Robię TR i nie mogę się uświadomić
#1
Witajcie, jestem tutaj nowy, LD interesuje mnie już ponad 2 tygodnie. strasznie się na to napaliłem, przeczytałem internet wzdłuż i wszerz o świadomych snach,techniki itp. no i zacząłem intensywne treningi. Skupiłem się na technice wild+mild, dodatkowo starałem się prowadzić pamiętnik snów, jednak zupełnie mi to się nie udaje, stosowałem autosugestie, nic, nie da rady, po 2 tygodniach mam 3 sny, i to tylko kluczowe hasła np. łąka, świeciło słońce, były 4 osoby w tym ja. i tyle :D Cały czas ćwiczę wilda, jednak albo zasypiam, albo leże, leże i leżę.. i nic. no więc cały czas ćwiczę wilda jednak zachaczyłem o mild, czyli robie codziennie od 2 tygodni tr średnio co 15-20 minut, i od tygodnia zauważyłem efekty, jednak dzieję sie coś czego nie potrafie wyjaśnić, i właśnie z tym zwracam się do was. otóż: zazwyczaj, jak mam sen, to tak jakbym oglądał film, i wydaje mi się że jest to moje życie i wszystko dzieję w realnym życiu(tak jak kazdy sen u kazdej osoby :D) jednak kiedy tak napaliłem się na LD, przez ten tydzień(pon-czwartek) miałem 3 sny, które były.. inne. mianowicie:

siędzę z kolegami na naszej miejscówce, taki murek sb stoi z dupy na pustym placu :D i siedzimy, gadamy, i nagle nad moją głąwą leci f-16, goni go awionetka, z której gościu strzela do f-16 z działka laserowego, a później jeszcze leciał sb czołg, i też do nich strzelał :o i tak się patrze sobie w to niebo i tak myśle... wtf? przecież to nie może być prawda. TO JEST SEN. no i przykładam palce do nosa, zatykam, i wciągam powietrze i... kompletnie nic sie nie dzieje. nic mnie nie wciąga, nie czuje się świadomy. dalej siędzę i rozmawiam z kolegami, pytam się ich, czego nie mam świadomego snu, co się dzieje, a oni nie odzywali się, i się obudziłem. i teraz się dziwie bo: to był sen, zdałem sobie z tego sprawę. jednak nie miałem żadnej kontroli nad ciałem, działałem jakby według jakiegoś.. nwm.. scenariusza? tak jakby ktoś wiózł mnie autem, siedzę w aucie, wiem że w nim siedzę, ale nie mam żadnego wpływu na tor jazdy :D nie wiem jak to opisać. miałem jeszcze 2 sny których do konca nie pamiętam, wskrócie: idę sobie we śnie ulicą, i świadomość mówi zrób tr, no to robie, i dalej nic się nie dzieje. i 3 też coś robiłem, juz praktycznie nie pamiętam, i też coś mi mówi zrób tr,i znowu cisza. jako że sumiennie robie tr, to myślę że weszło mi to w krew i po prostu we śnie mój mózg każe mi zrobić tr jak na codzień.

I teraz czy ktoś potrafi mi odpowiedzieć dlaczego kiedy robię tr, to kompletnie nic się nie dzieje? dodam, że tr robie normalnie, nie automatycznie z przymusu, tylko robie tr, 3 razy, i powtarzam sb ,,ten sam test zrobię, kiedy będę spać" może jest to spowodowane serią porażek w zapamiętywaniu snów? w sensie pamięć jest niewyćwiczona, i nie mogę ogarnąć tego LD(np. tak jakbyście chcieli zainstalować grę 10 gb, a wolne miejsce na dysku macie 4 gb :D)
Mam nadzieję że jest mi ktoś w stanie pomóc, dać mi jakieś rady.Wiem, że moje przykłady są bezsensowne, jednak próbuje wam przybliżyć to,co czułem. z góry przepraszam za wszystkie błędy, piszę z telefonu + dysleksja.

