dziennik snów doysoyk
#31
Ciągle zapominam o pamiętaniu snów.
sen:
Siedziałem na kanapie w salonie i nagle przy nodze zaczęła mi latać osa, chciałem ją odgonić tą samą nogą i nagle spod nogawki tej nogi wyleciały kolejne trzy osy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#32
Zapamiętałem dwa sny i przez to przypomniało mi się o tym całym LD i-sen i dzienniku snów. Ciekawe jestem czy się uda do tego wrócić czy po kilku dniach mi się znudzi. Mam nadzieję, że nie, bo poczułem ten cały klimat tego wszystkiego i nie chcę tego stracić, ale wszystko się okaże

Sen 2:
Byłem na chodniku który był w mieście którego nie znam.
Była tam taka maszyna która mierzyła czy na czas uda mi się przejść dany odcinek. Przebiegłem ten odcinek i timer był na zielono się zatrzymał na jakimś tam czasie. Niespodziewanie okazało się, że dalej był kolejny o którego nie zauważyłem i stanęło na czerwonym 0.00. cofnąłem się by znów przejść ten kawałem, ale na czas. Wtedy pojawiła się jakaś starsza pani która nie wiedziała o co w tym chodzi i wytłumaczyłem jej, to. (W międzyczasie zamieniła się w mojego starszego brata @guidenmorg   ale tylko wyglądem, bo nie czułem, że to on) I pobiegł szybko aby mu zaliczyło.
Wtedy z maszyny zaczęły wysypywać się dwuzłotwówki i wyświelała że wygrana 200 000zł. Byłem bardzo niezadowolony z tego, bo gdybym tego tej osobie nie wytłumaczył to  ja bym to wygrał. (Ulica zamieniła się w most i pieniądze się wysypały do jeziora pod nim)(Czas przesunął się do przodu o nieokreśloną liczbę lat) Stałem z rodzeństwem moim przy jeziorze(było zamarznięte), wszyscy mieliśmy strój kąpielowy i płetwy do pływania i mieliśmy zamiar znaleść te pieniądze. Zrobiłem w lodzie dziurę i zanurkowałem. Pływając znalazłem mnóstwo dziesięciogroszuwek które w tym śnie wyglądały jak czarne małe winogrona, ale mnie one nie interesowały, bo szukałem tych dwuzłotówek, których ostatecznie nie znalazłem.

