02-11-2025, 12:26
Zacznę od tego, że od tygodnia staram się prowadzić dziennik snów, zapisuje jeden sen na noc. Wykonuje kilkanaście TR podczas dnia, staram się robić TR, wierząc w to, że teraz mogę śnić. Podczas zasypiania, powtarzam sobie w głowie, że dziś będę świadomie śnił, leżę w bezruchu. Często jest tak, że dochodzę do tego momentu, że nie czuje ciała, czuje tylko lekkie mrowienie, utrzymując świadomość i powtarzając sobie, że dziś jest ta noc, później mnie "odcina". Każdej nocy przebudzam się około 4-5 rano bez ustawiania "alfa-budzika". Wtedy szybko biorę zeszyt i zapisuje wszystko, co pamiętam ze snu, często jest to jakaś krótka historia totalnie oderwana od rzeczywistości
Następnie próbuje się lekko przebudzić, wstanę z łóżka, pójdę się napić, poczytam coś o świadomym śnie - trwa to około 30 minut i wracam do łóżka próbując zrobić WILD'a. Niestety nie udaje mi się uzyskać świadomości we śnie. Czy macie jakieś porady, co mógłbym dodać lub zmienić? Czy może idę w dobrym kierunku i tylko potrzebuje więcej czasu?
Następnie próbuje się lekko przebudzić, wstanę z łóżka, pójdę się napić, poczytam coś o świadomym śnie - trwa to około 30 minut i wracam do łóżka próbując zrobić WILD'a. Niestety nie udaje mi się uzyskać świadomości we śnie. Czy macie jakieś porady, co mógłbym dodać lub zmienić? Czy może idę w dobrym kierunku i tylko potrzebuje więcej czasu?






Trzeba mieć zwłaszcza na uwadze że u wielu ludzi zwyczajnie WILD jest za trudny do osiągnięcia i lepiej się na niego nie upierać jeśli nie wychodzi. Ale WBTB zawsze warto robić jeśli mamy na to okazję
, ale już za drugim razem się udało. Później pamiętam, że chciałem, żeby pojawiła się jakaś wymyślona przeze mnie postać, ale nie udawało mi się to, myślałem w stylu "jak wejdę do tego pokoju, to on tam będzie", nic z tego. Później straciłem świadomość i się przebudziłem, sen trwał dosyć długo, czytałem na forum, że pierwsze LD trwają bardzo krótko, mój był dosyć długi.
