czy idę w dobrym kierunku?
#1
Zacznę od tego, że od tygodnia staram się prowadzić dziennik snów, zapisuje jeden sen na noc. Wykonuje kilkanaście TR podczas dnia, staram się robić TR, wierząc w to, że teraz mogę śnić. Podczas zasypiania, powtarzam sobie w głowie, że dziś będę świadomie śnił, leżę w bezruchu. Często jest tak, że dochodzę do tego momentu, że nie czuje ciała, czuje tylko lekkie mrowienie, utrzymując świadomość i powtarzając sobie, że dziś jest ta noc, później mnie "odcina". Każdej nocy przebudzam się około 4-5 rano bez ustawiania "alfa-budzika". Wtedy szybko biorę zeszyt i zapisuje wszystko, co pamiętam ze snu, często jest to jakaś krótka historia totalnie oderwana od rzeczywistości  :D Następnie próbuje się lekko przebudzić, wstanę z łóżka, pójdę się napić, poczytam coś o świadomym śnie - trwa to około 30 minut i wracam do łóżka próbując zrobić WILD'a. Niestety nie udaje mi się uzyskać świadomości we śnie. Czy macie jakieś porady, co mógłbym dodać lub zmienić? Czy może idę w dobrym kierunku i tylko potrzebuje więcej czasu?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Zauważasz jakieś postępy w zapamiętywaniu snów i czy ich jakość się polepsza? Generalnie na tym praktyka LD się skupia, żeby znacząco polepszyć pamięć snów i ich klarowność, bo wraz z tym wzrasta szansa na zorientowanie się że jest się we śnie. Po jakimś czasie takiej pracy ze snami zauważysz że łatwiej Ci w nich obudzić krytyczne myślenie i robić skutecznie TRy.
Jeśli pytasz konkretnie o wywoływanie LD bezpośrednio WILDem to nasze poradniki myślę że wyczerpują temat :) Trzeba mieć zwłaszcza na uwadze że u wielu ludzi zwyczajnie WILD jest za trudny do osiągnięcia i lepiej się na niego nie upierać jeśli nie wychodzi. Ale WBTB zawsze warto robić jeśli mamy na to okazję
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Tak, pisanie dziennika snów znacznie polepsza zapamiętywanie snów. 
Dziś w nocy udało mi się osiągnąć mój pierwszy LD   :) Zawsze chodzę spać koło 22, obudziłem się w nocy około 2:30, poszedłem do toalety, poczytałem mój dziennik i wróciłem do łóżka. Przed zaśnięciem afirmowałem LD i robiłem TR, próbowałem zrobić WILD'a, ale mi to nie wyszło i przez bardzo długi czas nie mogłem zasnąć, więc po prostu zmieniłem pozycje, zacząłem myśleć o czymś innym i po chwili już spałem. Ocknąłem się we śnie, zrobiłem TR przez nos i nagle okazało się, że to LD. Bardzo się ucieszyłem, próbowałem oswoić się z tą myślą, pamiętam, że wszystko było bardzo realistyczne, pierwsze co próbowałem zrobić to latać, rzuciłem się przed siebie i upadłem na ziemie facepalm, ale już za drugim razem się udało. Później pamiętam, że chciałem, żeby pojawiła się jakaś wymyślona przeze mnie postać, ale nie udawało mi się to, myślałem w stylu "jak wejdę do tego pokoju, to on tam będzie", nic z tego. Później straciłem świadomość i się przebudziłem, sen trwał dosyć długo, czytałem na forum, że pierwsze LD trwają bardzo krótko, mój był dosyć długi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Na początku skup się na dzienniku snów, nie rzucaj się od razu w świadome śnienie. Podczas jednej nocy mamy kilka snów, nie tylko jeden, więc możliwe, że... Śnisz świadomie, ale tego nie pamiętasz. Skoro dopiero od tygodnia prowadzisz dziennik snów to skup się póki co na nim, spróbuj zacząć zapamiętywać te sny naprawdę dobrze i szczegółowo, a nie jako jedną plamę myśli typu "śniłem o grzybach i zielonym niebie". Dopiero potem zaczynaj praktyki LD. Nie wszystko naraz. Świadome śnienie to proces.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1