01-01-2014, 16:11
Jest to mój najnowszy sen.
Byłem w jakimś obozie z ludźmi, których nie znam. Jedną z tych osób był Daryl Dixon (z The Walking Dead). Pojechałem z nim szukać zapasów. Byliśmy w jakimś mieście z drogą przy rzece. Na drodze stał autobus do, którego wszedłem. Nagle zjechał on wprost do rzeki. Na szczęście Daryl uratował mnie. Później znaleźliśmy te zapasy, które mieliśmy przywieść. Gdy wróciliśmy do kościoła (to był nasz obóz, który wyglądał jak w Dead Island) mój tata zaproponował mi kawę. Zgodziłem się i wypiłem ze smakiem (co było dziwne bo nie lubię kawy). Zacząłem się rozglądać i zobaczyłem moją koleżankę z klasy. W tym momencie sen się urwał.
To był naprawdę dziwny sen. A wy mieliście podobne sny?????<ke>
Byłem w jakimś obozie z ludźmi, których nie znam. Jedną z tych osób był Daryl Dixon (z The Walking Dead). Pojechałem z nim szukać zapasów. Byliśmy w jakimś mieście z drogą przy rzece. Na drodze stał autobus do, którego wszedłem. Nagle zjechał on wprost do rzeki. Na szczęście Daryl uratował mnie. Później znaleźliśmy te zapasy, które mieliśmy przywieść. Gdy wróciliśmy do kościoła (to był nasz obóz, który wyglądał jak w Dead Island) mój tata zaproponował mi kawę. Zgodziłem się i wypiłem ze smakiem (co było dziwne bo nie lubię kawy). Zacząłem się rozglądać i zobaczyłem moją koleżankę z klasy. W tym momencie sen się urwał.
To był naprawdę dziwny sen. A wy mieliście podobne sny?????<ke>







