OOBE
#41
(28-05-2016, 01:57 )SlaviaConsesiao napisał(a): Sęk w tym, że zawsze gdy dochodzi do sprawdzania "badań" -To się okazuje, że albo nie miały miejsca, albo były przeprowadzane przez nieobiektywne / niekompetentne osoby i instytucje, albo w grę wchodziły jeszcze jakieś inne manipulacje i naginanie prawdy. Nie przypominam sobie naprawdę ani jednej tego typu dyskusji, która nie skończyłaby się inaczej :)

Liczyłem, że nakierujesz mnie na jakieś oficjalne teksty sprawdzone i zatwierdzone przez "legitnych" naukowców z całego świata (bo tylko takim można naprawdę ufać). A tu jakaś książka oparta jak widzę głównie na relacjach ludzi.

Wybacz, że nie każdy naukowiec się interesuje tego typu sprawami, a tym bardziej je sprawdza. W środowisku naukowców zajmujących się podobnymi tematami odniosła szeroką aprobatę. Liczyłeś na coś innego niż na relacje ludzi? Niestety ale oficjalne instytucje z reguły nie zajmują się tego typu sprawami. Myślę, że warto się zapoznać z działalnością Pim van Lommel'a czy Ian Stevenson'a. Żyjemy w czasach gdzie każdy każdego może krytykować bez głębszej analizy czy nawet przeczytania całości to ciężko aby dyskusje na podobne tematy kończyły się inaczej.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
@Se7en Zauważ, że każdy może tak pisać bez gruntownego poparcia badaniami. Właśnie tak powstają mity i zabobony. Masz połowiczną rację, bo to jest tak jak z tezą "nie da się udowodnić nieistnienia boga" i na tym bazujesz swoje zdanie. Natomiast najpierw wypadałoby zbadać czy takowe zjawisko rzeczywiście istnieje w 100%, niepodważalnie i niezaprzeczalnie i jest co do tego consensus wśród badaczy. Dopiero wtedy można zacząć jakąkolwiek dyskusję, bo w tej chwili po prostu szerzysz zabobon. Osobiście nie ufam niczemu co nie jest potwierdzone na: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/
pozdrawiam

EDIT: To Ty jako badacz, który wychodzi na przeciw nam (sceptykom) jesteś zobowiązany do przedstawiania ścisłych i zwięzłych dowodów na istnienie tego zjawiska, nie na odwrót. Nie oczekuj, że nagle wszyscy zaczną się tym interesować i sami wyszukiwać informacje. My jako sceptycy tegoż poglądu jesteśmy swojego rodzaju sądem, mamy już swoje zdanie i Ty jako, że masz odmienne zdanie masz za zadanie przekonać nas do swojej racji, a My nie musimy nawet kiwnąć palcem. Tak to działa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
Nie zbadasz zjawisk tego typu w 100% tak samo świadomego snu. Tym bardziej szukając w banku informacji dla biotechnologii.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
Nie można zbadać? Nie można poważnie dyskutować. Tyle w temacie, o czym tu więcej mówić? Gdybać to można na temat meczu polska-francja, a nie na tematy naukowe.

PS. Przeczytaj mojego edita w poprzednim poście, bo chyba dodałem w tym samym czasie co Ty.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
Akurat istnienie świadomego snu jest potwierdzone naukowo, zbadane jest to chyba mniej więcej w takim stopniu jak zwykłe sny. To akurat jako stan mózgu może być badane. I nie wymaga przyjęcia jakichś karkołomnych założeń.
A żeby badać OOBE jako coś więcej, już na wstępie należy przyjąć założenia, które same z siebie opierają się na zupełnie niepotwierdzonych teoriach, z których w dodatku jedna wyklucza drugą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
Żaden ze mnie badacz, krytycznie też nie jestem nastawiony do wszystkich tematów. Wcale nie jestem do niczego zobowiązany bo nie mam na celu udowadniania innym, że to prawda. Wcale nie oczekuje, że wszyscy zaczną się interesować tematem.
Tak Quadia świadomy sen i zwykły sen jest bardzo słabo zbadany, a dowodem na istnienie świadomego snu jest jedynie poruszanie gałek ocznych przez badanego w odpowiedniej sekwencji. Z chęcią bym usłyszał jakie teorie się wykluczają nawzajem w rzekomym oobe.
Z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż znam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
https://www.grahamnicholls.com/blog/17-r...-different

Cytat:No Rapid Eye Movement (REM) state is present while the OBE is taking place.While REM is not always present when lucid dreams occur, it is never present in tests during my OBEs (this is consistent with research by others, see D. Scott Rogo et al). 
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
Większość z tej listy nie jest przekonującymi dowodami. Można te różnice wytłumaczyć mindsetem. Ale niektóre jak np. zacytowane, ciekawe. Co o tym sądzisz @incestus ?
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#49
No ciekawe, ale konsensus jest dla mnie taki, że OOBE jest po prostu lepszą wersją LD. Jestem w stanie w to uwierzyć :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1