Hrislay
#11
koleżanka Kinga (Ona1428) proszona o wytłumaczenie swoich problemów z powrotem do ciała :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Zabawne Kapitanie. xP

Jak już byłam poza swym ciałem to czułam się obserwowana. Wyczuwałam jakby jakąś aurę. To było dziwne.
Zawsze jak chcę wrócić to zamykam oczy i myślę o powrocie. Jednak tym razem nic się nie zadziało. Byłam jakby zablokowana. Powtarzałam kilka razy lecz bezskutecznie.

Czy miało to coś wspólnego z tą dziwną aurą?
"Współczesny człowiek żyje we śnie, rodzi się we śnie i we śnie umiera"

Jestem dzieckiem grzechu...
To nieprawda, ale dobrze brzmi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Zależy jak potężna była Istota która Ciebie spotkała i jakie miała zamiary :) właściwie skoro Sama nie wiesz to już pozostanie tajemnicą. Czasami za mała chęć powrotu nie wystarczy.
Aura jest jak Moc większa Aura większa moc. Dobra Aura (np. uczucie płynącej miłości i innych dobrych rzeczy Byt jest dobry) Zła Aura hmm po prostu wiesz ze ten byt jest zły.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Co najgorszego mogą nam zrobić te złe byty?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
zostawic wspomnienie typu koszmar senny HD i delby sound czy tam jak super dzwiek sie nazywa ::>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
tylko tyle? Eeeee, no to jest ok :)

Otóż drogie Koleżanki i drodzy Koledzy, wracając do mnie (ale to narcystycznie brzmi :P ) dzisiaj sobie próbowałem OOBE. Tak, wiem że raczej to powinno być w nocy, no ale spróbowałem w dzień i po raz pierwszy miałem dziwne uczucie. Byłem na 100% pewien, że moje ciało śpi. Ale byłem o tym przeświadczony i gdy już wstałem, zachowanie mojego ciała potwierdzało, że spałem :). Było to o tyle nowe, że zwykle po prostu leżałem, a tym razem spałem z pełna świadomością. Zacząłem mieć wibracje, ale inne niż zwykle, bardziej pulsujące, bardziej mi się wydawało, że ciało mi się wykrzywia. No i zadzwonił mi telefon, ważny telefon, więc musiałem odebrać .... Aha, i nowe było to, że tym razem.....siedziałem na fotelu, a nie leżałem na łóżku :) muszę jeszcze spróbować z tym siedzeniem, bo oprócz tego, że moja głowa poleciała na bok i po dłuższym takim siedzeniu mógłby mnie boleć kark (jakąś poduszkę będę musiał sobie załatwić), to było to chyba bardziej efektywne. No chyba, że to tylko zwykły progres związany z tym, że ostatnio nieco więcej ćwiczyłem :)
Co o tym sądzicie? Kapitanie Planeto?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
W dzien tez sie da wyjsc jest to trudniejsze bo nasz mozg pracuje inaczej niz w nocy i trzeba go nastawic na taktowanie alfa itd. ja tez czasem lubie sie rozwalic w fotelu i tak sobie wyjsc :D

no kazdy jest coraz blizej sukcesu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
hmm, ostatnio prawie w ogóle nie próbuje OOBE.Nie mam czasu niestety, a gdy kładę się do łóżka jestem zwykle tak zmęczony, że zasypiam w pięć minut. Jednak dzisiaj rano postanowiłem położyć się z dźwiękami OOBE chociaż na chwilę. Ponieważ niestety ograniczał mnie czas, wiedziałem, że raczej z tego nic nie będzie, ale ku mojemu zdziwieniu bardzo szybko wpadłem w wibracje i "zahaczyłem" o paraliż. Odkryłem jak baaaardzo szybko sprawić u siebie bardzo duże wibracje, jednak jest to dość męczące. Nie potrafię dokładnie powiedzieć jak to robię - uczucie jest takie jakby nagle przez ciało płynęło dużo prądu. Po prostu się skupiam i to uaktywniam - no nie da się tego wytłumaczyć słowami. Jednak ma to małą wadę - wibracje do jakich dość szybko doprowadzam umyślnie, nie zostają od razu (jak przestanę stosować mój wynalazek), jednakże za każdym razem, za każdym umyślnym prądem jest ich coraz więcej. Czyli np za pierwszym razem doprowadzam umysłem (tak, to jest wysiłek) do super wibracji, z których jak przerwę zostaje 10%, za drugim razem już 25% i tak dalej. Powstaje pytanie dlaczego cały czas ich nie utrzymuje poprzez ten wysiłek - ponieważ jest to dość męczące, i każda następna próba, mimo iż owocna w wzrost wibracji jest coraz krótsza i bardziej męcząca. Mimo to i tak tego używam, co powoduje, że po 15 minutach mam silne wibracje całego ciała :D
Ale nie to jest najciekawsze, otóż gdy sobie dzisiaj próbowałem, po raz pierwszy miałem jakieś delikatne wizje - nigdy wcześniej nic nie widziałem. Były to chwilowe obrazki ( a raczej bardzo krótkie filmiki). I tak widziałem piękne różowe niebo ze skałami i morzem (ech...), widziałem kompletnie niebieskie niebo wysoko w górach, z panoramą na jakieś inne góry skaliste. Skoro zacząłem widzieć różne rzeczy, to pomyślałem sobie "aniele, chce Cie ujrzeć". Może i to głupie, ale tak właśnie pomyślałem i powtarzałem parę razy. I nagle, zobaczyłem oko. Oko to chyba było najpiękniejsze jakie kiedykolwiek widziałem. Jestem pewien, że było to kobiece oko, mimo iż widziałem jedynie owo oko, bez twarzy, ciała czy innych części ciała. Było w nim coś dziwnego - niesamowity spokój, opanowanie, akceptacja wszystkiego dookoła, wyrozumiałość, delikatność. Ale było jeszcze coś - to oko nie miało źrenicy, była sama tęczówka, i to bardzo duża, prawie na całe oko (ale piękna :D ) no i gdy już się przyjrzałem, oko powoli się zamknęło a potem znikło.... może to moja wyobraźnia, może to i głupie ale tak mi się spodobało, że musiałem Wam o tym powiedzieć :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
Wow.. xD nieźle. ;d A ja nadal nie potrafię zrobić u siebie tych wibracji. Jak narazie mam tylko drgawki. co prawda codziennie są one mocniejsze, ale i tak nie maja sie nijak do tego co ma Hrislay.. ;p
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
Hrislay ciesze się ze robisz duże postępy myślę ze pragnienie spotkania swojego Anioła to szczytny cel i wkrótce się spełni.
Jeśli przy widzeniu tego Oka czułeś się bezpieczny akceptowany i bardzo kochany to miałeś do czynienia z Opiekunką.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1