20-12-2020, 00:41
Sen jest dość stary, zaczyna się w pomieszczeniu 2,5 m x 3m na oko, pokój w którym się znajdowałem był cały czarny i posiadał tylko dwie deski wbudowane w ścianę, one też były czarne. Siedziała tam kobieta z dzieckiem na wózku na przeciwko mnie, obok niej jakiś facet na moje lewo też jakiś mężczyzna. Patrzą na mnie i wyglądają na lekko przerażonych a przynajmniej kobieta bo mężczyzni byli co najwyżej zaniepokojeni.
W pomieszczeniu znajdowały się jeszcze 3 pary drzwi, za pierwszymi po mojej prawie po ich otwarciu ujrzałem autostradę, ogromną autostradę a za nią las i mgło podobną postać przed nią, nie pamiętam do końca czy był na jezdni ruch czy nie, ale wiem że nie czułem strachu a lekkie zaciekawienie. Kolejne drzwi były po mojej lewej, po ich otwarciu znalazłem się przed PRZE OGROMNĄ górą a może na taką wyglądała bo byłem na samym dole, przede mną po prawej stronie znajdowała się chatka ochroniarza z tą barierką dla aut. Miejsce samo w sobie było strasznie zimną okolicą, była wichura śnieżna, wszędzie dookoła leżał śnieg i może trochę lodu.
Otwarcia trzecich drzwi nie pamiętam lub nawet tego nie zrobiłem a to co było za nimi było pokazane niczym jak jakąś animowaną wizje, widziałem tylko przytłaczającą ciemność i choć niczego nie było widać to ona sama w sobie zapełniała to pomieszczenie, prawie że przy samych drzwiach stała dziewczyna? albo ciemnisty byt z uśmiechem zabójcy lub psychopaty w każdym razie nie był on naturalny, postać miała czerwone oczy ale nie w pełni czerwone tylko niektóre ich fragmenty dlatego mogło się wydawać że ma je całe czerwone, jej włosy płynęły pod wiatr który zdawał się lecieć od dołu pomimo że tak nie było a przynajmniej ja nic nie czułem w tamtym momencie czułem tylko lekki niepokój i strach.
2 pierwsze drzwi uważam za motyw snu a te ostatnie za dodatek tylko nie wiem co znaczący.
Jeśli ktoś ma pomysł co ten sen mógłby oznaczać to zapraszam do przeanalizowania oraz polubienia by dać mi znak że chcielibyście więcej podobnych. Dziękuje
W pomieszczeniu znajdowały się jeszcze 3 pary drzwi, za pierwszymi po mojej prawie po ich otwarciu ujrzałem autostradę, ogromną autostradę a za nią las i mgło podobną postać przed nią, nie pamiętam do końca czy był na jezdni ruch czy nie, ale wiem że nie czułem strachu a lekkie zaciekawienie. Kolejne drzwi były po mojej lewej, po ich otwarciu znalazłem się przed PRZE OGROMNĄ górą a może na taką wyglądała bo byłem na samym dole, przede mną po prawej stronie znajdowała się chatka ochroniarza z tą barierką dla aut. Miejsce samo w sobie było strasznie zimną okolicą, była wichura śnieżna, wszędzie dookoła leżał śnieg i może trochę lodu.
Otwarcia trzecich drzwi nie pamiętam lub nawet tego nie zrobiłem a to co było za nimi było pokazane niczym jak jakąś animowaną wizje, widziałem tylko przytłaczającą ciemność i choć niczego nie było widać to ona sama w sobie zapełniała to pomieszczenie, prawie że przy samych drzwiach stała dziewczyna? albo ciemnisty byt z uśmiechem zabójcy lub psychopaty w każdym razie nie był on naturalny, postać miała czerwone oczy ale nie w pełni czerwone tylko niektóre ich fragmenty dlatego mogło się wydawać że ma je całe czerwone, jej włosy płynęły pod wiatr który zdawał się lecieć od dołu pomimo że tak nie było a przynajmniej ja nic nie czułem w tamtym momencie czułem tylko lekki niepokój i strach.
2 pierwsze drzwi uważam za motyw snu a te ostatnie za dodatek tylko nie wiem co znaczący.
Jeśli ktoś ma pomysł co ten sen mógłby oznaczać to zapraszam do przeanalizowania oraz polubienia by dać mi znak że chcielibyście więcej podobnych. Dziękuje





