kajmak
Super! Czy można wiedzieć, jak się indukuje takie sny?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Haha kajmak ciekawe skąd te szowinistyczne treści :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Za duża dawka alkoholu dała się we znaki, ale przyznam że mi również podobały się dzisiejsze sny, w końcu coś mniej przyziemnego niż zwykle :D
Ta seksistowska część to pewnie pokłosie udanego wieczoru :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Międzynarodowy survivor

Brałem udział w programie survivor, w którym uczestnicy byli z różnych państw i każdy mówił w innym języku. Grupa jakoś się dogadywała na migi, za wyjątkiem jednej drobnej Japonki, ktorej nikt nie lubił i wszyscy chcieli wyrzucić z programu. Ludzie z plemienia ciągle ją prowokowali, np. wrzucali węże pod nogi, polewali zimną wodą, lub stosowali inne złośliwości. Ona ciągle płakała, i czuła się szykanowana, a jednocześnie była najlepsza w zadaniach i wszystko wygrywała.

Golf kapslem

Grałem w golfa ze znajomą, tylko zamiast kija do golfa był do hokeja, a zamiast piłeczki był brązowy trójkątny kapsel, wysoki na ok 5cm. Próbowaliśmy trafiać do dołka, ale niezbyt wychodziło. Znajoma wpadłą na pomysł żeby podkręcić "piłkę" tak aby po uderzeniu wróciła na miejsce startu jak bumerang. Udało jej się to za pierwszym razem. Ja mimo wielu prób nawet nie trafiałem w kapsel, bo ciężko było ustawić go pionowo i ciągle spadał. Ktoś mi podał szklankę aby o nią oprzeć ten obiekt, jednak była ona zrobiona z tworzywa które rozpływało się pod wpływem ciepła i zanim zdążyłem ją postawić na ziemi spłynęła mi po palcach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Świadome grzybobranie

Chodziłem po lesie w poszukiwaniu grzybów, pora było typowo jesienna, liście opadły z drzew, jednak mój koszyk był pusty. Zacząłem spoglądać na analogowy zegarek z białą tarczą, był obłocony, przetarłem go i sprawdziłem godzinę. Po kilku sekundach znów na niego spojrzałem i znów był ubłocony, a do tego godzina zupełnie inna. Powtórzyłem to kilka razy z takim samym efektem. Nagle odzyskałem świadomość, jak zwykle byłem zaskoczony, bo nie miałem pomysłu co robić. Postanowiłem się przenieść, bo uznałem, że w lesie za wiele nie zwojuje, pomyślałem o drzwiach, zrobiłem obrót i się pojawiły. Podszedłem, chwyciłem za klamkę, ale nie pomyślałem o żadnym konkretnym miejscu. W środku było pomieszczenie przypominające korytarz, na ścianach goły tynk, miejscami malowany malachitową farbą, w niektórych miejscach, na ścianach i podłodze były wielkie dziury i szczeliny, przez które widać było gwiazdy i idealnie czarne niebo, jak gdybym znajdował się w przestrzeni kosmicznej. Oprócz tego na podłodze znajdowało się pełno zakurzonych pudeł. Wyszedłem z pomieszczenia, tym razem pomyślałem o ruchliwej ulicy w mieście, ale po dotknięciu klamki sen się skończył.

Kolega kierowca autobusu

Spieszyłem się na autobus, widziałem go jakieś 300m ode mnie, zacząłem biec, ale poruszałem się niewiele szybciej niż gdybym szedł, spodziewałem się że odjedzie mi sprzed nosa, ale na miejscu kierowcy zastałem kolegę z podstawówki, który powiedział, że mnie poznał i poczekał. Pogadaliśmy na różne tematy, powiedział, że nie widział mnie z 10 lat, ja zaprzeczyłem, ponieważ widzieliśmy się miesiąc temu u innego kolegi na działce, końcowo się z tym zgodził. Dopiero po przebudzeniu przypomniałem sobie, że miałem sen faktycznie z miesiąc temu z tej sytuacji.

Nowe słuchawki w pracy

Byłem w pracy przy biurku, kupili nam nowe słuchawki, posiedziałem z nimi może 10 minut i lewy kanał przestał odtwarzać dźwięk. Nie dawałem wiary, bo dopiero co je założyłem, zerknąłem pod nogi, i okazało się że uszkodziłem przewód fotelem, co mnie strasznie zirytowało. Na biurku leżały klocki lego i zacząłem je układać.


