkością wymijały mnie ciężarówki. Była już szarówka chciałem zapalić światło w rowerze lecz nie chciało się zapalić (dziwne , ciekawe dlaczego<ke>) uznałem że bateria się wyczerpała. Przyjechałem do Hotelu , teraz już wniosłem rower na samą górę aby historia się nie powtórzyła. Teraz kierowałem się do łazienki aby sprawdzić czy wszystko zabrane. Nie było nic w łazience , zobaczyłem że w kącie leżał jakiś człowiek , sprawdziłęm czy żyje , oddychał lecz był nieprzytomny. Podejrzewałem że się naszprycował czegoś. Zacząłem wołać pomoc aby ktoś zadzwonił po pogotowie i się przebudziłem.

2 Odwiedziny Kolegi ( Ld ) ok godz 7 nad ranem , ( nie wiem co to za technika ale na mnie działa najlepiej nad ranem jak już w miarę jestem wyspany ale wiem że jeszcze usnę, Powiedziałbym że jakiś uproszczony wild bo tylko zamykam oczy i samo uczucie wejścia w sen pojawia się zaraz po zamknięciu oczu, lekkie intensywne bujanie lecz bez żadnych trzasków w uszach beż uczucia paraliżu. Lekkie turbulencje i po ustaniu tych wibracji wiem że już jestem weśnie. Procedura od zamknięcia oczu do znalezienia się we śnie wg mnie trwa ok 1 min. ok Do rzeczy

Wiem że już snię , tr z nosem pozytywny, lecz jeszcze nie mam widzenia. Ściągam pościel z siebie aby było lepiej wstać z sennego loża. gdy już widzę obraz wokoło, mnie wstaję z łóżka , ponownie Tr z nosem bo wszystko wydaje mi się bardzo realne. Po wypraktykowaniu poruszania się siła woli postanowiłem że wylecę przez okno , lecz coś dziś to nie zadziałało. Podszedłem pieszo do okna i otworzyłem je ręcznie. Widziałem przejeżdzający samochód, jakaś kobieta się na mnie dziwnie patrzyła , myślę sobie :no ale by sie narobiło jakbym faktycznie stał na parapecie w piżamach '' ale nie przejąłem się tym. Pomyślałem o jednym ze swoich kolegów który mieszka niedaleko że go odwiedzę ( lecz w swoich ld nie udałem się jeszcze tak daleko) była to pierwsza taka podróż poza granice swojego podwórka. Samoistnie leciałem w kierunku domu tego kolegi nie używając żadnego wysiłku. Leciałem nad chodnikiem widziałem idących ludzi w kierunku przystanku autobusowego. Gdy znalazłem sie w pobliżu jego domu widziałem go na balkonie postanowiłem że wyląduję na balkonie i przez balkon wejde do domu. Widziałem też jego tatę , pytali mnie czy zabrałem im kapselek od piwa facepalm mówię że nie ale wyciągnąłem im kapselek po desperadosie z kieszeni i rzuciłem na stół. Widziałem brata kolegi , któy był smutny lecz nie próbowałem się dowiedzieć dlaczego. Z niewyjaśnionych przyczyn obudziłem się i po LD. )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
Jak sen następuje natychmiast po zamknięciu oczu, to trzeba się zastanowić, czy nie jest to WILD w trakcie innego snu o zasypianiu, to bardzo częste zjawisko. Można poznać po tym, czy podczas LD mamy błędne przekonanie o miejscu, czasie lub pozycji w której zasnęliśmy.
LD kończy się niespodziewanie, kiedy faza REM dobiega końca, można się spodziewać, że sen koło godziny 7mej nie będzie należał do najdłuższych LD. Dobra robota, i tak zdążyłeś w nim sporo zrobić :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
Wydaje mi się że raczej nie był to sen we śnie,ponieważ położenie z którego zaczynałem było całkiem identyczne w jakim się znajdowałem przy zasypianiu:). Nie pierwszy raz już udało mi się uzyskać ld za pomocą tego szybkiego wejścia w sen. Jakiś czas temu w tym samym stylu wszedłem w sen i dużo dłużej trwała cała zabawa. Ale nie ważne co za metoda ważne że jakoś to działa :) Wydaje mi się że pobudka wynikała z już przesycenia snem ponieważ zasnąłem ok godziny 23 ,w nocy budziłem się tylko chwilowo. Nad ranem słyszałem jak rodzice wychodzili z domu ok 7 ,byłem już wyspany ale postanowiłem że doleżę jeszcze zanim wstanę i było i tak już ponad 8 h snu wiec może organizm protestował że wystarczy lenistwa :D Pozdrawiam :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
1 Dziwna sytuacja (sen zwykły)
Stałem przed swoim garażem, mój kolega z klasy podstawowej wyprowadzał mój samochód z garażu, szło mu to bardzo nieudolnie, w dodatku widziałem że jedzie prawie na samych felgach bez powietrza w kołach. Później zauważyłem koleżankę z pracy na swoim podwórku, chciałem ją odwieźć do domu , ale wiozłem ją na ramie na rowerze a miałem całkiem spory kawał drogi. Wiozłem ją na tej ramie wyprzedzając po drodze sznur kolaży , którzy jechali w tą samą stronę. Będąc niedaleko mojej babci poddałem się i mówię że nie dam rady jej odwieźć bo mi za ciężko. Widziałem u sąsiada mojej babci klepsydre informującą o czyjeś śmierci, Widziałem nazwisko ale nie pasowało mi do żadnego nazwiska z reala.

