MałaMyszka napisał(a):miałam jakieś sny,że spotykałam się z innymi facetami i zawsze czułam się winna i wiedziałam,że zdradzam mojego Misia..... a co ciekawsze Miś w tym samym czasie miał sny,że go zostawiam.....
hmmm, to mnie strasznie zaciekawiło. Czy to nie jest przez przypadek taka maluteńka namiastka wspólnego snu? W końcu oba sny mają ze sobą coś wspólnego. Czy może potęga uczucia jest aż tak wielka, że czujecie siebie nawet przez sen? Wow, to jest naprawdę ciekawe
no właśnie jak w śnie spotykam się z innymi facetami a mam w świecie realnym swojego to nie mogę go zdradzić. Ale są takierzeczy, które chciałabym "sprawdzić". Np. przynieść do domu kolejne zwierze i zobaczyć reakcję mamy itd. Albo skoczyć z 10 piętra i zobaczyć efekty
...stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś...
MałaMyszka napisał(a):Ale są takierzeczy, które chciałabym "sprawdzić". Np. przynieść do domu kolejne zwierze i zobaczyć reakcję mamy itd. Albo skoczyć z 10 piętra i zobaczyć efekty
I tak wszystko to będzie tylko i wyłącznie wytwór twojej wyobraźni...
Hmm.. serio, współczuje Ci tego swojego "Ja". Moje "ja" w moim śnie, odchodzi gdzieś i śpi. Natomiast odzywa się moje drugie "ja" i zaczyna się zabawa
Mnie na maxa zainteresowały sny Kasi i Noniego. Wow. Zgadzam się z Błażejem, i moim zdaniem to rzeczywiście mogła być namiastka Wspólnego snu, mimo że zasadniczo nie chcieliście tego. Ciekawe...
buzek91 napisał(a):Odwołując się do Slavii, który stwierdził, że niewidomi (od urodzenia zapewne) nie mają snów w postaci obrazów, nie mogę się jednoznacznie zgodzić z jego opinią. Nie mam wystarczającej wiedzy na ten temat, ale wydaje mi się, że takie osoby mogą normalnie śnić, tak jak my. Podczas jawy dotykają różnych przedmiotów, mogą im się śnić np. kontury, kształty.
Czytałem o tym jakąś książkę i relacje niewidomych. Mogą śnić tylko to, na co pozwalają im "czynne" zmysły, czyli mogą czuć dotyk, słyszeć, czuć zapach i smak itd. Czyli tylko to co mają w normalnym życiu. Ale nie mogą widzieć... Niestety (a może to dobrze, bo pewnie wszyscy niewidomi uciekaliby do sennego świata, zostawiając ten realny na 2 planie).
Mi nie raz się śniło, że mam potrzebę... ale nigdy tego nie zrobiłem w realu...(tzn. nie zmoczyłem łóżka, podczas trwania tego snu xD)
A co do tego obserwatora ( 3 osoby we śnie ) też tak mam czasami, czuje się jak bym w ogóle nie spał tylko jak bym to sobie wyobrażał, a i tak to odczuwam...
Właśnie.. mam takie pytanie. Bo ja czasami jak zasypiam, to sobie wyobrażam różne sytuacje itp. I jak budzę się rano to mam to samo, też tak jakbym sobie to wyobrażała, ale czuję wszystko.. I nigdy nie wiem, czy to zasadniczo był już sen czy to tylko ja sama świadomie sobie wyobrażam takie obrazy..
wiolonczelistka95 napisał(a):ja czasami jak zasypiam, to sobie wyobrażam różne sytuacje itp. I jak budzę się rano to mam to samo, też tak jakbym sobie to wyobrażała, ale czuję wszystko.. I nigdy nie wiem, czy to zasadniczo był już sen czy to tylko ja sama świadomie sobie wyobrażam takie obrazy..
No to łatwo odróżnić czy te wyobrażenia były nadal tylko wyobrażeniami czy już płytkim snem. Cóż, to się po prostu wie W śnie większą część akcji przejmuje podświadomość i wszystko toczy się wg niej. Więc jeśli działo się coś o czym byś raczej nigdy nie pomyślała to musiał być to sen.
No tak, tylko wiesz, jak o czymś myślisz i sobie wyobrażasz różne sytuacje, a w międzyczasie powoli zasypiasz, to ta granica się zaciera, coraz mniej panujesz nad całą sytuacją i coraz więcej zaczyna zależeć od Twojej podświadomości. Więc tak na prawdę (przynajmniej ja) gdy się budzę to się zastanawiam, czy to był już sen, czy sam sobie to wyobrażałem i czasem nie dochodzę do jednoznacznej odpowiedzi