Pierwszy sen:
Byłem w domu mojej starszej siostry z całym moim rodzeństwem i partnerami moich starszych sióstr. Coś zrobiłem chyba, ale nie pamiętam czy to był jakiś rytułał, czy po prostu powiedziałem abyśmy to robili, ale po tym zaczeliśmy wypatrywać duchów. W pewnym momencie było słychać i widać, że na strychu(pomiędzy którym a pokojem w którym byliśmy jest korytarz mały) było słychać i widać przełączanie się światła(tylko poświatę na korytarzu, bo samego strychu nie było widać). Siostra powiedziała, że to pewnie kot przełącza światło na tej samej zasadzie co sobie sam drzwi otwiera skacząc na klamkę(serio tak robi). Wtedy brat @1jokowy   wskazał, że kot przecież jest tutaj z nami. Patrząc na niego miałem wrażenie, że wygląda on bardzo inaczej, ale nie na tyle by się uświadomić czy chociaż podważyć rzeczywistość. Siostra pomimo faktu, że kot jest z nami dalej uważała, że to on robi.
(Czas przesunął się trochę do przodu) Przyszedł kolega siostry któremu opowiadałem o tym co się stało i jadłem płatki kukurydziane z mlekiem(giga dawno ich nie jadłem i pewnie to mi się przyśniło, bo pierwszy raz od dawna jadłem wczoraj płatki(inne) z mlekiem).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#33
Piszę dzień po tym jak mi się przyśniło, więc trochę mało szczegółów będzie:
Ogólnie tak jeszcze na początek dodam, że moja szkoła to taki kwadrat bez środka, więc skręcając ciągle w prawo chodzi się w kółko.
Byłem u mnie w szkole i wyszedłem do toalety w trakcie lekcji potem wracając do klasy zobaczyłem dziwczynkę która przypominała moją młodszą siostrę siedzącą na krześle i osobę na jakiejś czarnej skrzyni/klocku przypominającą mojego kolegę Patryka.dziewczynka płakała a ta osoba chyba się śmiała. Wciąż nie byłem pewny czy to moja młodsza siostra więc spytałem "Hela?" Na co ona spojrzała na mnie zdziwiona jak ma debila i powiedziała "nie" pytającym tonem. Aby wyjść z niezręcznej sytuacji poszedłem sobie bez słowa.  Idąc dalej, na zakręcie spotkałem moją mamę która szła z moim bratem @1jokowy  który powiedział, że mu się nie chciało, więc poszedł se ze swojej szkoły. Mama chyba była tam do mojej siostry(tej dziewczynki która jak się wcześniej okazało, nią nie była). Przez chwilę przeszło mi przez myśl, żeby z nimi pójść ale się na to nie zdecydowałem. Idąc dalej zdałem sobie sprawę, że nie pamiętam, gdzie jest moja sala, więc biegałem w kółko po korytarzu jej szukając. Podłoga była bardzo śliska przez co na zakrętach się wywalałem, ale doślizgiwałem się do ściany i w stylowy sposób się od niej nogami odbijałem dzięki czemu mogłem dalej biec. W pewnym momencie zobaczyłem grupę innych osób i jedna z nich była dość gruba. Jak zobaczyli, że biegnę to też zaczęli niedz, ale w przeciwnym kierunku co ja, a ta gruba centralnie we mnie. Przez to zderzyłem się z nim i mocno mnie to odepchnęło i wywróciło jak jakaś sprężyna. W międzyczasie miałem bardzo trudne do opisania próby przypomnienia sobie gdzie jest moja klasa a potem było coś z maszyną teleportującą i jakąś anime dziewczyną, ale nie pamiętam tego na tyle dobrze by móc to opisać. Pod koniec stwierdziłem, że nie znajdę tej sali i że wracam do domu po czym się obudziłem
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#34
Wracałem do domu skądś i w ogóle to zniknęła przestrzeń gdzie irl jest parking, więc blok stał tuż przy ulicy. 
Pod blokiem była jakaś impreza i był tam mój pies Rajla i był bity przez jakiegoś nieznajomego, np. z rozbiegu kopniak. Wkurzyłem się i zacząłem go bić, najbardziej zapamiętałem moment jak kopałem go po twarzy. Jest cięcie i uciekam przed tym samym człowiekiem i schowałem się w klatce schodowej po drugiej stronie bloku(wgl to zapomniałem o psie :)) ). Potem byłem w jakimś mieszkaniu w jednym najważniejszym pomieszczeniu ze ścianami wyłożonymi takimi jakby drewnianymi klockami(tak jak podłoga w niektórych miejscach) nie było tam nigdzie okien, nie wiedziałem ile łacznie jest pomieszczeń bo tylko to jedno miało żarówkę. Był na środku stół i razem z moją rodziną(rodzeństwo i rodzice) przy nim staliśmy. Dowiedziałem się, że każdy z nas jakby w jakichś różnych rzeczywistościach przeżyliśmy tamtą sytuację gdzie ktoś bił naszego psa. Okazało się, że jedyną osobą która wtedy nie zareagowała był tata i wszyscy byli ten faktem oburzeni.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#35
Nauczyciel EDB kazał mi poprawiać sprawdzian z którego dostałem 1 a ja nie chciałem bo mi to do szczęścia nie jest potrzebne
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#36
Myślałem, że się obudziłem, ale jak się potem okazało był to sen.
Słyszałem zza drzwi moją mamę mówiącą do mojego brata, że wyjeżdżamy do osoby z dalszej rodziny. Zirytowało mnie to, bo jak zwykle okazało się, że wszystkiego dowiaduję się w ostatnim momencie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 323 173,923 18-01-2026, 22:35
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 476 94,405 27-07-2025, 21:33
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Zupyztrupa Zupaztrupa 16 2,040 14-08-2024, 10:03
Ostatni post: Zupaztrupa
  Kys - Dziennik snów Kys 55 20,335 21-07-2024, 21:28
Ostatni post: Slavia
  Dziennik Snów Neo Neo 2 606 13-07-2024, 21:05
Ostatni post: Neo

Skocz do:

UA-88656808-1