ps. 3 dni z rzędu nie byłem się w stanie uświadomić, dzisiaj jak zwykle spróbuje wilda, i zobaczymy, czy znowu we śnie zrobie tr i nic się nie stanie. napiszę jutro o wynikach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Hej , na samym początku powiem ci że 2 tygodnie praktyk i interesowaniem się tematem to nie tak dużo. Mnie nawyk wykonania TR w realu do świata snu przenosił się ok miesiąca do dwóch. Nie znaczy to że u ciebie też , może to być szybciej lub jeszcze dłużej. Druga sprawa piszesz o Wild i o mild , Nie wspomniałeś nic o technice wbtb , ją powinieneś jaką pierwszą zastosować dopiero później dodać wild bądź mild. Poczytaj temat http://i-sen.pl/Temat-Esencja-technik--9...ja+technik
i ćwicz dalej. jak prawidłowo wykonać wbtb i jak wykonywać TR aby nie był to tylko nieprzemyślany gest. Pozdrawiam
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Tak czy inaczej, jak na 2 tygodnie, to świetne efekty. Ewidentnie źle wykonujesz TR za dnia - odruchowo i nieuważnie, przez co we śnie wykonujesz sam nawyk, a nie możesz go prawidłowo zinterpretować.
Kiedy podnosisz dłoń do TRa masz rozumieć, że teraz możesz znajdować się we śnie, i tylko i wyłącznie wynik tego testu ci na to odpowie. TR wykonujesz powoli i skupiasz się, czy powietrze leci czy nie leci, dzięki temu możesz dokonać oceny, czy otacza cię realność czy iluzja. Częstym błędem jest robienie TRa z myślą " i tak wiem, że jestem na jawie, ale jak zrobię teraz, to może zrobię we śnie ". Właśnie takie TRy nie mają prawa działać we śnie. To z pewnością stało się w 2 i 3 przykładzie.
1szy przykład jest trochę inny, wygląda jak byś faktycznie się uświadomił, a następnie od razu stracił świadomość, albo z powodu otaczających projekcji ( unikamy rozmów z projekcjami w LD ! ), albo z powodu rozczarowania brakiem efektu uświadomienia się ( unikamy nadmiaru emocji, nie spodziewaj się, że świadomość to jakieś uczucie, możesz tylko odczuć " ocknięcie się " )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Poza tym MILD to nie jest sam nawyk TR. Główna część MILD'a to afirmacja oparta o pamięć prospektywną (jak zauważę X, to zrobię Y), najlepiej łączyć z WBTB, zresztą jak wszystkie techniki. Z kolei za dnia można, dla zwiększenia skuteczności, ćwiczyć tą pamięć prospektywną poprzez ustalanie sobie losowych rzeczy i robienia do nich TR.
Ponadto WILD only z WBTB. Chyba, że opanujesz go do bardzo dobrego poziomu, możesz próbować licząc na szczęście :P
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
dziękuję, z piątku na sobotę nic , z soboty na niedziele również nic, i dzisiaj w niedzielę przeczytałem wasze odpowiedzi i chciałbym szczerze podziękować, szczególnie incetusowi, a dlaczego? wziąłem sobie to do serca, robiłem tr co 15 minut, za każdym razem poświęcając bardzo dużo uwagi, zastanawiałem się czy jestem we śnie, czy nie, oczywiście, nie udało mi się wziąść powietrza( no trudno żeby się dało :D) i wtedy powtarzałem sobie. "nie udało mi się wziąść powietrza,jestem na jawie, gdy uda mi się wziąść powietrze, będę świadomy tego, że śnię" przez cały dzień chodziłem pełny nadziei, poszedłem spać, robie wilda, oczywiście zasypiam jak zawsze. nagle mam sen, siedzę z kolegami na działce, robimy grila, coś mi znowu mówi zrób tr. no to robie i nic... zdenerwowałem się, ale czekaj czekaj... skoro na jawie nie mogłem wziąść powietrza (robie tr) a tutaj mogę(i ponownie) no to przecierż... to jest sen! jestem świadomy, wiem to! i nagle podłoga się rozmywa, spadam w czarno-biały wir...

