01-12-2011, 21:26
Chciałbym rozpocząć po raz kolejny próbę osiągnięcia LD
Będę zapisywał tutaj swoje sny i ich interpretacje.
Będę zapisywał tutaj swoje sny i ich interpretacje.
|
Notatnik by Panasonic
|
) które siedziały w kuchni przy stole i rozmawiały ze sobą. Kuchnia była stara, meble były już bardzo zużyte i zrobione chyba w czasach stanu wojennego <dry>. Rozmowa obydwu kobiet przeistoczyła się w kłótnie, po chwili jedna z kobiet wyciągnęła nóz i chcąc nastraszyć drugą z kobiet, wbiła nóż w kuchenny mebel. W miejscu wbicia noża wyskoczyła rura xD skąd zaczeła wydostawać się woda, po chwili doszło do tragedi.....
kłótnia była tak ostra że jedna z babek wbiła tej drugiej nóz w klatkę i finito... <pro> kobieta po chwili zaczeła krwawić, postanowiłem opuścić dom. Pamiętam że szukałem skarpetek dla siebie, po chwili szukania wydostałem się z mieszkania. <grin>
(15-12-2011, 18:08 )incestus napisał(a): Może to sen proroczy? Fabuła pasuje mi do " Pierwszej miłości" - czyżby przyszły odcinek?![]()
. Pamiętam że byłem uzbrojony w karabin AK-47 lub M4, w tym samym czasie gruba AT przeprowadzała szturm i próbowała odbić galerię z pod naszych rąk.Zebrałem 2-3 osoby i odłączyliśmy się od reszty grupy, pomyśleliśmy że należy obrabować jubilera,który znajdował się przed nami i powinniśmy uciekać bocznym wyjściem. Po wejsciu do jubilera, chcialem rozbic szyby przy stoisku z pierscionkami, ale ktos rzucil gaz paralizujacy czy dymny, bylo w cholere dymu i totalny chaos.Jeden z naszych padł, a my schowalismy sie w jakims schowku, ktory znalazł się jak by wyskoczył z podziemia. Po chwili moglismy wyjsc z kryjowki, znalazlem kilka magazynkow do broni, postanowlismy sie wydostac z galeri, tyle pamietam z tego chorego snu.
. Chciałem sprawdzić czy faktycznie mam LD i czy wiem co robię, wtedy zacząłem coś pisać na kartce, miałem wrażenie że były to zdania z pytaniem, czy mam LD ? czy to jest sen ? nie widziałem ich dokładnie bo były nie wyrazne. Po chwili się przebudziłem.
tak że hardcorowa mieszanka.
postanowiliśmy wybiec z posiadłości i udać się na pobliskie rusztowanie, gdzie mogliśmy bacznie obserowować okolicę i ruchy zombie. Okazało się że ojciec koleżanki został w domu, gdzie zbliżało się stado zombie. Postanowiłem się uzbroić, znalazłem arsenał broni i wyruszyłem w drogę
. |
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|