Dzisiejszej nocy zapamiętałem tylko jeden sen, na dodatek był on bardzo niewyraźny i bardzo krótki . Było w nim prawie wszystko tak jak normalnie. Wstałem rano z łóżka, na biurku stał syrop i leżała łyżeczka, napiłem się syropu(naprawdę jestem przeziębiony i biorę syrop na kaszel), wziąłem plecak, poszedłem do kuchni, usiadłem do stołu, zacząłem jeść śniadanie. Nastąpił koniec snu.
Ja mam bardzo żadko sny o wstawaniu :/ ale i tak dzieki za dobrą rade, skorzystam
Od dziś robie połączenie FILD+ to co ja opisałem w którymś z tematów(podobne do FILDa, tylko trzeba intensywnie myśleć)+autosugestia, zobaczę co z tego wyjdzie
Dziś zapamiętałem 2 sny, również były krótkie imało wyraźne;/
1. Jechałem autobusem, siedziałem na samym tyle, przedemną, po mojej prawej stronie siedział policjant i mnie przesłuchiwał. nie pamiętam zbyt wiele szczegółów, sen był z moich oczu.
2. Ten sen nie był bardzo wyraźny(lekko zamazane, słabe kolory, jak zwykle w ostatnich snach brak dźwięków), jednak udało mi się zapamiętać sporo szczegółów. Byłem w niewielkim kamiennym pomieszczeniu, chyba jakaś kaplica(?). Przedemną leżało na jakimś podwyższeniu, w czymś podobnym do trumny ciało, nogami skierowane w moją stronę. Po mojej prawej stronie siedział ktoś w takim jakby uplecionym z wikliny krześle, obok stało drugie takie same krzesło i ławka. Dookoła stały jakieś beczki, do ścian były poprzyczepiane drewniane półki na których leżały jakieś rośliny. Rośliny leżały również na beczkach i różnych przedmiotach. za ciałem było coś w rodzaju jakiegoś ołtarza, leżał na nim jakiś czerwony materiał, rośliny i jakieś dziwne przedmioty. Mam wrażenie, że były na nim również ludzkie czaszki. po lewej stronie stała taka sama ławka jak po prawej tylko była dłuższa, leżały na niej różne rośliny. Najdziwniejsze jest to, że w tym śnie próbowałem okraść te zwłoki, a w głowie miałem jakąś dziwną myśl, że muszę coś tam znaleźć. W tym śnie patrzałem chwilowo ze swoich oczu a chwilowo z góry, dokładniej z miejsca w którym kąt ściany łączy się z sufitem.
Ja kiedy odsypiam cały tydzień w nocy z piątku na niedziele(poniedziałek-piątek nie wysypiam się, bo śpię 6-9 godzin), to też śpię około 12 godzin i albo nie mam snów, albo 1 sen nad ranem. Za to w niedziele kiedy jestem wyspany mam kilka snów. Często są to sny kilku minutowe po których zakończeniu mam kilkunasto sekundowe przebudzenie, po zaśnięciu mam inny sen. Często dochodzi do tego, że rano wydaje mi się, że zamiast 3 krótkich mam jeden długi sen, albo wydaje mi się że jeden sen przez całą noc i bardzo dziwnie się zmienia.
Tak jak się spodziewałem-w nocy budziłem się wielekrotnie, wiem że snów miałem sporo, na tyle dużo, że się pogubiłem co do czego, więc nie mogę nic opisać
Dziś miałem tylko 1 sen. Ulicą szły jakieś 3 osoby a ja je śledziłem. Ulica była prosta, na poboczu po obu stronach stało bardzo dużo lamp. Wszystko cały czas było takie same, od czasu do czasu stał jakiś śmietnik albo inny przedmiot.