Nie mogę uzyskać LD
#81
GRATULACJE!!!!!!
Super ze ci sie udało, napawa to nadzieja ze mi tez sie uda :P
"Bo jak ten cymbał w trakcie ćwiczeń w ciągu dnia wyobrażałem sobie siebie odnoszącego sukces z zamkniętymi oczami, czyli pierwsze co zrobiłem po uświadomieniu to otwarcie oczu. No i kicha, po śnie xd" - zapamietam to, bo sam czasami robie TR z zamnknietymi oczami. Dzieki za takie info
A bug is never just a mistake. It represents something bigger. An error of thinking. That makes you who you are.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#82
Nie wiem czy powinienem założyć nowy wątek żeby nie straszyć ludzi nazwą...? ::D  Treść niby się zmieniła, ale z drugiej strony nie wiem czy to dobry pomysł odcinać się od historii i zawartych w niej informacji, może potem być trudniej się połapać...

A przechodząc do sedna- od ostatniego LD miałem jeszcze kilka, ale były bardzo skąpe, krótkie, zaraz się wybudzałem (naturalnie, sen się kończył), albo miałem wątpliwości czy to na pewno LD, bo np. nie zrobiłem testu i tylko byłem przekonany że to sen. Zacząłem się już niecierpliwić że tak ich mało. Znów zwiększyłem ilość testów dziennie które robiłem, dzisiaj po kilkunastu dniach jest rezultat.
PRAWIE idealny LD. Uświadomiłem się zaraz na początku, chociaż nie bez problemu. Zrobiłem test z nosem, oddychałem, ale nic się nie stało. Myślałem że krzywo dziurkę przytkałem po prostu. Już miałem iść dalej, ale przystanąłem i pomyślałem, że może to jednak sen i po prostu mogę oddychać z zatkanym nosem? Zrobiłem jeszcze raz, mocno zatykając nos. I oddychałem. Wtedy dopiero się uświadomiłem. Zabrałem się do śnienia po swojemu. Tylko pojawił się problem, a nawet 2. Jeden to stary- strażnicy. Nie mam jeszcze praktyki, ale chyba się ich jakoś pozbędę jak będę miał więcej LD... W tym to była wścibska osoba która ciągle za mną łaziła i nie dawała spokoju, ale nie była agresywna. Całkiem inaczej niż ostatnio.
Ale głównym problemem było to że sen był okropnie niestabilny. Rozumiem przez to to, że co kilka... hmm... scen? Nie wiem jak określić upływ czasu we śnie ::P robiło mi się jakby czarno przed oczami. Kiedyś, jak byłem mały to też tak miałem w trakcie koszmarów- mogłem się łatwo wybudzić w tym momencie. Miałem świadomość ciała, a nie snu, wystarczyło otworzyć oczy. Ale tym razem nie chciałem się budzić, powtarzałem w kółko mantrę w stylu "chcę wrócić do snu". I pojawiał się stopniowo obraz, a potem sen ruszał dalej. Ale działo się tak kilka/naście razy nawet, niemal co chwilę. Było to bardzo uciążliwe i nie mam pomysłu jak się tego pozbyć. Wydaje mi się że to przez to że spałem bardzo płytko, ale z drugiej strony też pewnie dlatego pamiętałem tak dobrze sen i uświadomiłem się... dodam że to było 8.30-9.30 mniej więcej, tuż przed wstaniem.
Próbowałem też sztuczki o której gdzieś słyszałem czy czytałem, nie pamiętam już. Ponoć można powiedzieć coś w stylu np. "wyraźność snu x2". I chyba działa, mi przynajmniej zrobił się wyraźniejszy, głębszy i kolory intensywniejsze. Ale działało tylko do następnej "przerwy", a za pomocą takich komend nijak nie byłem w stanie tych przerw się pozbyć. Jakieś pomysły, rady? :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#83
No jeżeli to wynika z płytkości, to niewiele da się z tym zrobić. Dobry efekt przyniesie ograniczenie światła w pokoju, np zewnętrznymi żaluzjami. Może to jednak też wynikać z mechanizmu odruchowego, według którego obraz ulega zaćmieniu z powodu z obawy przed samą możliwością zaistnienia tego zjawiska. W tym samym mechanizmie powstają namolne agresywne projekcje. Wtedy najlepszym sposobem jest zawężenie uwagi stricte do czynności wykonywanej obecnie podczas LD, tak żeby uniknąć jakiejkolwiek refleksji na temat oceny jakośći snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#84
Sądzę że to siedzi gdzieś w podświadomości- przed LD, a nawet w tych pierwszych nie miałem czegoś takiego, więc to raczej nie kwestia oświetlenia. 
Jak wspomniałem kiedyś miałem coś podobnego z koszmarami (wtedy nawet nie słyszałem o świadomości w snach, lata temu) - moment przed czymś "strasznym" sen mi się zatrzymywał, miałem świadomość co się za chwilę wydarzy, zupełnie jakbym znał scenariusz filmu który oglądam i robił jego pauzę. Mogłem otworzyć oczy i się obudzić, albo nie otwierać i śnić dalej, sen czekał na mnie. Z biegiem lat ta umiejętność mi zanikła. Dzisiejsza sytuacja była bardzo podoba, ale tylko na zasadzie świadomości tego że to sen który mogę przerwać. Wtedy sen był zatrzymany, a teraz nagle miałem czarność przed oczami- nie mogłem kontynuować wybranej czynności w LD, bo po prostu obraz zniknął. Musiałem skupić się na tym że chcę do niego w ogóle wrócić i dopiero wtedy stopniowo pojawiał mi się przed oczami na nowo coraz bardziej intensywny aż do momentu kiedy ruszał dalej.
Myślisz że jakaś mantra przed snem może coś pomóc? Czy liczyć że to jednorazowy przypadek i patrzeć co będzie w następnym LD? Wolę pytać wcześniej, bo częstotliwość tych LD pozostawia jeszcze sporo do życzenia :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#85
To nie aż takie indywidualne. Kiedy sen ulega spłyceniu z jakiegokolwiek powodu, to zewnętrzne bodźce przedzierają się do snu i zniekształcają go. Kiedy treść bodźców z jawy i ze snu jest niezgodna, wtedy po prostu jakość snu ulegnie pogorszeniu. W takiej sytuacji bardzo typowe jest właśnie zaciemnienie obrazu, pikseloza, zasłanianie czymś widoku itp, jest wiele takich relacji na tym forum :). Twoje dawne koszmary też najpewniej wynikały ze spłycenia snu, tym bardziej, że odczuwałeś, że wystarczy tylko otworzyć oczy. 