znajduję się w moim pokoju, siedzę na krześle, czuje jakby mi ktoś wbijał miliony igieł, nie bolało ale drażniło. robie tr, juz nic się nie dzieje, ale już byłem spokojny. myślę sobie, coś mnie wciągneło, to musi być ld. wstaję z krzesła i kiedy zrobiłem krok, wszystko zaczęło mi się rozmywać. zacząłem się kręcić w kółko i powtarzać ostrość x 1000! i już mi się nie rozmywało. jednak cały czas czułem taką niepewność, czy aby napewno jestem świadomy? podchodzę do ściany, przykładam rękę do ściany.. weszła jak bym tej sciany tam nie było. a więc jednak :) podnoszę ręce do góry, i sruuu, już latam sobię nad domami, jakie to jest nieziemskie uczucie :) nagle spadam na ziemie, próbuję, i znowu spadam... myślę, nie no uda ci się musisz trochę nad tym pomyśleć,pomedytować w ciszy, no to w takim razie myśle w głowie chciałbym posiedzieć sam, w jakimś pięknym miejscu. otwieram oczy, znajduję się na malutkiej wysepce, wielkości takiej dosłownie jak typowa kawalerka, rosła na niej palma, było ciemne niebo. a na nim.. o jezu,co się na tym niebie działo :D gwiazdy robiły wzory, dziwne znaki,wirowały, zacząłem się im przypatrywać, zastanawiać się czy to ma jakiś sens ( te wzory) i nagle bez żadnego ostrzeżenia spadam w dół i budzę się na łóżku. i dziwne że zasnąłem max o 22, ld trwało max 10-15 minut, a obudziłem się 00:46 czyżby w ld czas płyną inaczej?

Co do tego że było to LD to chyba nie ma wątpliwości, jednak dlaczego patrząc w to cudowne niebo, wyrzuciło mnie z ld? zastanawiałem się czy to nie z tego że przeniosłem się na tą wysepkę, wiecie, wkoncu pierwsze ld mogłem nie mieć władzy. jednak siedziałem na tej wysepce chwilę, więc wydaje mi się że to niebo jest winowajcą. tylko pytanie do was, dlaczego mnie wyrzuciło bez rozmywania? da się to wyjaśnić? czy tak się czasami zdaża? :D

pytanie dodatkowe:dlaczego gdy pomyślałem o spokojnym miejscu, pojawiła się wysepka pośrodku jakiegoś morza czy cuś? nigdy na czymś takim nie byłem, ani nie myślałem o takiej wysepce :) i jeszcze chciałbym wiedzieć czy mogę w ld wyobrażać sobię zarówno otoczenie, jak i osoby, i czy będą one inteligętne? (nie tak jak np. boty w cs :D) bo chciałbym przenieść się do swoich ulubionych filmów, coś co chciałem zrobić od dawna, igrzyska śmierci, star wars, harry potter :) i co się stanie jak umrę w LD? mogę umrzeć na zawał serca czy coś? xD (na nic nie choruje) np będę na igrzyskach śmierci, i mnie przebiją mieczem, co się wtedy stanie? :) czuję, że mam dar do ld, tylko potrzeba mi więcej praktyk, dzisiaj nie wiem czy wogóle zasnę. wiem że was męczę tym, ale musiałem komuś to napisać :) jeszcze raz dziękuję, jak coś będę informował na bieżąco, jakbym coś potrzebował wiedzieć, lub miał jakiś problem z ld :)

PSS: próbował ktoś pogadać z bogiem/szatanem? bo ja bym się nie odważył.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
(26-01-2015, 02:28 )Niecierpliwy18 napisał(a): PSS: próbował ktoś pogadać z bogiem/szatanem? bo ja bym się nie odważył.

Nie trzeba do tego LD. ;) Próbowane było przez wielu i to nie raz.
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
(26-01-2015, 03:05 )FielX napisał(a):
(26-01-2015, 02:28 )Niecierpliwy18 napisał(a): PSS: próbował ktoś pogadać z bogiem/szatanem? bo ja bym się nie odważył.

Nie trzeba do tego LD. ;) Próbowane było przez wielu i to nie raz.