2 Sen we śnie ( sen zwykły)
Byłem na budowie z tatą. Bardzo wysoko na rusztowaniach skakałem przy pomocy w budowie , lecz czułem lęk przed tą wysokością. Widziałem ludzi na ziemi przechodzących, chciałem sobie splunąć , ale bałem się że kogoś opluje ale jednak to zrobiłem. W oddali widziałem zakład pracy, który kręcił się jak ten wielki młot w wesołych miasteczkach. Zastanawiałem się jak tam ludzie pracują jak tam wszystko się tak kreci. Po jakimś czasie u nas na budowie zaczęło się tak samo wszystko kręcić i wirować. I jakoś dawałem rade utrzymać się na nogach więc nie było mi już to dziwne:) Po jakimś czasie na budowie widzę projekcję mojego kolegi z poprzedniej pracy , który narzeka że się nie wyspał bo na 6 rano miał do pracy. opowiadał jak powiedział kierownikowi że idzie się zdrzemnąć i o 8 zacznie prace. Miałem w tym czasie wizje i świadomość tego że jak dobrze że ja mam teraz wolne i mogę dłużej spać. W następnej scenie snu widziałem w swoim domu koleżankę z tej poprzedniej pracy i opowiedziałem jej że miałem sen w którym przyśniło mi się to że ten kolego opowiadał mi o niewsypaniu. Zaczęła się śmiać że naprawdę tak marudził w pracy. Następnie z mojego strychu zaczęły wychodzić psy rasy coś jak spaniel tylko że większe. i włochate. Zdziwiłem się skąd u mnie taka hodowla, koleżanka przyznała mi się że prowadzi u mnie na strychu interes z tymi psami, ale wszystkie już są na wydaniu. Były bardzo urocze robiłem im zdjęcia telefonem.

3 Seans filmowy(sen zwykły)
Byłem u swojego dziadka i oglądałem telewizję. Akurat w tym czasie leciała wersja dla dorosłych flinstonów , Grał w nim Cezary żak jako Fred I Artur Barciś jako barney, była to komedia. Nie miała najmniejszego sensu , akcja toczyła się w łazience. Fred chciał wziąć prysznic lecz nagle do łazienki wpadł barney i z bara wybił szybę w drzwiach , Fred się wkurzył i zaczął wyzywać. Ten zaczął się tłumaczyć że w domu śmierdzi szambem i zbił szybę tylko po to aby Fred poczuł smród, Fred przyznał mu rację ale kazał naprawić szybkę. Barney taśmą klejącą zaczął zaklejać dziurę w szybie. Następnie do rozmowy wtrącił się mój dziadek że u nich w pracy jak śmierdziało szambem to aż lusterka się wykręcały na drugą stronę i czarny dym się pojawiał w odbiciu.

4 Jakaś zamota ( sen zwykły)
Jacyś ludzie pytali mnie jak mają dotrzeć do pewnej osoby bo na moją wioskę trafili przez błąd GPS. Miałem zadzwonić do niego z telefonu ale zostawiłem go w domu a akcja toczyła się już w innym miejscu. Byłem na rowerze i szybko po niego się wracałem. W połowie drogi okazała się że jednak go mam przy sobie , zawróciłem z powrotem ale już nie do tych zagubionych ludzi lecz do tego znajomego się udałem. Wszędzie słyszałem syreny wzywające strażaków do remizy. Zastanawiałem się czy moja jednostka też wzywa, postanowiłem się tam udać. Widzę że wszyscy szykują się do wyjazdu, pobiegłem się przebrać w nomex i buty lecz nie wyjechałem do akcji bo się obudziłem.

5 zlepki scen snów zwykłych
- Szedłem przez most położony niedaleko mojej wioski , widziałem że poziom wody jest bardzo wysoki zagrażający wylaniu się na drogę. (nie wiem czy sen ma coś wspólnego z tym powyżej ale nie kojarzę)
- na rusztowaniu na moim podwórku na wysokości ok 3 m nad ziemią ćwiczyli klatkę jacyś goście i przyznali mi rację że na wysokości gorzej się ćwiczy niż na ziemi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 56 22,223 04-09-2026, 21:13
Ostatni post: Kys
  dziennik snów doysoyk Doysoyk 35 7,353 20-01-2026, 21:30
Ostatni post: Doysoyk
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 182,483 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 103,273 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,582 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa

Skocz do:

UA-88656808-1