Uwagi

Jednak nie przykładam tak dużo uwagi do snów jakbym chciał, ciągle mam coś na głowie, nie pamiętam o TRach, i o ADA, a co poprzednio dawało mi zadowalające efekty. Na plus mogę zaliczyć że jestem świadomy swoich słabości i w miarę możliwości będę starał się wdrażać kolejne techniki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Bliźniaczki w filmie, pustynia dinozaurów.

Byłem na planie filmowym, gdzie była kręcona scena z bliźniaczkami, które zapoznają się z działaniem magnesu neodymowego, niestety wśród aktorów nie było bliźniaczek, więc ktoś wpadł na pomysł aby nagrać jedną dziewczynę, a potem zrobić lustrzane odbicie ujęcia i będzie to wyglądało jakby dwie identyczne siostry bawiły się magnesami.
Sen się zmienił, znalazłem się na pustyni, po której przecedzają się dinozaury, niektóre gatunki nauczyły się żyć z ludźmi, inne traktują ich jak pokarm i odgryzają głowę, albo cały tułów. Poza dinozaurami znajdowały się tam metalowe giganty, wyglądały jak miś z filmu miś, które żywiły się dinozaurami, byłem świadkiem jak gigant pożera dinozaura, który wewnątrz zrobiony był z litego metalu, jednocześnie poruszał się jakby zrobiony był z tkanek organicznych.

Na ławce w internacie.

Mieszkałem w internacie w którym w większości znajdowały się dziewczyny, chłopaków było niewielu, dlatego to panie zabiegały o względy panów. Była tam pewna blondynka z śmiesznym uczesaniem, ale bardzo mi się podobała, była bardzo nieśmiała. Siedziała na ławce myśląc o czymś, dosiadłem się do niej i chciałem przysunąć bliżej, ale ona protestowała, ponieważ nie lubiła kontaktu fizycznego. Siedzieliśmy przez chwilę w ciszy, patrząc przed siebie, po chwili delikatnie chwyciła mnie za dłoń i dalej siedzieliśmy w milczeniu.


Pijana ciotka i tajemniczy głos.

Ciotka chciała zrobić sobie zdjęcie z kotkiem, który wszedł na dach, wzięła drabinę i zaczęła się wspinać. Zauważyłem że jest pijana, dopiero gdy znalazła się na szczycie, bujnęło ją i spadła na ziemię, miała co najmniej połamaną nogę, nie wiem nawet czy żyła, bo leżała nieruchomo, szybko próbowałem zadzwonić na pogotowie, ale nie miałem telefonu przy sobie, pobiegłem do domu i przy samych drzwiach zacząłem słyszeć coraz wyraźniej czyjś głos powtarzający "to jest sen", zdałem sobie sprawę że jestem we śnie, i zawróciłem zobaczyć czy ciotka nadal leży. Na drodze przed nosem zaczęła materializować mi się kartka papieru, wyglądało to tak, jakby drukowała się z innego wymiaru przez niewielką szczelinę, odsłaniając coraz więcej tekstu. Zacząłem czytać, były tam napisy pisane wielką czcionką "do not runing" a pod spodem ciąg cyfr po lewej "010101" a po prawej "020202", nie zdążyłem przeczytać dalej, bo mnie wyrzuciło.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Deskorolka w górach i popsuty aparat.

Wybrałem się na deskorolkę. W góry. Jako że droga cały czas się wznosiła mogłem pojeździć tylko na ubitych wypłaszczeniach, po kilka metrów a później decha pod pachę i w górę. Sen się zmienił, sąsiad chciał pożyczyć aparat fotograficzny, aby zrobić zdjęcia studni. Pokazałem mu jak działa i co ma pstrykać, żeby zrobić zdjęcie, ale miał problemy z załapaniem mechanizmu, dopiero po czasie ogarnął co i jak. Po jakimś czasie przyniósł mi uszkodzony aparat, położył na stole i bez słowa sobie poszedł.

Popsuty samochód.