Tak? i jak wrażenia? :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Hehe dobra robota nie cierpliwy, faktycznie masz dar, bo udało ci się osiągnąć LD w pierwszej fazie REM, co jest rzadkością. Z pewnością głównie dzięki temu zdołałeś utrzymać je aż 15 minut, za pierwszym razem zazwyczaj od razu wywala.

Myślę, że LD skończyło się albo planowo, pod koniec fazy REM, albo z powodu immobilizacji obrazu - w LD na leży unikać fiksowania obrazu na nieruchomych obiektach, bo sen może się urwać. Jeżeli jednak gwiazdy poruszały się, to nie było winą zakończenia LD. Nie ma co winić fascynacji niebem, bo emocje ukierunkowane w taki sposób mogą spowodować utratę świadomośći, ale nie wywalenie.
Rozymywanie też nie jest typowym objawem końca snu, równie dobrze może to być spadanie, a i tak może poprzedzać zakończenie snu na setne sekundy.
Jestem przekonany, że nakręciłeś się wiedzą o tym, że sen się rozmywa przed końcem i z tego powodu wszystko się rozmazywało zaraz po uświadomieniu. Jak byś nie miał takiego wyobrażenia, to sen pozostałby wtedy całkiem stabilny.

Co do pytań o kontrolę, to rozejrzyj się po forum, zostały one w różnych miejscach zadane :) Generalnie za wszystko odpowiedzialne są bierne skojarzenia i świadoma wyobraźnia. Ciężko stworzyć postacie z filmu, którymi nie trzeba sterować jak marionetkami, a jednocześnie nie wyrywają się samowolnie ze swojego scenariusza. Projekcje albo są totalnie głupie, albo inteligentniejsze od śniącego :) Nie powiem ci co się stanie jak umrzesz, żeby cię nie sugerować :) Sugestie generują gotowe bierne skojarzenia, unikaj ich, pozostań suwerenny i obiektywny :)

Rozmowa z Bogiem, wyższą jaźnią i tym podobnymi dość często gości w moich LD, wyniki często publikowałem, frazesy nieświadomości są jednocześnie tajemnicze i bardzo śmieszne :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Od tamtego ld nieudało mi się osiągnąć kolejnego, jednak robie postępy w wildzie, bo już miałem paraliż praktycznie całkowity, bo dotychczas dretwialo mi ciało, ale poruszyłem silniej ręką i już było ok, a teraz niemogłem nic zrobić, tylko przełknąć ślinę i poruszać oczami, i wkońcu miałem porządne hipnagogi, i pytanie, u was też hipnagogi przedstawiają zlepek różnych debilnych, niezwiazanych ze sobą rzeczy? :d
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Ja paraliżu nie osiągnąłem ani razu świadomie, ale co jest najdziwniejsze w tym? Wydaje mi się, że miałem hipnagogi nie raz. Czy to mogę nazwać hipnagogami? Plamki pod powiekami, coraz jaśniejsze i jaśniejsze, powoli przeradzające się w obrazy, które tak jakby mogę obserwować. W jednym momencie tak jakby znikły mi powieki i mógłbym oglądać coś fizycznego. Nie raz też miałem huśtawkę podczas zasypiania, ale nigdy nie miałem paraliżu. W młodości byłem lunatykiem, może mieć to jakieś znaczenie? Jak w tej kwestii mają się lunatycy?
U can fly..


...just go to sleep
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nie mogę zasnąć do Wbtb Korsarz04 0 50 11-07-2019, 09:01
Ostatni post: Korsarz04
  Nie mogę zrobić WILD :( Korsarz04 8 200 23-06-2019, 12:40
Ostatni post: Korsarz04
  Nie mogę uzyskać LD Zniechęcony 73 6,354 05-11-2018, 14:47
Ostatni post: Rasiak
  Nie moge otworzyć oczu. Misiek 4 2,267 15-02-2017, 15:05
Ostatni post: incestus
  Nie mogę uzyskać stanu paraliżu sennego Misiek 9 5,875 14-11-2014, 23:57
Ostatni post: Podroznik

Skocz do:

UA-88656808-1