Dlatego rozwiązać ten problem można tylko na poniższe sposoby :
1. Starać się samodzielnie pogłębić sen, przez skupienie na tych sennych bodźcach, które nie są zaburzone. To pomoże na krótko a problem będzie wracał falami
2. Za pomocą ćwiczeń w ciągu dnia zapobiec odruchowemu spłycaniu się snu przed porą pobudki
3. Ograniczyć intensywność bodźców z jawy, które zaburzają i spłycają sen nad ranem. Zagłuszyć krzątającą się rodzinę, zaciemnić pokój, nie kłaść się twarzą naprzeciw okna  itp.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#86
Popróbuję, dzięki. Okno mam od wschodu, ale z drugiej strony ciemne zasłony i układ pokoju taki, że na łóżko dociera słońce na końcu, ale jak mam otwarte latem okno to wiatr rusza zasłonami i stąd może być miganie jasności w pokoju, przyjrzę się temu... Jakie ćwiczenia masz na myśli w pkt 2?

Dodam jeszcze że nad ranem, od około 7-8 do 10-11 śpię bardzo płytko, budzę się co jakąś godzinę mniej więcej i niemal w każdej takiej "drzemce" mam osobny sen, zwykle 2-3 w ciągu poranka.

Jak już pytam to przy okazji- można coś poradzić na oporny brak odruchu robienia TR we śnie? W rzeczywistości staram się robić wszystko zgodnie z zaleceniami, tzn. : kilka/naście razy dziennie w losowych momentach wywołuję albo spontanicznie zadaję sobie pytanie "czy to jest sen", "czy teraz śnię", itp. staram się zatrzymać i przestać robić to co robię, jak mam moment to rozglądam się po otoczeniu i przyglądam się szczegółom, czasem zastanawiam się co robiłem wcześniej, skąd się tu wziąłem. Wykonuję TR, a potem znów powtarzam, różnie : "następnym razem gdy będę śnił, rozpoznam że to sen", "będę pamiętać o TR", itp.

Ale w snach TR prawie nigdy się nie pojawia, mam około 2-4 snów dziennie, a TR średnio raz w miesiącu albo dwóch...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nie mogę zasnąć do Wbtb Korsarz04 0 290 11-07-2019, 09:01
Ostatni post: Korsarz04
  Nie mogę zrobić WILD :( Korsarz04 8 723 23-06-2019, 12:40
Ostatni post: Korsarz04
  Nie moge otworzyć oczu. Misiek 4 3,435 15-02-2017, 15:05
Ostatni post: incestus
  Robię TR i nie mogę się uświadomić Niecierpliwy18 9 7,019 20-04-2015, 12:08
Ostatni post: wlodi0412
  Nie mogę uzyskać stanu paraliżu sennego Misiek 9 6,339 14-11-2014, 23:57
Ostatni post: Podroznik

Skocz do:

UA-88656808-1