08-03-2011, 22:25
Coś...
nothing is everything
|
Notatnik - wiolonczelistka95
|



Potem wyszłam, wyrzuciłam we właściwe miejsce to pudełko i chyba wróćiłam do dziewczyn.
;*
) KLASA III A. Nagle świetlica zmieniła się w klasę i szłam z ciasteczkami w rękach do ostatniej ławki do Marty i Kingi (moich przyjaciółek). One dwie miały minę typu : O Boże, co za nudy. A ja powiedziałam : Jak tylko skończę to dam je wam.
). Wiem, że byłam na niego zła. Mówiłam coś w stylu : Kiedyś go zabiję. Ta koza przybliżała się do nas w takim stylu ( tu narysowałam schemacik. nie wiem jak go opisać, ale to było tak jakby slalomem do nas się przybliżała.... ).
Była tam też Izoowa. Powiedziałam do niej, a raczej zaczęłam mówić coś takiego : Hej Iza! To jest Legenda, Legendo to jest izoo... i wtedy Dominik posłał mi spojrzenie typu stul pysk.
No to ja zaniemówiłam, i na moje szczęście Iza tego nie dosłyszała. I wtedy Dominik przedstawił się jako Michał, a jego przyjaciele podali jakieś inne imiona. Wiem, że pytałam się o Paczka i Buzka, ale nie wiem co mi odpowiedzieli. |
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Notatnik - wiolonczelistka95 | wiolonczelistka | 17 | 14,098 |
04-08-2011, 22:03 Ostatni post: basia |
|