Popsuł mi się samochód, pojechałem do mechanika, jako zastępczy pojazd dał mi autobus. Nie miałem prawa jazdy, więc nie ogarniałem jego gabarytów i na skrzyżowaniu kosiłem inne samochody. Dojechałem na polanę obok której rósł sad. Siostra weszłą na jabłoń i kazała sobie robić zdjęcia. Nagle autobus zapalił i odjechał, okazało się że był zdalnie sterowany i mechanik postanowił go odwieźć do bazy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wyrażam uznanie za:
- dzielną Japonkę
- siostrę na jabłoni
- świadome śnienie
- odrzucony niefizyczny kontakt fizyczny
- lustrzane ujęcie
- dinożerców
- układanie Lego
- malachitową farbę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Cacodemon w kanałach, szkolny mecz.

Byłem w podziemnym kanale, gdzie płynęły ścieki. Miał on pełno wysokich, półkolistych korytarzy. Przechadzając się po nich, zaczął mnie gonić cacodemon z dooma, biegłem ile sił w nogach stojąc niemal w miejscu, w końcu mnie dopadł, i zaczął lizać po dłoniach, gdy na niego spojrzałem okazał się małym słodkim kotkiem.
Znalazłem się w szkolnej hali sportowej, gdzie trwał mecz w którym uczestniczyła cała klasa, ok 30 osób. ył straszny tłok, dołączyłem do drużyny i próbowałem strzelić gola, ale każdy ruch wykonywałem z wielkim trudem, mimo tego strzeliłem dwie bramki. Nauczyciel zarządził przerwę, jednak ja wciąż biegałem z piłką.

Paranormalne zdolności brata, skok w świadomość.

Cofnąłem się w czasie kilkanaście lat i patrzyłem jak kilkuletni brat gra w piłkę z rówieśnikami. Ciągle ktoś mu zabierał piłkę, był z tego powodu wściekły, zamykał wtedy oczy i siłą woli powodował że inne dzieciaki opadały na ziemię, krzyczały i wiły się z bólu. Rodzice dzieci to zauważyli i zaczęli mówić że mój brat jest opętany i chcieli go zlinczować. Brat zaczął uciekać a rodzice za nim. Żeby za nimi nadążyć szukałem roweru, jedyny dostępny w okolicy był już zajęty przez dziewczynę, powiedziałem że dosiądę się na rurkę niech jedzie za tłumem. Ona nie miała siły w nogach i praktycznie staliśmy w miejscu. Wkurzyłem się bo widziałem jak rodzice mi uciekają, postanowiłem polecieć w ich kierunku, zrobiłem rozpęd i skoczyłem w górę, uniosłem się kilka metrów nad ziemię i wtedy odzyskałem świadomość. Była bardzo płytka, ale jednak była. Szukałem w pobliżu jakichś ludzi, aby porozmawiać, zauważyłem małą grupę osób kilkadziesiąt metrów ode mnie, poszedłem w ich kierunku, ale zatrzymała mnie dziewczyna, która coś do mnie mówiła, ale niestety zacząłem czuć jak mnie wyrzuca ze snu.


Uwagi

Muszę zrobić plan, bo wciąż mam problem ze spontanicznymi LDkami, i zastanawianiem się co mogę w nich zrobić, co szybko prowadzi do zakończenia snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Kolega w autobusie

Jechałem autobusem, siedzenia były ustawione jak w lokalu gastronomicznym - plecami i naprzeciw siebie. Siedziałem obok starej kobiety, od której czułem niezbyt przyjemną woń, chciałem się przesiąść i nadarzyła się okazja, ponieważ kierowca ostro zahamował i poleciałem prosto na siedzenie obok dziewczyny, a osoba która siedziała za mną wpadła na moje poprzednie miejsce. Aby nie robić zamieszania nikt się już nie przesiadał. Wychodząc z autobusu zauważyłem kolegę ze studiów, ubrany był niczym model z wybiegu, jaskrawe lśniące kolory ubrań, tona odblaskowej tapety na twarzy, lśniące włosy. Zapytałem co u niego, powiedział że po studiach pojechał do Szczecina i to go zmieniło, stał się zupełnie innym człowiekiem. Zaczął bardziej dbać o swój wygląd i nabrał pewności siebie, poznał pełno nietuzinkowych ludzi, ogólnie jest bardzo zadowolony ze swojego życia, a teraz wyruszył w kolejną podróż po kraju.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1